reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Kindzia ja to juz sama nie wiem czy wole rodzic z meżem czy ze znieczuleniem;-) poprzednio roziłam sama i bez znieczulenia i bardzo xle wspominam poród (z wielu względów).teraz chciałbym w czyms sobie ulzyc ale nie wiem jescze w czym bo na jedno i drugie chyba mnie nei stac:errr:
 
reklama
mrówa1 pisze:
i na 100% bedize to Konradek wywalił swoje klejnoty rodzinne
Gratuluję syncia!!!!:-D:-D:-D
skaba1 pisze:
a tak sobie teraz obiecuje te pierwsze zakupki (pisałam już, że przy Bartku wylądowałam w szpitalu i wyprawkę wybierałam z reklamówki ubranek, które przywiozła mi koleżanka - były nowe.. ale troszkę nie takie jak chciałam, no a potem goście ubrań naznosili i pierwsze zakupy robiłam na 74cm)
Ooooo ja też:tak:, dla tego że nie dane mi było z Przemkiem bo tak jak Ty w szpitalu ostatni miesiąc, a poza tym nie mielismy wtedy za dużo pieniążków (prawde mówiąc to wcale nie mieliśmy, tyle tylko co na przeżycie:-() i pamiętam że wtedy kupiłam sama dla Przemka dosłownie 3 rzeczy, jedno body, ręczniczek kapielowy i pajacyka, reszte miałam od koleżanki z lumpeksu lub po innych dzieciach znajomych:dry:. Nowe to tylko jak ktoś przyniósł w prezencie. Ciężkie to były czasy:-(. No ale mieliśmy wtedy wybór albo klepiemy bidę ale z maluchem albo czekamy z potomkiem aż dorobimy się czegoś:dry:. No i cieszę się że nie czekaliśmy bo po tych problemach co miałam z zajściem i utrzymaniem ciązy, to mogło by być nieciekawie.:eek:
Ale teraz niezaleznie czy będzie drugi chłopak zakupy będą:tak::-)
Ja jak będę musiała naturalnie ta zaciągnę małżona choćby wołami:evil:, bo robić to było przyjemnie, no to teraz cierpi razem ze mną:unibrow:. A jak będzie cc to na niektórych szpitalach wpuszczają na salę w trakcie zabiegu, mąż może siedzieć i trzymać za rękę, może i tu tak jest:rofl:
Ja dziś dostałam od łaskawcy samochód na cały dzień (to ze względu na źle zapowiadającą się pogodę), a muszę załatwić kilka spraw w mieście i wieczorem jechać z Przemkiem na malowanie ząbków, ale za to poszaleję sobie dziś po sklepach:-)
 
dzięki za gratulacje dziewczyny:tak::-)
Ja bym chciała rodzić z meżem ale neistety cc będę mieć robiona a u mnie w szpitalu nei wpuszczaja na sale męzów:-(:baffled: ale myślę że będzie czekał za drzwiami;-)
 
Dzień Doberek,ja tez będę mieć cc więc mężuś będzie czekał za drzwiami tak jak ostatnio zresztą:sorry2:U nas też nie wpuszczają,ale tak ogólnie to bym chciała żeby był ze mną;-)
Co do zakupów to muszę kiedyś wziąć się za przeszukiwanie tych worów ubrań po Jaśku co się nadaje a co nie...Pamiętam tylko że mam troche zniszonych ciuszków przez pranie w tych płatkach mydlanych,bo Jasiek miał uczulenie na te Jelpy i inne.po tych płatkach te ciuszki takie dziwne się zrobiły(mam na myśli te śpioszki ,kaftaniki):baffled::baffled::baffled:Dlatego też pewnie zakupie trochę nowości,a jak się okaże że to laseczka będzie to juz chyba oszaleję;-);-);-)
 
hejjj moje drogie parafianki :-)

Moj maz chce rodzic ze mna,ja mam obiekcje.Wszyscy mowia ze mi sie to zmieni przed porodem,ze fajnie miec kogos na sali.Tylko nie rozumiem co taki maz moze pomoc?? Jak powiedzialam J ze poczeka przy automacie z pepsi to sie obruszyl,ze to jego dziecko i chce tam byc,nawet jak mu zabronie to i tak wejdzie.
Mieszkam w Holandii,tu dzieci rodzi sie w domu,ja mam tyle szczescia w nieszczesciu ze bede rodzic w szpitalu ze wzgledu na podwojna szyjke macicy i wczesniejsze operacje dowcipne.KObiety tu nie chodza do gina tylko do pielegniarki.Pierwsza wizyta od 12 tyg.Przy CC maz tez moze byc,nawet przy aborcji mozesz miec partnera.
Nie wiem jak jest w PL ale tu przez net zamawiam sobie daromowe pakiety z drobiazgami dla dzieci.Np Prenatal robi taka wyprawke.Dostaje sie chyba 2 lub 3 pakiety podczas ciazy i magazyn o ciazy i noworodku wysylaja za free do 1 roku dziecka. A po porodzie nadal przychodza jakies pierdolki.
Oki doki,uciekam.Piszcie o tych mezach bo musze podjac jakas decyzje
 
