reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

melduję się jeszcze w dupaku:tak:
a teraz po krótce opisze czemu mnie nie było tyle czasu:
w czwartek an wizycie u gina po KTG napomknęłam mu że zauwazyłamz ę troszkę cieknę... zrypał mnie ze zachowałam sie nieodpowiedzialnie nie dzwoniąc do niego od razu i kazał wskaliwać na fotel.Potem USG no i skierowanie do szpitala - migusiem!Zadzwoniłam po łukasza zeby mu o tym powiedziec i zaraz się zwolnił z pracy.Podjechał pode mnie i do domu sie spakować.O 11 bylismy na izbie rpzyjęć.Potem przyjeli mnie na oddział gdzie dwudniowe badania nie wykazały nic groxnego wiec wypuścili mnie w neidzielę.Wybyczyłam sie za wszytskie czasy w tym szpitalu i juz się zastanawialam czy nei zostac i urodizć ale jakoś nie było na to szans;)wiec sie zawinęłam do domu
a w domu...... o Boshe!Mąż konczył remont kuchni i czekało mnie małe sprzątanko.W niedzielę to tylko ogaręłam mieszkanie jako tako co by było podłoge widać a wczoraj caluski dzień byłam na noigach.Dziś nei czuję stóp, krzyża i dłoni, którymi to dłonmi szorowałam płytki z farby i ogólnego sufu;)ale jestem przeszczęsliwa bo kuchnię mam skonczoną i zostało pozbyc się niepotrennych gratów z reszty mieszkania.Wczoraj wieczorem właczyłam już dwa prania na nowej praleczce i dzis z rana nastepne:)jest super.Symptomów porodu brak i ciesy mnie to na razie bo chciałbym zdązyć z tym sprzątaniem i w ogóle.
Przyszła już posciel (nareszcie) dla MArcelka i dal mnei dwa biustonosze do karmienia i koszula do szpitala:)
szpitalne żarcie jest tak okrojone i niesmaczne ze w sumie troszkę mi ubyło na blacie;)w brzuszku mam nadal 100cm a Mały w czwartek wieczorem ważył 2900:)jestem szczesliwa (już to pisałam) i czuję się świetnie:)
jak znajde chwilkę to poczytam cos się działo ale przypuszczam ze nie dam rady nadrobić wszytskiego wieć z góry GRATULUJE MAMUSIOM I ICH POCIECHOM JUŻ W DWUJECZKACH!!!!!Zaraz zerknę które to już sa po...;)
 
reklama
Witaj Niekat!:-)
Super że nic nie wyszło w tym szpitalu..bo to jeszcze nie Twój czas ,a raczej Wasz:tak:!..Ale zawsze to takie dołujace... leżeć niby w szpitalu..a i tak ci ic nie robia...No ale super że jestes w domku..masz teraz satysfakcję z własnej kuchni..no i praleczki..,a i zakupki przyszły na czas:happy2:..widzisz..wszystko jest na dobrej drodze...Zdążysz ze wszystkim:tak:
Pozdrawiam serdecznie!!:-)
 
Witaj Niekat - no w końcu!!!!

No to jednak lepiej, że w dwupaku, bo chociaż kuchnię sobie skończyłaś i pościel doszła - a jakby Marcel już wylazł to co? ;-) :-):-):-):-)

Dziś brat wpadł na chwilę i nazwoził mi gratów, z których wyrosła Majka... Mam tyle tych szmatek i używanych i nowych , że jeśli któraś z Was byłaby chętna, to mogę trochę odesłać (jakby co to na priva). Mam nadzieję, że już nie dostanę od znajomych nic z ciuchów a tylko pieluchy :sorry2:
 

Weronika jak p nocy??;-)Zadziałal wywoływacz??:happy2:;-):tak:
!

No niestety, moja córcia chyba sama chce zadecydować o swoim wyjściu ;-):szok:

Niekat - super że już w domku:-) A szpitalne żarcie jest okropne:angry:
Raz na śniadanie przynieśli 3 kromki z kosteczką masła i plastry salcesonu .... bleeee jak tylko babki wyszły z sali to my w 4 sruuu do sklepu na dół. Zaczęły się śmiać że złe rarytasy nam przyniosły :-D:-D:-D
 
Witam Mamuśki!
Wpadłam Wam tylko powiedzieć dzień dobry, bo zmykam zaraz do fryzjera :-)! Muszę jeszcze tylko odstawić Zuzę do babci i mam dzisiaj trochę luzu...
Za mną kolejna nieciekawa i średnio przespana noc...:-( Mała znowu szalała jak dzika i wywijała fikołki w moim brzuchu. Efektem tego szaleństwa jest to, że znowu zmieniła pozycję, buuu :baffled: Jak mnie obudziła o 6-tej czkawką i poczułam jej główkę pod prawymi żebrami to aż się popłakałam....:sad::sad::sad: Ja chyba oszaleję w tej ciąży...
Pozostaje mi wierzyć, że wróci szybko na swoje miejsce:unsure::hmm:..?!
Chyba nawet dzisiejszy fryzjer nie poprawi mi humoru, buuuu:no::no::no:

Zmykam i nie truję Wam już;
miłego dzionka, papatki
 
Niekat witaj!! Jednak doczekałaś kuchni w dwupaku:tak:
Weronika Twoja mała sama zdecyduje kiedy ma wyjść - tak jak zrobiła to moja - ja nie chciałam rodzić a ona chciała - no i kto wygrał?? Tak, ze zdaj się na Nelę - to ona ma decydujące zdanie:-);-)
Ewa, Kasia teraz Wasza kolej - ociągacie się???;-);-):-)
Stefanna głowa do góry - bedzie dobrze:-)
 
Iza&Marcin, wielkie gratulacje! Rzeczywiscie super prezent na dzien kobiet :-D

Ninja, dobrze ze nie masz GBS bakterii bo to nic przyjemnego taki zastrzyk, szczegolnie ze ja chce uniknac wszelkich spotkan z igla. Szkoda ze i tak sie musisz spieszyc i denerwowac przez ten konflikt serologiczny.

Kasia, no i znowu Cie energia rozpiera!, zebys sie nie przemeczyla bo musisz przeciez teraz energie oszczedzac na porod. Ja to ledwo z domu wychodze na zakupy/spotkania z psiapsiolkami i jak wroce to musze odpoczywac, szczegolnie po prowadzeniu ale to pewnie tez przez ten stres korkowy etc.

dziewczyny czy to moga być skurcze? co jakiś czas w niektórych miejscach napręża mi sie brzuch a przy tym ciężko mi się odddycha i musze brac głębokie oddechy :baffled::confused: sama nie wiem bo cały brzuch nie jest twardy ale w niektórych miejscach jak kamień i do tego tak mi go wysadza:baffled:

Ja dokladnie mialam to samo wczoraj i troche sie wystraszylam bo do tej pory nigdy mi brzuch nie twardnial i bole okresowe jak byly to raczej lagodne a wczoraj wieczorem to chyba z 4 razy mi tak brzuch sie napinal ze bolalo. ale skoro skurcze nie byly regularne i nie trwaly dluzej niz minute to stwierdzilam ze to braxton hicks i dalam sobie spokoj. dzis brzuch ciagle wysoko, zgaga ciagle meczy wiec raczej nic sie chyba szybko nie posuwa :confused:

Niekat, witaj w dwupaku. U mnie tez prawie dolna lazienka skonczona wiec hipcio moze wychodzic za jakis tydzien :-D
 
reklama
a jak to jest u was ze smoczkiem? moja Zuzia była grzeczna płakała tylko na jedzenie pojadła sobie i zasypiała a teraz nie umie zasnąć karmie ją godzinę a potem zasypia z piersią jak ją odstawie to znów płacze i po karmieniu daje jej smoczka zaczyna działać a wy jak myślicie co to może być? bo kolka nie tak by płakała cały czas
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry