• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

hehhe udało sie... pojechałam do domu po laktator ale że póxniej miałam do załatwienia na mieście jeszcze 5 spraw to wróciłam do pracy o 14 i od razu do łązienki bo mi już piersi wyskakiwały ze stanika (a bluzka z dekoltem i mogłobyć egzotycznie:rofl2:) więc na mieście spędziłąm 3 godziny a mleko odciagnęłam z 4-godzinnym opóźnieniem... no i coraz go mniej jednak:-(aż żal
ninja ale masz smutny miesiąc... przykro mi ale jak potwierdza mrowa dobry masz pomysł z tą modlitnwą w czasie pogrzebu.... to n=ważniejsze niż sama obecność na uroczystośći...
kasik trzymaj sie dzielnie i oby było epiej - znam tą chorobę bo cierpiał na nią mój kochany dziadzio....i tez miał taki kryzys jak twój tata.Pamietam jak leżał w pokoju na środku i sączyłą się w niego kroplówka bo sie aż odwodnił:-(potem jednak nastapiła poprawa:tak:wiec bądź dobrej mysli:tak:
Marcel dziś był podobno bardzo marudny i od dwóch dni śpi bardzo mało w dzień.dwa razy po 30-40 min....wieczorem cięzko zasypia ale a w nocy nadal sie wybudza tyle ze mniej wtedy je a szyciej znów zasypia po przeniesieniu do naszego łóżka:nerd:

czekam na zęba bo nie mam pojęcia co mozę byc przyczyną takiego zachowania u niego jak nie ząb włąśnie.... dziś dostał dwa herbatniki i zjadł je ze smakiem:sorry2:a teraz bawi się u Oliwii w pokoju:sorry2:więc mam chwilkę;-)
 
reklama
Niekat szkoda z emleczka masz coraz mnie ale ja tez juz coraz mniej produkuje bo Kondziu częściej jada inne rzeczy:-p ale wczesniej czy później musi nastac odciecie mleczka ;-) bardziej bedziemy my to przezywac niz nasze dzieci:sorry2:

a ja jutro musze na chwile iśc do pracy bo jedna dziewczyna sie rozchorowała a druga zwolnia sie i nie ma kto pracowac wiec ja wyskocze pomóc rodzicom na 4 h. akurat Łuaksz prawie przyjdzie z pracy a 1h moja mama zosatnie z nimi
 
Ogarnęłam dziś wszystko i jadę jutro do Częstochowy z Tymonem pociągiem. Damy radę.
Jestem dzis zrypana jak nie wiem co... Ale najważniejsze, że wszystko zorganizowałam tak jak trzeba. Muszę nas jeszcze spakować i to wyjątkowo oszczędnie (a wiecie, że z dzieckiem to ciężko zapakować się w jedną walizkę :dry:)
Dzwoniłam do teścia, żeby kupił nam pieluchy (żeby nie wozić) a on do mnie: właśnie jestem w Tesco po pieluchy...:sorry2:

kasik - siły Ci życzę a tacie zdrówka..
 
Ninja szkoda babuni ale sędziwego wieku dotrwała,żeby tak każdy pożył:tak:,to uważajcie tam na siebie.I teścia tak kumatego to pozazdrościc mój jest z tych niedomyślnych tylko swoją"faunę podwórkową"umie rozmnażać:wściekła/y:I takim sposobem już jest drugi miot kotów z wcześniejszego 2 i teraz chyba 3 i kocica,dwa psy które się właśnie od paru dni kopulują:crazy: i jeszcze mała kundelka i gołębie w ilości niezliczonej przeze mnie...:wściekła/y:Normalnie jak u Willas!
Niekat to ci się udało jednak i normalne konsekwencje mniej karmisz mniej produkujesz doskonale pamiętam swoją"walkę"i mękę o pokarm.:-(I fajnie miec starsze dziecko zabawki są,ktoś do zabawy też i zbierac po nim nie trzeba:-pA swoją drogą jak obserwuje starszaka to myślę,że szybciej się rozwija i uczy bo dzieciaki to jednak się najlepiej rozumieją;-)
Mrówa rodzice mają jakiś sklep?czy co?jesteś u nich zatrudniona?
 
witam z rana!!
stefanna pewnie masz rację z tym kompem, bo właśnie pisze z pracy i jest wszystko ok.. ale jestem na odwyku - tzn. nie zabieram laptopa do domu, więc musze sobie jakoś radzic na tym moim starym tryplu:-)

ninja strrasznie mi przykro.. ojj ale masz miesiąc:-(Tymon zaliczy pierwszą podróż pociągiem! dzielna z ciebie babka!:-) teścia pozazdrościć!

niekat szkoda, ze karmienie piersia trwa tak krótko (u mnie teraz było mega krótko:no:), bo to niezapomniane chwile.. a tak - tyle co się człowiek uporał z nawałami i zatorami.. wszystko się ustabilizowało, a tu już koniec.. ale tak jak pisze mrowa - dzieciaki to łagodniej od nas przyżywają

buźki dla was! wracam do pracy:-(
 
wiecie z tym karmieniem... ja jeszcze troche mleka mam i wciaz walcze o produkcję w prawej piersi bo na razie wyglądam troche jak mutant z jedna wieksza:baffled:grunt ze w nocy mam czym karmić ale wziąwszy pod uwagę że w nocy Marcel je coraz mniej (bardzije o przytulanie mu chordzi niz o mleczko) to nie wiem jak to będzie za miesiac powiedzmy wyglądało...
i teraz tak - konczą mi sie tabletki i nie wiem czy brać znów receptę na 3 op. czy jak?ale pewnie wezmę na 3 a jak w międzyczasie zamknę stragan to sie rpzejdę jeszcze raz po plastry i już.W koncu nie musze wykupywac wszytskich 3 na raz:tak:
Marcel wczoraj wypił pierwsza swoja kaszke mannę:tak:smakowała mu wybornie i wydoił cała flaszke od razu a to rzadkośc:rofl2:myślałam ze przespi na niej całą noc ale obudził się - tyle ze jak go rpzeniosłam do nas i przytuliłam to zasnał zanił cyca wyjęłam:laugh2:i tak spał dokąd wyszłam do pracy:tak:dzis też manna - ale niestety dziurka w smoczku musiała byc mechanicznie powiększona (wiem wiem ze nie wolno) bo za póxno było leciec po ten trójprzepływowy - AVENT więc trzeba było zrobić szparke i teraz mamy taki sam tylko zrobiony domowym sposobem. Marcel sie nie krztusi i leci mu świetnie więc wyrzutów sumienia nie mam:tak::-pmoze w październiku kupimy ustniki-niekapki i popróbujemy z nimi powalczyc :tak:
drugi dzień na spiocha zanosze Marcelka do mamy i zaczyna mi kocyków brakowac do zawijania go (na schodach jest chłodno).ale dziś już piątek i przynosze wszytskie graty Smyka do nas włącznie z nową huśtawką i będziemy się bawić:-Da w środe będziemy gościć moja kumpele ze studiów z jej roczniaczką Julitką:-)ale się ciesze ojejeju!
 
ninja bardzo mi przykro, dobrzy ludzie zawsze zostawiają po sobie wielką pustkę :-( Dobrze że wszytko sobie ułożyłaś i możesz pożegnać Babcię
kasik zawsze Tatę podratują, ak nie normalnie to "chemicznie" podkarmią nawodnią i będzie lepiej
niekat szkoda mleczka, ale z drugiej strony wiem co to za uwiązanie i męczarnia z tym ściąganiem
marteczka23 pisze:
I fajnie miec starsze dziecko zabawki są,ktoś do zabawy też i zbierac po nim nie trzeba:-pA swoją drogą jak obserwuje starszaka to myślę,że szybciej się rozwija i uczy bo dzieciaki to jednak się najlepiej rozumieją;-)
Prawda :-) Ninucha jak tylko usłyszy Przemka to głowa jej się odkręca, najlepiej się czuje jak on bawi się koło niej na dywanie. A poza tym szczęśliwa jestem ze zostawiłam po Przemku wszytkie zabawki teraz jej tylko wyciagam a ona cała szczęśliwa że ma coś nowego ciekawego , a nie tylko grzechotki :-D
niekat pisze:
ale niestety dziurka w smoczku musiała byc mechanicznie powiększona (wiem wiem ze nie wolno) bo za póxno było leciec po ten trójprzepływowy - AVENT więc trzeba było zrobić szparke i teraz mamy taki sam tylko zrobiony domowym sposobem. Marcel sie nie krztusi i leci mu świetnie więc wyrzutów sumienia nie mam:tak::-pmoze w październiku kupimy ustniki-niekapki i popróbujemy z nimi powalczyc :tak:
Ja też powiększałam tylko że ja daję z kleikiem ryżowym. A dziś jak będzie to zakupię albo ustnik treningowy albo cały kubeczek

No a u mnie już oboje zasmarkane...mam nadzieję że tylko na tym się skończy.
Acha jeszcze pochwalę Wam się Ninka zaczęła na brzuszku okręcać się wkoło własnej osi a dziś zaczęła sama siadać z lezenia... Małżon się śmieje że to ten królik którego dostała wczoraj na obiad tak na nią podziałał :-D
Jadę zaraz z dzieciakami do miasta musze im czapki kupić bo oboje z gołymi głowami zmszone... dobrze że mają kurtki z kapturami ;-)
 
Ostatnia edycja:
słuchajcie kupiłam kubek treningowy tommee 3+ no i niezadowolona jestem bo nie wiem jak tego używać. Po pierwsze jakies dziwaczne rozwiazanie w tym kubku bo w środku ustnika jest taki bolec który to ma zapewniać niekapanie, żeby pociągnąć cokolwiek z tego to trzeba mocno zebami/dziąsłami ścisnąć żeby się rozszczelniło. Do tego "kapsel" ochroonny jest przymontowany do ustnika na zawiasie, z jednej strony dobrze bo się nie zgubi a z drugiej taki majtający się kapsel to niewygodne jest. Acha i jeszcze ustnik nie jest wkładany tylko przykręcany do zakrętki Ne wiem czy podczas picia nie będize się odkręcał.
No zobaczymy ale mam wrazenie że Avent i campol mają lepiej rozwiązane systemy "niekapków"
 
Marteczka moi rodzice prowadza pare sklepów spożywczych i dwa jest na mnie zapisane ale tylko na papierze jestem włascicielem;-)i normalnie sprzedaje w jednym z tych sklepów;-)

ja kupiłam z aventu niekapek ale Kondzik nei umie z niego pic:-p
 
reklama
Witam!
Właśnie wróciłam z Zuzią od pediatry, wysypało ją na brzuszku - podejrzewamy jarzynki z rybka po grecku, troche ma też czerwone gardło:baffled:, zapisał zyrtec.
Teraz słodko spi, ciekawe jak długo.
Ninja (*) dla babci, dacie rade w pociągu, a teścia pozazdrościć.:tak:
Milla ja mam niekapek z canpolu, też do niczego jak na razie.:baffled:
Niekat jak robisz tę mannę??:confused:
Kasik zdrówka dla Taty, trzymaj się:tak:
Zbieram sie do sprzatania:wściekła/y:, później zajrzę
Miłego dnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry