reklama

Marcowe mamy 2026

Byłam wczoraj na wizycie, wszystko w porządku. Dostałam tabletki na mdłości bo mam problem z jedzeniem i mocno spadłam z wagi. Niestety się okazało, ze ten pan doktor z luxmedu nie jest od prowadzenia ciąży tylko od konsultacji i będę musiała chodzić do kogoś innego a szkoda bo mi przypasował. Z samopoczuciem jest różnie, raczej źle. Wczoraj rano bylo lepiej to podjechałam na pobranie krwi, potem cały dzień było tragicznie ale wieczorem znowu przeszło. Miałam powtarzane wyniki krwi dotyczące wątroby i jest tam delikatna poprawa. Zaczynam się zastanawiać czy te złe wyniki nie mają przypadkiem związku z tym, ze brałam w tym roku 4 antybiotyki, ten ostatni byl bardzo mocny i miałam po nim właśnie problemy żołądkowe, nie mogłam jesc, chciało mi się wymiotować... jak już będę miała wszystkie wyniki to pójdę to skonsultować i sobie napiszę na kartce co mam poruszyć bo to jest dramat jak mi wszystko z mózgu ucieka.
 
reklama
Widziałam właśnie jak pisałaś na innym poście, że jesteś w szpitalu. Może zapalenie trzustki? Sprawdzali enzymy? Robili USG?
Aż mi łezka płynie jak czytam o Twoim maluszku, który jest teraz w domu, rozłąka jest na pewno bardzo ciężka dla was. A mówią coś kiedy Cię wypuszczą?
Trzymam kciuki, żeby bóle przeszły, żebyś mogła szybko wyściskać maluszka w domu.
Trzustka na usg idealna, więc chyba to nie to.
Tak, to rozłąka jest okropna :(
Nie wiem kiedy mi wypuszczą. W nocy znów mocno mnie bolało, najgorzej, że mało co pomaga. Położna mi powiedziała, ze moze to dziecko tak uciska na żołądek i że jeśli tak jest to nic mi nie pomogą... dobiło mnie to
 
Ja lubiłam podkreślać brzuszek bardzo!
Teraz poluję na legginsy z lidla ciążowe, ale ciągle są niedostępne.


Może polecicie mi jakieś legginsy ciążowe? Bo ja kupowałam tylko te lidlowskie, a teraz będę musiała zaopatrzyć się gdzieś indziej.
mamafield! z pierwszej ciąży zostały mi jeszcze zimowe getry od nich. Pierwszą i drugą ciążę w nich przechodziłam. Mam jeszcze dresy z annajeans, też super wygodne. Ale większość spodni w lumpie dorwałam
 
Trzustka na usg idealna, więc chyba to nie to.
Tak, to rozłąka jest okropna :(
Nie wiem kiedy mi wypuszczą. W nocy znów mocno mnie bolało, najgorzej, że mało co pomaga. Położna mi powiedziała, ze moze to dziecko tak uciska na żołądek i że jeśli tak jest to nic mi nie pomogą... dobiło mnie to
Kurczę, to taka zawila sprawa. W ciąży też lekarze mają ograniczenia co do leków. Mam nadziej, że ból przejdzie na dniach. A gastrolog Cię konsultował?
 
Ja lubiłam podkreślać brzuszek bardzo!
Teraz poluję na legginsy z lidla ciążowe, ale ciągle są niedostępne.


Może polecicie mi jakieś legginsy ciążowe? Bo ja kupowałam tylko te lidlowskie, a teraz będę musiała zaopatrzyć się gdzieś indziej.
Ja w poprzedniej ciąży kupiłam jedne na vinted z calzedoni takie cos jak woskowane, świetna jakość i naprawdę dlugo mi służyły. 2 pary zamówiłam na shein jak znajdę linka to wstawię naprawdę cos genialnego za małe pieniądze. Grube, nie prześwitujące, powiedziałabym nawet ze fajnie modelujące. Naprawdę gorąco polecam!!! Miałam tez h&M nawet chyba 2 modele ale za tą cenę nie wartało kompletnie. Ogolnie te z calzedoni kupiłam wtedy z polecenia tu na forum, cena nowych no dosyć wysoka ale biorąc pod uwagę ze nic sie z nimi nie działo i służyły mi praktycznie od momentu jak juz potrzebowalam do praktycznie samego konca. I mysle ze w tej ciazy tez mi jeszcze posłużą:)
 
Hejka, ja od środy jestem w szpitalu. Z bobaskiem wszystko w porządku, ale mnie tak strasznie bolał brzuch, że nie dałabym rady spędzić kolejnej nocy w domu. Najpierw podejrzewali kolkę nerkową, ale badania nic nie wykazały. Teraz mówią, że może to zapalenie żołądka.
Dostaję kroplówki i zastrzyki – czasem pomagają, czasem nie…
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w domu została moja 1,5-roczna córeczka, która nie rozumie, gdzie jest mama 🥺💔
To jest właśnie ten moment którego ja sie najbardziej boje w ciąży. Pierwsza moja ciaze przeleżałam od 26tyg do konca w szpitalu i bałam sie przy drugiej powtórki. Na szczęście udało bez cala ciaze. Teraz ma te same obawy ze cos bedzie nie tak i zostawię dzieci w domu. Niby starszy juz 5 lat to rozumie ale ten roczniak jest tak do mnie przywiązany i mysle ze byłoby ciezko. Tak naprawdę jeszcze nigdy nie zostawał beze mnie na noc, nawet mąż ma problem zeby go uspac na nockę.
Trzymam kciuki żeby szybko Cie wypuścili🥰
 
