Marteczka23
Fan(ka)
Wow Mrówa,Niekat te wasze chłopaczki to tacy rasowi faceci,wszystko chcą szybko...już
,jak ja moją stawiam bo prostuje i wysztywnia nogi to nie wie o co chodzi i nie przebiera nóżkami za to na rękach jak jej zwisają to strasznie
I jak leży to tylko się turla na boki,nie pełza
I co ja mam Dorotaa powiedziec?Moja jest najstarsza,ale każdy ma swoje tempo,a może na tym wasym mleczku tak się szybko rozwijają
.My byłyśmy dzisiaj na tym szczepieniu,pogoda do dupy,kropi już drugi dzień i jeszcze musiałam się z nią busem na rękach tłuc
.Siwona gratulacje!z bycia mamą się mądrości nabywa
Kasik to smutne wieści o tacie nam przynosisz
,ale trzymaj się,trzeba byc silnym dla niego!;-)Weronika spoko ten wózeczek,ale muszę miec coś skladanego w parasolkę i wagowo jak twój,a ja jak się przymierzałam w sklepie to stwierdziłam,że wolę chyba 2 rączki i stwierdzam,że następne dziecko będzie miało wózek skladany w parasolkę ale z gondolką i już nie będzie problemu o schowanie do bagażnika czy odpinanie kół albo wypinanie czegoś żeby złożyc.Stefanna a gdzie to Zuzieńka była?Bo ja nie w temacie chyba
.My też mamy wesele w październiku 4-go ale nie chce mi się tam wcale jechac(bo to wyjazdowe)nie mamy kasy na takie imprezy i musiałabym małą z siostrą zostawic bo mama pojechała z powrotem do Włoch,teściowa w sanatorium od piątku na 4 tygodnie(ufff spokoju trochę mamy wreszczie):-).A mała tak się wycwaniła,taki mamin cycek z niej się zrobił,że jak ją podrzuciłam na godzinę do siory to jak szłam po nią to na klatce słyszałam jak płakała,a mąż z osiedlowego parkingu ją słyszał.Kapnęła się tyllko,że nie jest u siebie i w dodatku bez mamy i nie chciała jej nawet nic zjeśc kaszki,chociaż ją wszyscy wszystkim zabawiali śmiała się i za chwilę płacz.Kurde wcale mi się to nie podoba:-(.Może jak ona do nas przyjedzie do niej to będzie inaczej.Siądzie do jedzenia w swoim krzesełku i będzie zadowolona.
W sobotę żeśmy trochę porządzili z Chrzestnymi i ich połówkami poszły 3 flaszki(jak nie ma teściwej to wszyscy harcują w domu
)mała zjadła,usnęła,przeniosłam ją spac do drugiego pokoju i obudziła się jak wychodzili o 2:30 no to ją wziełam do siebie na łóżko i spałyśmy do 12
Wyszła jej druga jedynka na dole i stwierdziłam,że to były przyczyny jej zachowań nie do zniesienia,ogólnie już jest taka fajna i kumata,że z dnia na dzień kocham ją coraz mocniej
.
Moja waga też mnie zadawala też 2kg mniej niż sprzed ciąży,ale to z braku czasu na żarcie chyba:-)
,jak ja moją stawiam bo prostuje i wysztywnia nogi to nie wie o co chodzi i nie przebiera nóżkami za to na rękach jak jej zwisają to strasznie
I jak leży to tylko się turla na boki,nie pełza
I co ja mam Dorotaa powiedziec?Moja jest najstarsza,ale każdy ma swoje tempo,a może na tym wasym mleczku tak się szybko rozwijają
.My byłyśmy dzisiaj na tym szczepieniu,pogoda do dupy,kropi już drugi dzień i jeszcze musiałam się z nią busem na rękach tłuc
.Siwona gratulacje!z bycia mamą się mądrości nabywa
Kasik to smutne wieści o tacie nam przynosisz
,ale trzymaj się,trzeba byc silnym dla niego!;-)Weronika spoko ten wózeczek,ale muszę miec coś skladanego w parasolkę i wagowo jak twój,a ja jak się przymierzałam w sklepie to stwierdziłam,że wolę chyba 2 rączki i stwierdzam,że następne dziecko będzie miało wózek skladany w parasolkę ale z gondolką i już nie będzie problemu o schowanie do bagażnika czy odpinanie kół albo wypinanie czegoś żeby złożyc.Stefanna a gdzie to Zuzieńka była?Bo ja nie w temacie chyba
.My też mamy wesele w październiku 4-go ale nie chce mi się tam wcale jechac(bo to wyjazdowe)nie mamy kasy na takie imprezy i musiałabym małą z siostrą zostawic bo mama pojechała z powrotem do Włoch,teściowa w sanatorium od piątku na 4 tygodnie(ufff spokoju trochę mamy wreszczie):-).A mała tak się wycwaniła,taki mamin cycek z niej się zrobił,że jak ją podrzuciłam na godzinę do siory to jak szłam po nią to na klatce słyszałam jak płakała,a mąż z osiedlowego parkingu ją słyszał.Kapnęła się tyllko,że nie jest u siebie i w dodatku bez mamy i nie chciała jej nawet nic zjeśc kaszki,chociaż ją wszyscy wszystkim zabawiali śmiała się i za chwilę płacz.Kurde wcale mi się to nie podoba:-(.Może jak ona do nas przyjedzie do niej to będzie inaczej.Siądzie do jedzenia w swoim krzesełku i będzie zadowolona.W sobotę żeśmy trochę porządzili z Chrzestnymi i ich połówkami poszły 3 flaszki(jak nie ma teściwej to wszyscy harcują w domu
)mała zjadła,usnęła,przeniosłam ją spac do drugiego pokoju i obudziła się jak wychodzili o 2:30 no to ją wziełam do siebie na łóżko i spałyśmy do 12
Wyszła jej druga jedynka na dole i stwierdziłam,że to były przyczyny jej zachowań nie do zniesienia,ogólnie już jest taka fajna i kumata,że z dnia na dzień kocham ją coraz mocniej
.Moja waga też mnie zadawala też 2kg mniej niż sprzed ciąży,ale to z braku czasu na żarcie chyba:-)





Jeśli naprawdę taki chcesz to przed zakupem radziłabym Ci zapakować do wybranego modelu Zuzię i spróbować podjechać pod jakiś próg
) i zlecił ćwiczenia.. za około 2 tyg. mamy się stawić u rehabilitanta i on zrobi Marysi masaż, pokaże ćwiczenia i zdecyduje czy będziemy przychodzic do niego czy ćwiczyć w domu.. na koniec byłyśmy u ogólnego, bo mała pokasłuje.. niestety nasza lekarka na urlopie ibyłuśmy u innje pani.. diagnoza: płuca i oskrzela czyściutkie, gradło lekko zaczerwienione.. leczenie: syropek na gardłko.. ampułka na odporność i antybiotyk
a na wszelki wypadek skierowanie do szpitala