mamma80 ja też prałam w płatkach (bo były najtańsze):-) ale trzeba było prać w conajmniej 60 stopniach bo na szwch ubranekj zostawała taka maź z tych płatków, nie mówiąc już o bębnie pralki:eek:. Potem zaczęłam kupować Polski proszek "Dzidzia czy Dzidziuś" dla mnie rewelacja:tak:, też był z płatkami, ubranka były doprane i w miarę przyjemnie pachniały.
mrowa1 szaleć to raczej bedę wzrokowo :dry:chyba że jakąś jesionkę w hipciu uda mi się kupić na Przemka, bo ma same polary i jedną ale taką kościołową której mi szkoda, a chyba w Leclerku widziałam takie za 35 zł na polarku.
A poza tym musze rozejrzec się dla siebie za jakimś eleganckim strojem bo 10 listopada płyniemy na jednodniowy rejs do Szwecji (jakiś integracyjny od męża z Firmy) no i trzeba elegancko wyglądać.
Wymyśliłam sobie zestaw z Happy mum koszulę i spodnie wełniane potem obskoczę jeszcze w tym zestawie Boże Narodzenie i Sylwestra:zawstydzona/y:.
U mnie w Bełchatowie jest sklep firmowy pojadę poprzymierzam i zapamiętam ceny zobaczę czy nie będzie mi się bardzie opłacało w internetowym sklepie kupić;-)
 
Witam we środę!
Ja dziś w łóżku...buuu.:angry::wściekła/y::wściekła/y:. Choróbsko mnie też dopadła :wściekła/y:. Mam straszny ból gardła. Chyba te kuracje czosnkowe jednak są ciut za słabe. :zawstydzona/y:
Skontaktowałm się z moją dr i powiedziała mi, że mogę brać rutinoscorbin, calcium, tymianek i podbiał i wit.C. TAk więc zamierzam się zastosować i jeszcze dołoże do tego ssanie imbiru, płukanie szałwią gardła i mam nadzieję, że do soboty będę zdrowiósia:-). W sobotę planujemy wyjazd nad morze to mam nadzieję, że nie zawale urlopu...tym bardziej, że już wsio zarezerwowane (hotel nad samiusim morzem).
Mój dzidziuś już nie śpi od 9:00 szaleje w brzusiu mamy. Ale to jest fajne!!! :-D Mój moąż jak o tym opowiadam jest cały w skowronkach. Szkoda, że jeszcze on nie może poczuć tych "kopniaczków".
Ja też planuje zacząć zakupowe szaleństwa jak tylko dowiem się czy to córcia czy syncio. Pomalutku i stopniowo będę coś kupowała. Ale już się nie mogę doczekać.
Co do porodu to chciałabym rodzić naturalnie i z mężem:-). Mój mąż też jest za tym aby był przy porodzie, ale mówi, że to nie ze względu na ciekawość czy też sprawdzenie siebie ale robi to dla mnie, bo wie, że takie wsparcie będzie mi potrzebne. Często też inaczej są kobiety traktowane jak są mężowie przy nich.
mrowa1- gratuluję syncia!!!!!!!!!!!!!!!!!!
niekat- gratuluję ruchów!!!!!!!!!! Oj to jest cudowne uczucie. Nie dziewię, że jak kobiety urodzą to im brakuje tych kopniaczków w brzuszku;-);-)

Trzymajcie się cieplutko!!
 
mrowa1 gratulacje bardzo ci zazdrosze w pozytywnym tego słowa znaczeniu ja chce córke teraz ale chodzi mi ze bedziesz miała parke
 
reklama
heheh kopie mnie dzidziolek:laugh2:ale fajnie ze juz to czuję:laugh2:
wiecie co ja to juz mam pierwsza paczkę pieluszek nawet;-)new born pampersa (2-5 kg).Kupilismy właśnei w poneidzialek (a jak wracaliśmy to poczułam Motylka) z tym ze niestety ja roztrzepana zostawiłam ta paczke pod punktem TPSA jak pytałam o telefon taty (zostawiłam go tam wczesniej do naprawy).zorientowaliśmy sie jak bylismy pod domem ze nie ma tych pieluszek.łukasz na mnie bla bla bla to ja w auto i dawaj z powrotem do sklepu:baffled:no i była.Nikt jej nawet nie zauwazył:-pzabrałam ja i zmyknełam.Kamień z serca bo jak juz coś wreszcie dla dzidziolka kupiam to miało sie okazać ze to stracę???? a w życiu!!! teraz co mieisac bedziemy mu cos kupowac i tak zbierzemy sobie wypraweczkę jak sie patrzy zeby nie latac w ostatnim miesiacu po sklepach bo i tak w koncu czegoś zapomne:dry:ciuszki trzeba jeszcze rpzebrac po oliwii i blixniakach kuzynki i zoabczy czego brakuje.na pewno tych "pierwszych" ubranek troszke a potem to jakos poleci:happy:
przez te ruchy mam taki dobry humorek,że już wszytsko zjadłam co miałam do zjedzenia w pracy i teraz czekam na koniec szychty jak na zbawienie;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry