MrsF
The proudest mommy
Ale tematy na mamusiowym forum! 
Ninja, fajny test. Wyszlo 32 wiec chyba nie jest az tak zle hi hi
U mnie bunt zaczal sie w wieku ok 11 lat a do zawalu rodzicow prawie doprowadzilam na lotnisku okecie gdzie pojawilam sie z czerwona czupryna, glanami, wygolonymi bokami i kolczykami w nosie i pepku, ... wracajac z pierwszej podrozy do Anglii oczywiscie
J juz jest lobuz no i z takimi rodzicami, a szczegolnie mamusia, to nie ma biedactwo szans na anielski charakter. Musze sie do tego przygotowac psychicznie i pewnie tez do tego ze tez go bedzie po swiecie nosic jak nas oboje
A moja pierwsza 'milosc' to byl nieziemsko przystojny Enrique, ktorego milosne listy do tej pory mam w pudelku na strychu hihi
Dziekujemy za zyczenia dla Dzemika. Juz prawie wyzdrowial. Chyba zaczelo mu sie lepiej robic po zobaczeniu Martynki - okladalismy sobie marcowkowa galerie i jak Martynke zobaczyl to wdzieczyc sie zaczal strasznie do kompa

Ninja, fajny test. Wyszlo 32 wiec chyba nie jest az tak zle hi hi
U mnie bunt zaczal sie w wieku ok 11 lat a do zawalu rodzicow prawie doprowadzilam na lotnisku okecie gdzie pojawilam sie z czerwona czupryna, glanami, wygolonymi bokami i kolczykami w nosie i pepku, ... wracajac z pierwszej podrozy do Anglii oczywiscie

J juz jest lobuz no i z takimi rodzicami, a szczegolnie mamusia, to nie ma biedactwo szans na anielski charakter. Musze sie do tego przygotowac psychicznie i pewnie tez do tego ze tez go bedzie po swiecie nosic jak nas oboje

A moja pierwsza 'milosc' to byl nieziemsko przystojny Enrique, ktorego milosne listy do tej pory mam w pudelku na strychu hihi
Dziekujemy za zyczenia dla Dzemika. Juz prawie wyzdrowial. Chyba zaczelo mu sie lepiej robic po zobaczeniu Martynki - okladalismy sobie marcowkowa galerie i jak Martynke zobaczyl to wdzieczyc sie zaczal strasznie do kompa


Marcel jak radar obudził sie w najciekawszym momencie (co nas oboje niexle wkurzyło) czyli ok 23.30 a zasnał o2.30!!!!!myslałam zę wyjde z siebie i stane obok.Nie pomagała butelka, ani pusta zresztą pierś.smok by na sekunde potem wypadał z krzykiem
Łukasz pierwszy przy nim stał i cierpliwie wtykał smoka ale Księciunio darł gardło aż zachrypł... wtedy Łukasz sie wnerwił i wyszedł (zawsze tak robi zę nie zrobić gotrzej - bo on nerwus i w nerwach mógłby zrobic głupstwo) no to ja stanęłam na łóżeczkiem i przekręcałam i wtykałam i kładłam jak wstawał i głaskałam po głowce i trzymałam za raczkę i nic to nei dało.w koncu wzięłam go do łóżka.Nie było mowy o spaniu.... siadł sobie i sie patrzył a potem zaczał tak marudzić, pokałdac się, przytulac i zrywac nagle ze juz myślałam ze cos mu rzeczywiscie dolega.Puścił kilka "spietych" baków ale nic poza tym.W koncu mnie olśniło
powiedziałam mamie co sie porobiło z nim i dałam Bobodent.A Marcela ostrzegłam w nocy ze jak dziś nie będzie miała wyrżniętego zęba to się na niego obraże i będzie spał na balkonie do 18 roku zycia
?!

) "Dziń dobry, kocham Cię" Nelce śpiewałam jak się budziła rano :-)

(
ja to chyba bym sie squpciala ze strachu
ale ja nie umiem spac w dzien i to moj problem bo mogla bym sie teraz polozyc i przespac