• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Babeczka ma już 3 ząbki. No i znowu zaczęła lepiej spać w nocy. Jak mnie dzisiaj budzik obudził to byłam w szoku. No ale co z tego, że Milenka tylko jedną pobudkę zrobiła, skoro przy Przemku było dziś w nocy sporo roboty. Chyba rota go dopadł. Wieczorem kilka razy narzekał, że boli go brzuszek, ale nawet z ochotą jadł. Samej kolacji już nie chciał. No i kilka razy zrobił kupkę. Chwilę po północy budzi mnie Witek, żeby mu pomóc. Nim przebraliśmy Przemka, zrobiliśmy porządek na łóżku i w pokoju, wstawiliśmy pranie to już dobrze po pierwszej się zrobiło. Rano obudził się w marudny, ale już mu brzuszek nie dokuczał. Miałam dylemat, czy ma iść do przedszkola, czy może lepiej nie. Ale w drodze do przedszkola już się ożywił. Na wszelki wypadek powiedziałam w przedszkolu, że miał problemy z brzuszkiem i gdyby coś się działo to mają dzwonić. No i się okazało, że dzieci tylko troszkę, bo reszta na rota chora. Byliśmy na miejscu tuż przed 8, dwie grupy połączone, a dzieci może 10 było. Po południu już na chorego nie wyglądał i stwierdził, że "umiera z głodu".
W pracy już się wdrożyłam. Brak mi tylko sił wieczorem, żeby coś w domu zrobić. A jutro jedziemy do teściów. Przemko oczywiście szczęśliwy z tego powodu. Ciekawa jestem, czy odda Milence swoje łóżeczko turystyczne. Wcale się nie zdziwię, jak w ostatniej chwili zmieni zdanie.
 
reklama
Kurde z tymi alergiami jest przerąbane:no::no::no:moja ma te krosteczki na buźce i spróbuję jej zmienic to mleko a nie ograniczac może zejdą jak jadła Hipp Bio to było lux,nawet z kupkami!A dziś miała takie zaparcie,że musiałam jej pomoc ale po prostu taki "twardziel" ,że szok tak mi jej było szkoda,tak płakała:no::no::no:dopiero jak wyszło to już było dobrze.Znowu cały dzień ciapie a my musiałyśmy skoczyc po decyzję do Mopsu bo przecież od września mi chcieli zabrac zasiłek o dochody męża zeszłoroczne.Super!Bo wtedy ani nie byliśmy małżenstwem ani nie było baby,więc się odwoływałam bo bez tego zasiłku teraz nie przekraczamy tych głupich kryteriów dochododowych(pracuje tylko on)a już nie wspomnę,że pół pensji na rachunki idzie:-(.
Kra ale wywrotowiec z trgo twojego Błażka:-DJa się śmieję ale pewnie nie byłoby mi do śmiechu.Jeju a Jeremi to strasznie szybko się rozwija:tak:Jeden łobuz to chyba drugi będzie mądrala.
Mi też poprzez karmienie jedna pierś została większa:zawstydzona/y:
Zuzi też ta maanna posmakowała dzisiaj na noc bo już strasznie marudziła.Ja do 120ml wsypuję ok 2 łyżki kaszki i gotuję wlewam to do buteleczki dolewam wody chłodnej do 210ml i do tego wsypuję mleko ale daję o 2miarki mniej.
Mrówa to farciara z Ciebie,własna szefowa;-)
Dla wszystkich Chorowitków-szybciarnego powrotu do zdrówka!!!
 
Witam wieczorową porą...!:-)
Męża wyprawiłam; dzieciaczki w łóżeczkach; sama też już się ogarnęłam, więc teraz chwila dla mnie, hehe:laugh2::laugh2:
Nie miałam ostatnio zbyt dużo czasu na net, bo musiałam M przygotować do wyjazdu, no ale odbiję to sobie w tym tygodniu, bo nikt mi nie będzie truł, że komputer ważniejszy od niego, hehe;-):tak: Może w końcu będę na bieżąco...
Zmykam poczytać co u Was, papa
 
Ostatnia edycja:
Beti, za to Ty masz taaaaaką laseczkę w domu, normalnie to ostatnie zdjęcie Joli na nk to cudo:tak::tak::tak:

Zaklepana:-p:laugh2: i dzięki serdeczne
:zawstydzona/y:

Z tym chodzeniem to na pewno masz rację, ale musze to przejść na własnej skórze:tak:

Giza, silny Przemek, że go nie złapało... i cieszę się, że po wyjściu kolejnego zębolka Milenka przesypia noc:tak: Co do robienia czegokolwiek, to ja robię obiad rano, jak idę na 11, albo wcale (ale za to mama mi pomaga)Pewnie niedługo się wdrożysz w tryby pracy i będziesz coraz lepiej zorganizowana
A jak tam Milenka z żłobku sobie radzi?
Miłego wypoczynku u teściów...

