*Doris*
Zadomowiona(y)
Witam dziewczynki! Wpadłam się przywitać i uciekam do fryzjera. Mój mąż jest póki co chętny do zajmowania się Emilką, ale jak wspomniałam, że może pójdę do fryzjera po porodzie, a on zostanie z maleństwem, to się przeraził, że miałby zostać sam z dzieckiem. Dlatego zdecydowałam się iść wcześniej, potem i tak pewnie nie będę miała do tego głowy. Pozdrawiam!


ale jak juz dojdę do siebie to pojawię sie częściej
:-) dwie pierwsze to był koszmar - wielki płącz i nasza bezradnosć
ale teraz juz z dnia na dzień bedzie lepiej mam nadzieję :-)
Życzę Ci żeby poskutkowało