niekat
Fan(ka)
zazdroszczę:-(Elip oj ja to mam rozbrykanego malucha:-):-):-) nie ma mowy o delikatnym pukaniu - mam wrażenie jakby się całym sobą o mój brzusio odbijał.. cały brzuch p[odskakuje:-):-) czasem się zastanawiam, czy może mu tam źle i protestuje albo chce się wydostaćno tak to jest z cieżarnymi - nie czuje to problem, a czuje to tez problem:-):-)
ja wczoraj próbowałam wysłuchac stetoskopem i Łukasz probował i osłuchał mnie cała od góry do dołu nawet na plecach słuchał i... i NIC.Kompletnie nic nie słychac.zadnego bulgotania nie mówiac o serduszku:-(jestem taka niepocieszona że z tego wszytskiego wysprzątąłam chałupe i potem wieczorem bolał mnei kręgosłup
zasnęłam szybciutko i miałam koszmary:-(nie wiem jak ja wytrzymam do przyszłego poniedziałku:-
no tak to jest z cieżarnymi - nie czuje to problem, a czuje to tez problem:-):-)




i znalazłam tylko jedną u mnie tam gdzie jestem zapisana ale pani maiął być dopiero dziś
ale zadnych leków mi nie dał i dobzre bo nie ma takiej potrzeby:-)
) Ale od tatego czasu "molestuje" meza i z wieczorka naslu****e mi brzuszek. Jak on to mowi - ze mi "bulgocze", ze dzidzio plywa to chyba jest dobrze. Dolek mnie wczoraj dopadl, bo glupia natknelam sie na jakies artykuly o poronieniach w 21tc :-(i tak mi to caly dzien chodzilo po glowie ze nie czuje i ze moze cos jest nie tak. Pocieszam sie ze to pierwszy dziszio i ze babki czesto nie czuja, pozatym ide w poniedzialek o ginki to sie uspokoje.
bede pierwsza