Marteczka, nie zazdoszczę przebojó z kupkami... dzisiaj miałam taką samą sytuację... bidulka męczyła się okropnie i nawet nie mogła dobrze zjeść z piersi... a jak kupka poszła po 18:szok:, ale jakaś taka inna i śmierdząca:-p:no: Mam pytanie: czy też sadzi takie bąki-smrodki?
Też chyba poszukam innego mleczka, bo te Bebiko HA chyba jej nie służy skoro tak się męczyz kupką... :-(
 
Ostatnia edycja:
Marteczka - obaj są wywrotowcy i mądrale...niestety, bo to mieszanka wybuchowa;-):laugh2::crazy: A co do Mopsu, to wydaje mi się, ze będzie dobrze, bo oni muszą uwzględniać takie sprawy, jak np utrata pracy itp.
Stefanna a u mnie małż okupuje kompa do 16.10 - do zamknięcia sesji na giełdzie plus 20 min po:rofl2::evil: Już dość ostatnio mam. Twój przynajmniej z Wami chce pobyć:tak:
Giza a szczepiłaś go na rota?
Beti zapomniałam wcześniej....ale Ty kobieto goń chłopa do pomocy...noooo, co się będze obijał i jeszcze krytykował ;D
 
Ostatnia edycja:
Już dość ostatnio mam. Twój przynajmniej z Wami chce pobyć:tak:

No dokładnie tak jak u mnie:no: jest tylko przez chwile, a jak przychodzi do kąpieli czy opieki nad Jolą po 19 to już się szykuje do wyjazdu do kumpla i do północy czasami nie ściągnie:wściekła/y::angry:
Dlatego mam możliwość przynajmniej dostępu do kompa... tak sam go okupuje:-p
 
Beti pruka nieźle a czasem i śmierdząco i ostatnio przeczytałam,że jak są takie rewelacje(a diety pozamlecznej pilnuję już żeby rzeczy zestalających nie dawac tylko rozluźniające)to wtedy trzeba spróbowac zmienic mleko,chyba,że ma to po mnie:zawstydzona/y:i jej tak zostanie:szok:.
Stefanna a gdzie męża przegoniłaś,że go tyle pakowałaś?:laugh2:

Niekat Sto Lat!!!Wiele pociechy z dzieci,wspaniałych chwil i wzruszeń...I dużo zdrówka dla rodzinki!
 
No dokładnie tak jak u mnie:no: jest tylko przez chwile, a jak przychodzi do kąpieli czy opieki nad Jolą po 19 to już się szykuje do wyjazdu do kumpla i do północy czasami nie ściągnie:wściekła/y::angry:
Dlatego mam możliwość przynajmniej dostępu do kompa... tak sam go okupuje:-p
Oj nie... trochę niejasno tu napisałam, bo po 16 to już tylko my:sorry2: a wypady nocne, to baaardzo okazjonalnie, muszę się pochwalić, że męża mam super:laugh2::-pAle jak byliśmy krócej po ślubie to się scysje zdarzały, najpierw się nie kłóciłam i czekałam aż sam się kapnie, że mi przykro, ale sielanka nastała, jak zaczęłam warczeć czasami:rofl2:
 
Giza to super, że wdrożyłaś się już w pracy - zobaczysz, że i reszta z czasem się ułoży!;-):tak:
No i fajnie, że Przemciowi tak szybko przeszło!:-) Oczywiście gratulujemy babeczce kolejnego ząbka! Ja też zauważyłam, że jak Martynce wyszła teraz ta druga dwójka, to lepiej śpi i zrobiła się taka rozkoszna, że aż żal odkładać ją do łóżeczka na spanko, hehe:laugh2: Jest z niej teraz taka śmieszka (chociaż zawsze była, ale teraz jest jeszcze większa) i gaduła, że nie możemy się na nią napatrzeć!:rofl2: U nas też starsza siostrzyczka jest największą atrakcją - dzisiaj skakaniem Zuzia doprowadziła ją do takiego chichotu, że aż się popłakałam ze śmiechu...:laugh2:
Marteczka mam nadzieję, że z krosteczkami i kupkami będzie już dobrze! Ja Martynce kilka dni temu dałam pierwszą zupkę i od razu kolejnego dnia kupka była taka gęsta, ale na szczęście zatwardzenia jeszcze nigdy nie miała...:no:
A co do bączków Beti to moja też już robi takie śmierdziuchy, że trzeba nos zatykać, szczególnie jak kupki nie zrobi przez jeden dzień...!:tak:
Kra świetnego masz synka (myślę o Błażku) - widać, że sobie chłopak da w życiu radę, hehe A Ty nawet jak osiwiejesz to od czego są farby Kochana...!:laugh2::-p A co do Mężusia to mi się bardzo rodzinny typ trafił - nie mogę narzekać, oj nie...!:-) Jak wraca z pracy to każdą chwilę z nami spędza, a w dziewczynkach to zakochany jest bez reszty!:tak: Narzeka tylko strasznie, że przez tą budowę nie ma dla Martynki tyle czasu ile miał dla Zuzi, no ale w końcu nie można w życiu mieć wszystkiego, prawda...?!:sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry