beti1982
III'2008 i IV'2010
Witam wieczorowo:-)
Od razu ślę buziaki dla Neli :*
Kasik, po Twojej przygodzie ze zdjęciami chyba swoje w końcu zgram na płytki
i chyba pobiłaś rekord w robieniu pierników
A. też już ma wolne, a wraca do pracy jakoś dopiero w lutym i od poniedziałku zajmuje się Jolą
plusy: nie muszę jeździć po teściową, pierwszy raz przyjął kupkę smerfetki (na nocniczku robi już kupki)... minusy: w środę stwierdził, że jedzie do kolegi, bo cały dzień zajmował się małą
już mu zapowiedziałam, że sytuacja jeszcze się nadarzy, że i ja też sobie zrobię wolny wieczór
Befatka, ale przygotowania Cię czekają
no, ale dasz radę... a myślałąm, że wybieracie się do PL
co do kolorku, to już dałas zdjęcie na zamknięty, bo też się pochwalę, że scięłam i ładny brąz połozony
A co będzie jak Oli pójdzie do szkoły, a tam takie atrakcje o 9 lub 11
Przepraszam, ale jakoś smutno mi się zrobiło i trochę zakuło w serducho:-( no ale cóż pewnie jak bym była rodzicem, a nie nauczycielką to bym zareagowałą tak samo;-)Mam nadzieję, że wkleisz kilka fotek Oli z jasełek:-)
jeśli nocka była przespana, to gratuluję, bo Jola po 210 ml i cycusiu budzi się jeszcze w nocy:-( ale za to tylko raz cucusia
co do posta o Marcelowychpoczynaniach, to się rozczuliłąm... ale masz małego mężczyznę
Ninja, i jak po wizycie u neurologa... mam nadzieję, że już spokojniejsza jesteś
a co z tą pracą...
Potem doczuytałąm, że pan Prezez zapalony:-( mam nadzieję, że obejdzie się bez szpitala
jak tez akoatarzona, a włąsnie mi się 2-tygodniowa przerwa zaczęła... chyba mam tak jak Anetka... choruję jak mam wolne
NO I ZDRÓWKA DLA MARYSI... Ale te choróbska się rozmanażają
Weronikaa,
gratulacje przeprowadzki... dopierom teraz zaczniecie żyć
Zdrówka dla Nelki... mam nadzieję, że antybiotyk zrobi swoje... a co po wizycie u gina
albo przy cycusiu:-)
dobrze, że jest BB, bo ja podobnie jak Ty bym się rozchorowałą z domysłów dotyczących rozwoju córki
co do dnia opieki, to ja wzięłąm jeden, a mąż 2
chyba jakiegos dzieciaka ma na boku

gratulacje kolejnego żebola... Emilka dogoniła Milenkę i depcze po piętach Martynce i Neli:-)
Cicha, zdrówka dla Zosi:-) no i u nas już śnieży
ale pewnie do świąt nie zostanie nic:-(
Asze, oby Zuzi szybko wyszły górne jedynki i katar zniknął...
Co do Milo, to pewnie szybko poprawi tą pałkę:-)
Mrowa, ale Mela ma zacięcie... mi by się nie chciało
na szczęście ostatnio wziął się za ocieplanie domku... tylko szkoda, że ma taki słomiany zapał:-( jak już coś zacznie to dopiero po jakims czasie skończy... np. do tej pory nie mam do końca ułożonej terakoty w łazience (mieszkamy już od lipca) i baterii w umywalce
Co do żebolków to Joli wyszły ostatnio góne dwójki w odtępie 5 dni... no, ale,zeby 5 było już przygotowanych

Agunia, ładna choinka... przydałoby się troszkę jakiś smakołyków do powiewszenia... można spytać ile masz lat, bo wyglądasz na młodą mamę
A Ania super
Iza, bravo
I kto mnie pobije w długości postu;-)

Od razu ślę buziaki dla Neli :*
Kasik, po Twojej przygodzie ze zdjęciami chyba swoje w końcu zgram na płytki
i chyba pobiłaś rekord w robieniu pierników
Fajnie, że masz nowego pomocnikaod dziś K ma juz wolne i do 5.01 jest w domku więc babcia dostała wolne a tatus opiekuje się Julkąna razie jest nieźle, jakoś sobie radzi
karmi, zmienia pieluszki, ubiera, przebiera i nawet nie jest zdenerwowany jak wracam z pracy
![]()
A. też już ma wolne, a wraca do pracy jakoś dopiero w lutym i od poniedziałku zajmuje się Jolą
plusy: nie muszę jeździć po teściową, pierwszy raz przyjął kupkę smerfetki (na nocniczku robi już kupki)... minusy: w środę stwierdził, że jedzie do kolegi, bo cały dzień zajmował się małą
już mu zapowiedziałam, że sytuacja jeszcze się nadarzy, że i ja też sobie zrobię wolny wieczór
Befatka, ale przygotowania Cię czekają
no, ale dasz radę... a myślałąm, że wybieracie się do PL
co do kolorku, to już dałas zdjęcie na zamknięty, bo też się pochwalę, że scięłam i ładny brąz połozony
Ale pojechałaśdrugi problem polega na tym że jak jest coś dobrze w tym przedszkolu to zaraz zmieniaja żeby było źle.było ustalone że Jasełka są o 16.00 i byłoby super - akurat wszyscy rodzice spokjnie z 15.00 wrócą ale oczywisćie nie dało się wytrzymac i przesuneły baby na 15.00i teraz ja się musze kuźwa zwalniac z pracy żeby zdążyc ją jeszcze w ogle przebrać co oznacza ze w piatek jedziemy dwoma autami bo mojego męża i taty nie wypuszczą wczęsniej a jeździmy razem do jednej firmy....
wsciekły się czy co te przedkszolanki pierdzielone.Nie dość ze jak kra dowiedauję sie ostatnia o wszytskim (np łuaksz w poniedziałek o 15.30 płacił niespodzianie 6 zeta za wyjazd na koncert który odbył się tego samego dnia o 11.00 - czyli przed faktem dokonanym nas postawili) to jeszcze nie pomysla nic o rodzicach tylko żeby im było wygodnie...
ehhh za czasów kiedy moja mama tam pracowała nie było takich akcji
![]()
A co będzie jak Oli pójdzie do szkoły, a tam takie atrakcje o 9 lub 11
Przepraszam, ale jakoś smutno mi się zrobiło i trochę zakuło w serducho:-( no ale cóż pewnie jak bym była rodzicem, a nie nauczycielką to bym zareagowałą tak samo;-)Mam nadzieję, że wkleisz kilka fotek Oli z jasełek:-)No, no Marcelek robi zapasy na zimę=
Marcel właśnie leży w łózęczlu i patrzy w sufit bo się objadł jak rzadko keidy:-) wypił pierwszy raz 240 ml mleka z kaszką na gęsto bo zauwazyliśmy że 210 ml w niego wpływa jak woda no i budzi się w nocy na jedzenie wiec mozę po prostu się nie najada.No ale te 240 ml tez wciągnął szybciutko więc.... się okarze jaka będzie nocka
![]()
jeśli nocka była przespana, to gratuluję, bo Jola po 210 ml i cycusiu budzi się jeszcze w nocy:-( ale za to tylko raz cucusia
co do posta o Marcelowychpoczynaniach, to się rozczuliłąm... ale masz małego mężczyznę

Ninja, i jak po wizycie u neurologa... mam nadzieję, że już spokojniejsza jesteś
a co z tą pracą...
Potem doczuytałąm, że pan Prezez zapalony:-( mam nadzieję, że obejdzie się bez szpitala
No to widze pociagająca jesteśNo a ja ledwo widzę bo mam taki katarOczy fioletowe...
Ale co tam - małżon w końcu po 3 tygodniach jutro przyjeżdża!!!!!
jak tez akoatarzona, a włąsnie mi się 2-tygodniowa przerwa zaczęła... chyba mam tak jak Anetka... choruję jak mam wolne

NO I ZDRÓWKA DLA MARYSI... Ale te choróbska się rozmanażają

Weronikaa,
gratulacje przeprowadzki... dopierom teraz zaczniecie żyć
Zdrówka dla Nelki... mam nadzieję, że antybiotyk zrobi swoje... a co po wizycie u gina

Doris, Jola tez nie obejmuje tylko dziubie palcmi w oczy, albo wkłada do nosa... no i jeszcze czasem ciągnier za włosy, ale przytula się jak ją trzymam na stojącoMnie za to ostatnio martwi coś innego: mój tata zwrócił mi uwagę, że jak Emilkę trzyma się na rękach, to ona się nie trzyma tej osoby. Myślał, że tylko jego nie chciała objąć, ale mnie też nie obejmuje. Z reguły trzyma rączki opuszczone wzdłuż ciała. Czy Wasze dzieci obejmują Was rączkami jak je trzymacie na rękach?
albo przy cycusiu:-)dobrze, że jest BB, bo ja podobnie jak Ty bym się rozchorowałą z domysłów dotyczących rozwoju córki

co do dnia opieki, to ja wzięłąm jeden, a mąż 2
chyba jakiegos dzieciaka ma na boku

gratulacje kolejnego żebola... Emilka dogoniła Milenkę i depcze po piętach Martynce i Neli:-)
Cicha, zdrówka dla Zosi:-) no i u nas już śnieży
ale pewnie do świąt nie zostanie nic:-(Asze, oby Zuzi szybko wyszły górne jedynki i katar zniknął...
Co do Milo, to pewnie szybko poprawi tą pałkę:-)Mrowa, ale Mela ma zacięcie... mi by się nie chciało

Anetka zazdroszczę pomocy mężaMoj maz wlasnie umyl okna w naszym mieszkaniu (az trzy) ciesze sie bo mam mniej pracy do tego podlogi umyl i gary i zrobil obiad i jeszcze sie caly dzien fifim zajmuje. ja niecierpie myc okien bo mi zawsze schodzi godzina na jedno okno. Wnerwiaja mnie mazy i poprawiam poprawiam i robia sie coraz gorsze :-) A tak on na szybko machnal i pewnie mu lepiej wyszlo niz mnie.
na szczęście ostatnio wziął się za ocieplanie domku... tylko szkoda, że ma taki słomiany zapał:-( jak już coś zacznie to dopiero po jakims czasie skończy... np. do tej pory nie mam do końca ułożonej terakoty w łazience (mieszkamy już od lipca) i baterii w umywalce
Co do żebolków to Joli wyszły ostatnio góne dwójki w odtępie 5 dni... no, ale,zeby 5 było już przygotowanych

Zdrówka dla Filipka... no i Jola tez ma strój świętego do dziadków... jak zdążę to wklęję zdjęcieMój synek w tym roku bedzie robil za mikolaja :-) Stroj juz jest , tylko mokolaj jest na L-4 ale z prezentami zdazy napewno :-)

Agunia, ładna choinka... przydałoby się troszkę jakiś smakołyków do powiewszenia... można spytać ile masz lat, bo wyglądasz na młodą mamę
A Ania super
No, to nici z diety... a swoją drogą, to ze zdjęć wnioskuję, że Ci nie potrzebna... ja za to zjadłam z A na spółkę ptasie mleczko Milki i trochę Michałków... a mi by się przydała dieta, ale rozpocznę ją po zakończeniu karmieniadiete mam przedswiateczna a mi maz przyniosl Milke cala ogromna. Zostawil w szafce w kuchni i teraz slysze jak mnie wola![]()
Iza, bravo

I kto mnie pobije w długości postu;-)


na razie jest nieźle, jakoś sobie radzi
