giza
kwiecień 05/luty 08
Babeczka ma już 3 ząbki. No i znowu zaczęła lepiej spać w nocy. Jak mnie dzisiaj budzik obudził to byłam w szoku. No ale co z tego, że Milenka tylko jedną pobudkę zrobiła, skoro przy Przemku było dziś w nocy sporo roboty. Chyba rota go dopadł. Wieczorem kilka razy narzekał, że boli go brzuszek, ale nawet z ochotą jadł. Samej kolacji już nie chciał. No i kilka razy zrobił kupkę. Chwilę po północy budzi mnie Witek, żeby mu pomóc. Nim przebraliśmy Przemka, zrobiliśmy porządek na łóżku i w pokoju, wstawiliśmy pranie to już dobrze po pierwszej się zrobiło. Rano obudził się w marudny, ale już mu brzuszek nie dokuczał. Miałam dylemat, czy ma iść do przedszkola, czy może lepiej nie. Ale w drodze do przedszkola już się ożywił. Na wszelki wypadek powiedziałam w przedszkolu, że miał problemy z brzuszkiem i gdyby coś się działo to mają dzwonić. No i się okazało, że dzieci tylko troszkę, bo reszta na rota chora. Byliśmy na miejscu tuż przed 8, dwie grupy połączone, a dzieci może 10 było. Po południu już na chorego nie wyglądał i stwierdził, że "umiera z głodu".
W pracy już się wdrożyłam. Brak mi tylko sił wieczorem, żeby coś w domu zrobić. A jutro jedziemy do teściów. Przemko oczywiście szczęśliwy z tego powodu. Ciekawa jestem, czy odda Milence swoje łóżeczko turystyczne. Wcale się nie zdziwię, jak w ostatniej chwili zmieni zdanie.
W pracy już się wdrożyłam. Brak mi tylko sił wieczorem, żeby coś w domu zrobić. A jutro jedziemy do teściów. Przemko oczywiście szczęśliwy z tego powodu. Ciekawa jestem, czy odda Milence swoje łóżeczko turystyczne. Wcale się nie zdziwię, jak w ostatniej chwili zmieni zdanie.

Ja się śmieję ale pewnie nie byłoby mi do śmiechu.Jeju a Jeremi to strasznie szybko się rozwija
Jeden łobuz to chyba drugi będzie mądrala.


, ale jakaś taka inna i śmierdząca
A co do Mopsu, to wydaje mi się, ze będzie dobrze, bo oni muszą uwzględniać takie sprawy, jak np utrata pracy itp.
Już dość ostatnio mam. Twój przynajmniej z Wami chce pobyć

a wypady nocne, to baaardzo okazjonalnie, muszę się pochwalić, że męża mam super