• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Witam!

Milla ja mam niekapek z canpolu, też do niczego jak na razie.:baffled:
Niekat jak robisz tę mannę??:confused:
ja jestem wierna AVENTOWI.Oliwia sie naim wychowała i byłam zadowolona wiec jak rpzyjdzie pora to i MArcel dostanie swój kubek z tej firmy:happy:
manne robię tak: gotuję 100ml wody i na wrzątek wsypuje łyżeczke kaszki.Gotuję mieszając ciagle ok 4 min potem zostaje mi z tego 50 ml papki wiec robie mleka modyf. 120ml i dodaje wystudzona kaszkę.wychodzi troszke ponad 180 ml w sam raz konsystencjowo jedzonka:happy:smoczek musi miec wiecksza dziurkę bo to jednak kaszka a nie płyn jako taki i jest ok:tak:
ja własnie konczę pracę i czekam na ślubnego zeby po mnie przyjechał:dry:kurde żebym musiała w piątek po południu w pracy siedzieć:wściekła/y:;-)
 
reklama
ninja
[*] dla babci:-(,smutny macie ten miesiąc..Dzielna jesteś..sama pociągiem z maluszkiem:tak:..Szkoda że tato jednak ci niepożyczył:-(..
asze ponoć zyrtec jest dobry na alergię..a ja własnie dziś zakupiłam tą rybkę po grecku z jarzynkami:baffled:
niekat no i tydzien ci zleciał w pracy:tak:.. dobrze że odciągasz,zawsze to jeszcze jakaś produkcja będzie utrzymana..A moja kuzynka też tak ma z jedną piersią..mały nie chciał jej pić (już pod koniec karmienia)z obu..więc dawała tylko jedną..i teraz ma widocznie jedną większą od drugiej..(ale tobie niech mąż dobrze masuje,to się wyrównają;-))
Ja jeszcze nie podawałam kaszki.w sumie to dopiero załapała picie z butelki:sorry2:..ale też będziemy tak próbować..A i do Aventu też mam przekonanie,bo Alex na nim była chowany...i sprawdzał się..
A ja dziś zaliczyłąm wizytę u dentysty..:no:i narazie mam antybiotyk,ale jak nie przejdzie stan zapalny,to :szok:..będzie się działo..:szok:
Alex dalej przeziębiony,może juz ma mniejszy katar,ale dziś juz pokasłuje:no:.. A Tośka-jak jej wyszły te ząbki to uspokoiła się ..i dziś nawet całą noc przespała..od 20stej do 5rano:tak:..Tylko że trzeba wziąść poduwagę fakt, że niedługo będzie reszta wychodzić!:baffled:
 
Witam:-)
Tatuś zabrał Ogry na spacer przed snem, to mogę coś skrobnąć, bo dzieje się u nas duuużo. Wczoraj Emi pokazał, gdzie ma tatusia i wył prawie 15 minut wieczorem, bo nie chciał żeby M go usypiał:crazy: wogóle to było już trzecie podejście do zaśnięcia - dwa pierwsze w moich rękach, no ale w końcu musiałam iść się umyć. Jak wyszłam to młody już ochrypł:no::wściekła/y: Ja nie wiem co z nim nie tak bo Błażej to synuś tatusia:sorry2:
Jeśli mowa o Błażeju, to wczoraj w przedszkolu przywitała mnie pani dyrektor i przedszkolana, no i mówią mi, że młody miał MAŁY wypadek:szok: Nogi się pode mną ugięły:baffled: jak go zobaczyłam to nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać - zdarte pół policzka i pod okiem, no i nos jeszcze:angry: zjechał ze zjeżdżalni na twarz przy znaczącym udziale kolegi. Na szczęście dziś już strupy tylko ma, bo opuchlizna zeszła. Wchodzę do przedszkola, a tam dziś także komitet:crazy::rofl2: - Błażej przyłożył jakiemuś sześciolatkowi, bo mu powiedział, że jest mały no i połamał mu okulary:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: aż się boję iść w poniedziałek:angry::sorry2: Pytam, więc tego mojego orła "Dlaczego uderzyłeś kolegę?" a on mi na to "Mamusiu, ale to nie jest mój kolega tylko jakiś starszak.....Stefan chyba ma na imię" .....Jesssuu...:no:
Ninija przykro mi, że to już drugi raz muszę to pisać, ale przykro mi bardzo:-(
Dziewczyny ja też, jak Niekat, jestem wierna Aventowi,ale ostatnio chciałam kupić w Tesco i nie było więc wzięłam taki zwykły, ale młodemu jak po grudzie idzie:rofl2:
asze, kurcze, mam nadzieję, że będzie oki po tym Zyrtecu:tak:
milla ty chyba pytałaś o owoce (mogę się mylić:zawstydzona/y:) - ja dawałm Błażejowi jak był mały kisiel domowej roboty na przetartych owocach malin - może to by się u Ninki przyjęło;-)No a żeby "dowartościować" (hehehe) zupkę, to daję też przetarte żółtko:tak:
Sorki dziewczyny, że tak dużo o sobie, no i o czterolatku, ale do was mam większe zaufanie niż do osób na nieznanych mi wątkach:sorry2::zawstydzona/y:
 
Czesc Dziewczyny! Mam nadzieje ze mnie jeszcze pamietacie ;-) haha
Troche was zaniedbalam i nie bylo mnie pare tygodni ale komp mi nawalal no i semestr juz sie zacza i rodzice byli w Polsce wiec miala troche wiecej obowiazkuw (musialam jezdzic do rodzicow wyprowadzac psy), no i jeszcze remont tego naszego domu caly czas cos nie tak i wszystko sie opuznia! Wiec nie mialam za duzo czasu zeby do was zagladnac. Sorki dziewczyny!

Michalek rosnie jak na drozdrzach, juz ladnie siedzi, i wszystko chce brac to co mu nie wolno. Przeszlismy ostatnio pierwsza chorobe niestety zapalenie ucha no i nie odbylo sie bez antybiotyku. Najpierw dostalismy pencyline no i okazalo sie ze Michalek jest uczulony i go strasznie wysypalo wiec musielismy zmienic anytbiotyk :no: Troche sie biedulek nameczyl ale juz mamy to zanami. Tylko troche sie boje bo ponoc zapalenie ucha lubi sie czesto powtarzac.

Przepraszam dziewczyny ze tak tylko o nas ale nie dam rady nadrobic wszystkich stron.
Caluski!
 
Witam, u nas dziś była okropna pogoda i nie było spaceru:-(
Ninja - współczuję śmierci babci męża, mam nadzieję, że nie cierpiała...
Skaba - ja też miałam taki problem z forum i pomogła zmiana przeglądarki z explorera na firefoxa
Kasik - pozdrowienia dla taty, dobrze, że znalazło się miejsce w szpitalu
Niekat - powodzenia w walce o laktację. Ja do piątego miesiąca Emilki wstawałam o 2 w nocy i ściągałam, teraz przerzuciłam się na ściąganie przed snem - wiem, jakie to męczące.
Asze - oby wysypka szybko ustąpiła i nie męczyła maleństwa
Ewa - mam nadzieję, że antybiotyk zadziała i pozdrowienia dla Alexa
Kra - ale się dzieje w tym przedszkolu... A Twój Błażej odważny!
Dusia - kiepsko, że Michałek uczulony na penicylinę, bo to lekarstwo na wiele chorób, ale teraz pewnie są jakieś zamienniki.

Ja kupiłam kubek niekapek Nuk - taki z silikonowym ustnikiem. Na razie dałam Emilce na pusto i ładnie złapała ustnik i słychać było, że zasysa. Jeszcze nie odważyłam się z płynem. Myślałam, żeby na początku wlać tak na jeden mały łyczek, potem więcej, ale teraz zastanawiam się, czy nie lepiej spróbować z kaszką. No i czytałam ostatnio, że do kubka niekapka dziecko musi umieć siedzieć, więc nie wiem, czy próbować wcześniej, czy jeszcze czekać.

A kaszkę manną gotuję tak: wlewam 100 ml wody, od tego trochę odlewam i wsypuję do tego 2 płaskie łyżeczki kaszki, a resztę zagotowuję. Do wrzątku wlewam tą wodę z kaszką (jak wsypywałam kaszkę na wrzątek, to robiły mi się krupki). Gotuję 3 minuty cały czas mieszając, a potem dzielę porcję na 2 i jedną część dodaję do słoiczka. Ponieważ daję Emilce po pół słoiczka dziennie, to drugą porcję kaszki dodaję do pozostałej połowy słoiczka i tym sposobem nie muszę gotować kaszki następnego dnia.
 
Dusia moja Melcia miała czesto uszy i to najczęściej od kataru:-( szkoda ze remont sie opóźnia:no:
Kra wow:szok: to niezłych atrakcji ci przyspaża Błazej:sorry2: mały łobuziak z niego i nie da sobie w kasze dmuchac potrafi załatwic starszego kolege;-):-D da se rade w zyciu hehehe
Asze biedna Zuzia oby raz dwa jej przeszło:tak:
 
