reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

ojojoj... już bardzo chcę weekendu!!!
wstałam dzisiaj o 6 i stwierdziłam, że odpuszczam.. zostaję w łóżku.. do 6.50 nie spałam, bo czekałam do 7, żeby zadzwonić do firmy.. no i właśnie przez te 50 minut przeleciała mi przed oczami lista spraw do załatwienia.. stwierdziłam, że to bez sensu, że mam być na urlopie, wstać o 6 i myśleć o pracy.. no i wstałam i poszłam do pracy.. :-):-):-)

a jutro mam imprezę urodzinową Bartka.. i zwali mi sie 15 osób.. i będzie mnóstwo krzyku... a dom zagracony.. i coś do zjedzenia też musi byc... no i jak tu ziścić moje marzenia o poleżeniu w łóżku z książką:zawstydzona/y::zawstydzona/y:

ale za to wczoraj nabyłam super ekstra wymażone spodnie ciążowe.. tylko są za długie, ale to standard przy moich 165cm.. już się nie mogę doczekać, bo teraz brzusio juz pokaźny i uciska, a z drugiej strony schudłam i wszystko na mnie wisi...
 
reklama
Urodzinki;-)no to sobie rzeczywiście nie odpoczniesz ale dla pocieszenia powiem Ci że ja cały weekend spędzę na wykładach.Jutro mam 8-18 a w niedziele 8-15.45.... i jak tu odpoczac.... zachciało mi sie edukacji dodatkowej:angry: a do konca października mam napisac prace dyplomową... phi pikuś!tylko nawet nie mam tematu!!!:no::no::no:
 
Skaba to wszystkiego najlepszego dla Bartusia na drugie urodzinki:-)
Ja mam 158:rofl2: to dopiero wyzwanie kupic sobie spodnie:-D wszystkie z reguły musze skracac:eek::baffled:


mrowa - ja mam 157 :-):-):-)

skaba - najlepszego dla synka!

Juto jadę do mamy :-):-):-) na parę dni, będę w czwartek u gina na usg a później wybieramy się do teściów do Częstochowy. Strasznie się cieszę!!!
 
Dziękuję za wszystkie życzenia:-):-):-)

Pojechała mi moja wakacyjna niania:-(:-( i musimy z mężuniem wracać do rzeczywistości.. praca na zmiany.. pełna opieka nad Bartkiem... i widzimy się w weekendy:-(:-( dobrze, że ten najtrudniejszy czas senności mam za sobą

niekat mnie się niestety też dokształcania zachciało.. pracę muszę napisać do lutego.. no i od października zaczynam cotygodniowe wyjazdy do Krakowa.. ale i tak jest lepiej niż w roku ubiegłym - jeździłam trzy razy w tygodniu - rano do pracy.. zwalniałam sie, a potem prosto do Krakowa, wracałam w nocy i znów rano do pracy (moje studia podobno są dzienne:-))

ninja no prosze jak bliziutko będziesz.. ja mam do Częstochowy tylko 30km:-)
 
na to wygląda ze odpoczywają...Ja dzis zrezygnowałam z wykładów.bardzo źle się czuje od wczorajszego popołudnia:-(moze to rpzez to ze na naszym radomskim lotnisku zgineło wczoraj dwóch pilotów w trakcie pokazów lotniczych Air Show.... ja zawsze bardzo przezywam takie rzeczy... w nocy miałam koszmary:-(Moja mama była z Oli na lotnisku jak to się wydarzyło... Mama nadal jest w szoku a Oli na szczescie sie zorientowała się co sie stało... [***] dla Leszka i Piotra:-(
nie wychodze dzis z domu.Ból brzucha mi dokucza od wczoraj.Wracaja chwilami mdłosci... ehh słaba ta niedziela...
 
reklama
Witajcie Kobiałki,
Szybki post przedurlopowy :-D

To straszne co sie stało w Radomiu, też się tym bardzo zmartwiłam. Wieczorem jeszcze dołożyłam sobie "Jutro pójdziemy do kina", bardzo mi się podobał ten film ale na koniec pobeczałam się okropnie.
Za to w nocy śniło mi się że Józefowicz uczy mnie tańczyć, mówieeeee Waaaam.....;-):-D:-D:-D

Wieczorem wyjeżdżamy nad morze, trzymajcie kciuki żebyśmy spokojnie wypoczęli. I żeby nie lało! Do zobaczenia za tydzień, rosnijcie spokojnie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry