kasia_s
marzec 2008/grudzień 2012
cześć dziewczyny
właśnei dwa dni temu minęła moja, tzn Maleństwa studniówka.
Niestety nie czułam się zbyt dobrze to też nie uczciliśmy jej zbytnio ale myślę że Dzidzia to rozumie :-(w końcu doskonale wie jak mamusia się czuje:-(.
Mam nadzieję że to paskudne przeziębienie wreszcie sie ode mnie odczepi i w końcu nabiore większej chęci do życia
, bo jak na razie to choc jestem na zwolnieniu już od 26 listopada to jeszcze nic konkretnego w domku nie zrobiłam
. Śpię do południa, potem jeszcze trochę poleżę i czekam az Mężuś wróci z pracy
. Na szczęście wraca szybko bo nie ma nadgodzin 
:-).
A dziś byłam u mojego ucznia , któego mama niedawno urodziła. Ten mały skarb ma 3 tygodnie:-), słodziutki. Im czesciej go widze tym bardziej chcę żeby był juz marzec
.
A nasz Maluszek coraz bardziej fika i coraz mocniej się rozpycha

ale dzięki temu juz nie musze się martwić że nie czuję ruchów i zastanawiać się dlaczego
:-).
Pozdrawiam ;-)
właśnei dwa dni temu minęła moja, tzn Maleństwa studniówka.
Niestety nie czułam się zbyt dobrze to też nie uczciliśmy jej zbytnio ale myślę że Dzidzia to rozumie :-(w końcu doskonale wie jak mamusia się czuje:-(.
Mam nadzieję że to paskudne przeziębienie wreszcie sie ode mnie odczepi i w końcu nabiore większej chęci do życia
, bo jak na razie to choc jestem na zwolnieniu już od 26 listopada to jeszcze nic konkretnego w domku nie zrobiłam
. Śpię do południa, potem jeszcze trochę poleżę i czekam az Mężuś wróci z pracy
. Na szczęście wraca szybko bo nie ma nadgodzin 
:-).A dziś byłam u mojego ucznia , któego mama niedawno urodziła. Ten mały skarb ma 3 tygodnie:-), słodziutki. Im czesciej go widze tym bardziej chcę żeby był juz marzec
.A nasz Maluszek coraz bardziej fika i coraz mocniej się rozpycha


ale dzięki temu juz nie musze się martwić że nie czuję ruchów i zastanawiać się dlaczego
:-).Pozdrawiam ;-)

,tylko mi do szczęścia brakuje pracy(dla męża oczywiście)
potem zablokowało karte komuś, potem nastepnej osobie nie miała w kasie wydac ze 100 zł.... no ja wiem ze takie rzeczy sie zdarzają ale czemu zawsze przed nami!!!!!

K...a, jakbym wiedziała to bym to wczoraj zrobiła i dziś tylko pojechała po wypiciu....
. a tak to nie było nawet czasu, żebym obróciła do domu bo zamykali o 9.30... Ew. mogłabym to wypić i nie zrobiliby mi pobrania krwi... Uwielbiam polską służbę zdrowia! A niech ich .... trafi! (jedno co miłe to, że przynajmniej pani laborantka była sympatyczna i konkretna...)