Dusia ale wcale nie jest powiedziane, że będzie nawracać to zapalenie:tak:, a że jest uczulony to chyba lepiej, że dowiedzieliście się tak szybko:tak:A mówił Ci lekarz od czego to zapalenie, bo nam kazała pediatra uważać przy katarze i układać wysoko do spania, bo może się "zalać" (:-p) i dostać właśnie zapalenia ucha:baffled:
Mrówa, Doris może i odważny jest i radę daje, ale zanim to zacznie się przekładać na korzyści, a nie kłopoty to ja zdążę osiwieć;-):laugh2::angry:
Zapomniałam Wam napisać, że u nas odgłosy dźwiękonaśladowcze w pełnym rozkwicie: autko jedzie "bwwwww, brrrrrrr", krówka na kalendarzu robi "mmmmm, muuuuuuu", a jak gotuję zupę i trzymam go na rękach to jest "mmmmm, aaaaaaaam, ammmmmm, mmmmmm". Do tego jak widzi Błażeja, to aż piszczy:laugh2:wczoraj tak go zafascynowała gonitwa za starszym bratem, że przeszedł za rączki pół pokoju:sorry2:a jak siedzi, to zaczna podskakiwać na pupie i w zależności od podłoża przesówa się lub pada na czworaka:laugh2:
 
Doris nie ma co dygać z niekapkiem, tylko upewnij się, że ustnik odpowiedni do wieku;-)
Niekat ja podziwiam Cię, że tak długo łączysz karmienie naturalne i sztuczne, bo moi chłopcy szybciutko rezygnowali, jak poczuli, że z butli łatwiej, no i się najedzą, bo na moich cycach, to dieta była:-p;-)
 
Witam piątkowo:-)

Asze, dzięki jakoś nam idzie...:tak:tzn mała nie płacze chyba, albo babcia nic mi o tym nie wspomina... kochana teściowa:-) a mnie szybko zlatuje te 5 godzin, ale najgorzej jest od środy do piątku bo wtedy jestem do 16, a tak jak dzisiaj to myślałam, że zdechnę z tęsknoty... prawie wyłam do księżyca:tak::laugh2:
Fajnie, że Zuzia taka rezolutna się robi i pogratulować kolejnego ząbeczka:tak:... a pewnie za Milo świata nie widzi... A co tam słychać u Miłosza?
Co do sczepienia to się obawiam, żeby się nie rozchorowała:tak: Buziaki dla gardłowej Zuzi :*

Niekat, na szczęście nie mam takiego problemu...;-) jakoś wytrzymuje te 5 godzin, ale za to moje piersi są strasznie nabrzmiałe a sutki bolące... ale nawet gdybym chciała odciągać, to po pierwsze nie mam kiedy (żadnej przerwy przez 5 godzin) a po drugie nie ma gdzie... dlatego wielki szacunek, że nadal pracujesz nad utrzymaniem laktacji:tak:
Dobrze, że wspomniałaś o kaszce... powinnam podać Joli do mleczka, kiedy mnie nie ma:tak: i niezła z Ciebie agentka z tymi dziurkami, ale już doświadczona starszą pociechą:tak:

Ninja, współczuję bardzo:-( dobrej drogi Wam życzę i pogratulować odwagi:tak:

Kasik, mam nadzieję, że jak napisała Niekat, po pobycie w szpitalu wróci do zdrowia... trzymaj się mocno...

Mrowa, dopilnujesz swojego interesu:tak: i zasmakujesz w pracy...

Marteczka
, to Twój teść to jakiś mega zwolennik zwierząt... powinien być również łągodny:tak:

Milla, dzięki za sprawozdanie z zakupu niekapka... właśnie miałam kupować taki sam, ale już chyba sobie odpuszczę i zastanowię się nad Aventem... droższy,ale chyba bardziej praktyczny:tak: zdrówka dla dzieciaczków:-)


Ewa, zdrówka dla Was i miejmy nadzieję, że z ząbkiem będzie coraz lepiej... przynajmniej nie będzie już bolał:tak:

Kra, naprawdę relolutny Twój synek... tylko pozazdrościć... będziecie mieli co wspominać na stare lata;-)
nieźle sie rozwija Jeremi... czyli już prawie chodzi... zazdroszczę:tak:

Dusiu, najważniejsze, że już jest zdrowy Michałek... nie ma co się martwic na zapas:tak:

Doris, ale z Ciebie roztropna i zaradna babeczka:tak: poza tym nie warto marnować naszego cennego czasu na pichcenie:-)

 

Załączniki

  • im31.jpg
    im31.jpg
    8,6 KB · Wyświetleń: 74
reklama
Beti, za to Ty masz taaaaaką laseczkę w domu, normalnie to ostatnie zdjęcie Joli na nk to cudo:tak::tak::tak:a tego chodzenia to nie ma co zazdrościć - doczekasz się. Jak ja się niecierpliwiłam przy Błażeju, że jeszcze nie chodzi i nie mówi, to mój tato się śmiał, że jeszcze będę prosić żeby na chwilę przestał gadać i usiadł na d...;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry