A my jeszcze leniu****emy

:-)...w łóżeczku:-). Córcia sobie dospała 2,5h a ja dzięki temu was poczytałam (nadrobiłam zaległości

). Ale skomentować wszystkiego mi się chyba nie uda.
Mam nadzieję, że choróbska już uciekły daleko daleko....Sioooo!!!
Mamma- cieszę się, że udało wam się wykurować przed wyjazdem. Życzę udanego wypoczynku i korzystaj ze słoneczka, bo u nas możemy tylko o nim pomarzyć

.
niekat- rozbawiłaś mnie tym opisem dzisiejszego waszego spania

chociaż pewnie Tobie nie było do śmiechu...a i podoba mi się tekst twojego taty a propos kąpieli



weronikaa- no kochana to czekamy na zdjęcia pokoiku Nelci

już wyobrażam sobie jak fajnie sufit będzie wyglądał z tymi gwiazdeczkami
skaba-dziewczyno normalnie brakuje nam Ciebie na naszym forum...zaglądaj do nas częściej

mrowa- jak tam po urlopiku nad morzem (ja się zakręciłam nie wiedziałam czy ty wyjechałaś czy masz awarie kompa...tak to bywa jak się niedokładnie czyta


) No i gratulki dla Kondzia. Wow! Moja Tośka teraz chce tylko stać

nie chce siedziec ... Kroki tez juz chce stawiac

...ale boje sie czy to nie za wczesnie
Doris- Gratulacje dla córeńki z okazji pierwszego ząbeczka. Bravo! No i fajnie, że pogoda się poprawiła w Zakopcu. My też wybieramy się do Zakopca ale na koniec grudnia już nawet zadatkowaliśmy kwaterki. Oj nie mogę się doczekać...moja żabeczka może już będzie brykać (tzn chodzić;-)).
ninja- my też uwielbiamy te dalekie Bieszczady...kwaterkę mamy w Ustrzykach Górnych k/Wołosate. W najbliższym czasie chodzenie od schroniska do schroniska odpada pozostaje stała meta, ale może jak Tosia będzie mieć 2 latka;-)

.
Oj zazdroszczę ci tej twojej psinki, ja też kocham bokserki ale póki co to warunków nie mamy:-(...ale może za 2 latka

.
Siwona- Gratulacje!!!! No i fajnie, że masz już stresik za sobą
Beti- ja też wierzę w ciebie ..dasz radę. Początki są ciężkie a tym bardziej po tak długiej przerwie. Ale dzieciaki pewnie też przerażone

.
Giza- to fajnie,że nie musisz siedzieć w pracy na cały etat

...maluszkom to też pewnie odpowiada

.
Stefanna- oj zazdroszczę ci,że ty już po weselu...ja mam 10.10 (w piątek

tak dziwnie, ale to chyba szczególna data dla młodych więć nie przeszkada im piątek

...gorzej dla gości bo muszą brać urlop

) i jeszcze ja zwykle pojawił się problem z kreacją, bo jednak w tej co miałam iść stwierdziłam, że zbyt letnia, ale jużnie chcę latać i kupować tylko planuję "starą" przerobić

zobaczymy co z tego wyjdzie

.
A moja babeczka też coś dziś pokasłuje ale nie wiem czy to na prawdę czy udaje bo lubi czasmi udawać

...a w nocy to mi się tak skopuje, że już nie mam do niej siły. Żadne śpiworki nie wchodzą w grę bo musi być swoboda i nogi zarzucone na mnie. A jeśli chodzi o skarpetki to nie cierpi spać w skarpetkach...uwielbia mieć gołe nogi.Dziś planuję ją ubrać w jakieś śpiochy albo pajacyka aby miała też zakryte stopy ciekawe jak to zniesie. A w nocy jak ją przykrywałam kocykiem to przez sen się denerwowała. A w domu było 21st. także niezbyt ciepło a ona spała w body z kr rękawkiem i spodenkach +skarpetki także była lekko ubrana

. No cóż zacznie się testowanie.
Wczoraj byłyśmy na spacerku to już wyjęłam jesienną ciepłą kurtkę dla Tosi i ciepłą czapkę...kurcze jeszce nie bardzo wiem jak ubierać ją aby nie było za ciepło i aby nie zmarzła

... To taki głupi okres, bo dziecko jeszcze nie biega (to by się zagrzało) i leżeć spokojnie też nie leży (bynajmniej nie mój szaleniec). Zła była, że się nie może wiercić w tej kurtce

:-)

.
Wow- ale walnęłam posta






:-)