ninjacorps
Marcóweczka 2008
Cześć dziewczyny!
Ja biorę witaminy i jakoś nie tyję.
Kindzia - co do palenia to nie palę już w ogóle - popalałam tak po trzy machy, ale bałam się że tą niechęć "przepalę" więc rzuciłam całkowicie. Najlepsze jest to, że nie cierpię (wcześniej gdybym nie zapaliła przez 3 h to bym ześwirowała chyba ;-)).
W ogóle to mi ciąża bardzo służy - nie palę (małżon wniebowzięty bo nie pali) , zdrowiej się odżywiam, cera ok, seks ok, przytyłam 1 kg i wstaję bez bólu pleców (co przed ciążą zdarzało się prawie codziennie) - zajebiście po prostu :-).
06.09. będę u swojego gina to zdam relację.
Ja biorę witaminy i jakoś nie tyję.
Kindzia - co do palenia to nie palę już w ogóle - popalałam tak po trzy machy, ale bałam się że tą niechęć "przepalę" więc rzuciłam całkowicie. Najlepsze jest to, że nie cierpię (wcześniej gdybym nie zapaliła przez 3 h to bym ześwirowała chyba ;-)).
W ogóle to mi ciąża bardzo służy - nie palę (małżon wniebowzięty bo nie pali) , zdrowiej się odżywiam, cera ok, seks ok, przytyłam 1 kg i wstaję bez bólu pleców (co przed ciążą zdarzało się prawie codziennie) - zajebiście po prostu :-).
06.09. będę u swojego gina to zdam relację.



ale ja myslę że to troche przesada - moja najlepsza kumpela, która pracuje z dzieciakami z najróżniejszymi schorzeniami (logopeda) mówi (i mój gin też) że małe ilości alkoholu są dużo gorsze niż palenie. Palenie jest o tyle groźne, że wpływa na obniżenie wagi dziecka, no a żadna z nas nie wie, czy nie urodzi wcześniaczka a wtedy niska waga jest niebezpieczna.
) no i powiedziałam o tym lekarzowi, on mi na to że jak raz w tyg pół szklanki to dziecku nic się nie stanie, podobnie z kieliszkiem czerwonego wytrawnego na poprawę krwi
.
(zresztą zanim urodziła to leżała na podtrzymaniu i też latała choć na 2 dymki