A mam też pytanie do mamusiek, które mają właśnie więcej niż jedno. Jak przeżyłyście rozłąkę z dzieckiem na czas porodu? Ja nigdy nie zostawiałam swojej córki u nikogo na noc, zawsze jest ze mną, sporadycznie zostaje u dziadków kiedy muszę coś załatwić. Na samą myśl, że mam ją zostawić na parę dni łzy same mi lecą. W poprzedniej ciąży leżałam tydzień w szpitalu, bo miałam indukcję przez cukrzycę ciążową, teraz cukrzycy nie mam ale może się pojawić. Musze jakoś przetrawić tę myśl, że nie będę jej widzieć przez parę dni.
 
A mam też pytanie do mamusiek, które mają właśnie więcej niż jedno. Jak przeżyłyście rozłąkę z dzieckiem na czas porodu? Ja nigdy nie zostawiałam swojej córki u nikogo na noc, zawsze jest ze mną, sporadycznie zostaje u dziadków kiedy muszę coś załatwić. Na samą myśl, że mam ją zostawić na parę dni łzy same mi lecą. W poprzedniej ciąży leżałam tydzień w szpitalu, bo miałam indukcję przez cukrzycę ciążową, teraz cukrzycy nie mam ale może się pojawić. Musze jakoś przetrawić tę myśl, że nie będę jej widzieć przez parę dni.
Ja w sumie najbardziej się bałam ze wezmie mnie nagle w nocy i bede musiala jechac a on obudzi sie i bedzie z kimś innym niż ze mną. Na szczęście akurat byl przedszkolu jak pojechałam. Ale wpadłam w straszna panike ze sie z nim nie pożegnałam, zaczęłam płakać co będzie jak juz nie wrócę. No ogólnie nie wiem co mi odwaliło. Tyle ze on tez byl starszy (mial wtedy 4 lata) ja mu dłuższy czas tłumaczyłam ze pojade Po dzidziusia do szpitala zeby sie nie martwił. Nie chciał zostać z teściowa mimo tego ze mieszka z nami nie jest do niej jakoś bardzo przywiazany i wolal jechac na te parę dni do cioci i kuzynów :) ja pojechałam w środę do szpitala więc w sumie tylko jedna nockę tam spal sam bo mąż przyjechał z pracy w czwartek i pojechał do niego :)
Ogólnie no co powiedzieć, fajnie jakbyś faktycznie dawala ja troche częściej moze do dziadków zeby nie bylo to takie nagle. A mysle ze dla Ciebie to tak czy siak bedzie trudne, hormony i tak zrobią swoje. Co by nie bylo to musimy przetrwać te dni w szpitalu. Chociaż bedzie to bardzo trudne
 
Ja w sumie najbardziej się bałam ze wezmie mnie nagle w nocy i bede musiala jechac a on obudzi sie i bedzie z kimś innym niż ze mną. Na szczęście akurat byl przedszkolu jak pojechałam. Ale wpadłam w straszna panike ze sie z nim nie pożegnałam, zaczęłam płakać co będzie jak juz nie wrócę. No ogólnie nie wiem co mi odwaliło. Tyle ze on tez byl starszy (mial wtedy 4 lata) ja mu dłuższy czas tłumaczyłam ze pojade Po dzidziusia do szpitala zeby sie nie martwił. Nie chciał zostać z teściowa mimo tego ze mieszka z nami nie jest do niej jakoś bardzo przywiazany i wolal jechac na te parę dni do cioci i kuzynów :) ja pojechałam w środę do szpitala więc w sumie tylko jedna nockę tam spal sam bo mąż przyjechał z pracy w czwartek i pojechał do niego :)
Ogólnie no co powiedzieć, fajnie jakbyś faktycznie dawala ja troche częściej moze do dziadków zeby nie bylo to takie nagle. A mysle ze dla Ciebie to tak czy siak bedzie trudne, hormony i tak zrobią swoje. Co by nie bylo to musimy przetrwać te dni w szpitalu. Chociaż bedzie to bardzo trudne
Właśnie córka jest przywiązana do mojej mamy, mąż na czas mojego pobytu w szpitalu weźmie wolne. Ja sama nie jestem gotowa żeby ją zostawić na noc u moich rodziców. Wynika to z tego, że córka nie przesypia całych nocy, budzi się i potrzebuje się przytuli i często tylko ja ją potrafię uspokoić. Może to głupie może nie, ale ja nie potrafię wybić sobie z głowy przekonania, że tylko ja w 100% potrafię się zająć moim dzieckiem. Nie umiem dać na luz, jestem typem matki wariatki i jak nie ma obok mnie mojego dziecka to ja wariuje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry