weronikaa
19-03-2008 18-07-2009
ufffffffff na reszcie nadrobiłam, ale tu gorąca debata
Moje zdanie - Agunia wstrzymaj sie z tymi chrzcinami! Mąż koleżanki był wychowany w ateiźmie i teraz "przeszedł" na wiarę katolicką w wieku 23 lat. Ślub bali w KK i powiem, że jego rodzina brała udział w uroczystości, tzn. byli w Kościele. Przyjął niedawno w "pigułce" chrzest, komunie i bierzmowanie i jakoś nie sądzę żeby był "specjalnie napiętnowany" przez rówieśników a jest z małej wioski - więc WSTRZYMAJ SIĘ i niech Ania zadecyduje w odpowiednim momencie w co chce wierzyć.
P.S. Rodziny (teściów) nie zazdroszczę :-
crazy:
Kasik- nie dziwne że wybuchłaś, mnie też czasami do szłau doprowadza jak jadę wózkiem po wąskim chodniku i ktoś nie zejdzie tylko ja musze na ulicę
Cały wczorajszy dzień chodziłam na rzęsach, a to z powodu wtorkowego zapracowania na budowie bo do domu wróciliśmy o 3 rano - ale efekt prac widać - graty stoją a ja ułożyłam panele w salonie i hollu (tylko jadalnia została do skończenia)
Dostałam wczoraj prezencik od rodziców na imienino-urodzino-wprowadziny - żelazko i mikser :-)
(już mniej do kupienie) aaa i kupiłam wczoraj komplet garów 
No i chyba zaczyna mnie brać jakieś choróbsko, bo gardziołko mnie boli :-
-( Pogoda dziś fajna więc pójdziemy na spacerek i po lampy do kuchni i salonu (bo mieli mieć dostawę w tym tyg.)
z tego wszystkiego zapomniałabym - 100 lat dla solenizantów!!!
Moje zdanie - Agunia wstrzymaj sie z tymi chrzcinami! Mąż koleżanki był wychowany w ateiźmie i teraz "przeszedł" na wiarę katolicką w wieku 23 lat. Ślub bali w KK i powiem, że jego rodzina brała udział w uroczystości, tzn. byli w Kościele. Przyjął niedawno w "pigułce" chrzest, komunie i bierzmowanie i jakoś nie sądzę żeby był "specjalnie napiętnowany" przez rówieśników a jest z małej wioski - więc WSTRZYMAJ SIĘ i niech Ania zadecyduje w odpowiednim momencie w co chce wierzyć.
P.S. Rodziny (teściów) nie zazdroszczę :-
Kasik- nie dziwne że wybuchłaś, mnie też czasami do szłau doprowadza jak jadę wózkiem po wąskim chodniku i ktoś nie zejdzie tylko ja musze na ulicę

Cały wczorajszy dzień chodziłam na rzęsach, a to z powodu wtorkowego zapracowania na budowie bo do domu wróciliśmy o 3 rano - ale efekt prac widać - graty stoją a ja ułożyłam panele w salonie i hollu (tylko jadalnia została do skończenia)

Dostałam wczoraj prezencik od rodziców na imienino-urodzino-wprowadziny - żelazko i mikser :-)
(już mniej do kupienie) aaa i kupiłam wczoraj komplet garów 
No i chyba zaczyna mnie brać jakieś choróbsko, bo gardziołko mnie boli :-
z tego wszystkiego zapomniałabym - 100 lat dla solenizantów!!!
...,mam nadzieję że kupisz fajne lampy do salonu i kuchni..




wiec zostala zastawiona nimi a jak chciaa wysiasc to wielce zdziwiona jak ona ma teraz wyjsc-bylo predzej pomyslec
a co do wizyty w Radomiu to mam tam rodzine a konkretnie Radom , Nowy Dwor i Kielce w przyszlym roku mamy w tych stronach wesele albo tak sie przejedziemy jak juz auto kupimy wiec sie wprosze do ciebie
milutko nam sie na to patrzylo bo Arek o tym etapie zapomnial
ogolnie to ale jest lepiej