moze i macie rację ale jakos mnie meczy to,zwłaszcza ze wczoraj miałam takie kłucia z boku i w podbrzuszu.dzis nawet chyba z tych nerwów to nie mam apetytu,śniadanie to wręcz żułam.dziwi mnie to jednak ze dała mi znak-ruchy czułam tez wczesniej bo juz chyba w 17tyg,teraz na poczatku 19 takie silne szturchnięcie a od dwóch dni musze sie wsłuchiwac czy mała tam jest,niekiedy tez mam wątpliwosci czy to nie jeżdzi mi w brzuchu tylko...

.Siedze sama w domku prawie cały dzien dzis bo M jest na egzaminie a ja sie nudze.Od tygodnia codziennie z rana znowu mam lekkie mdłosci i jakos sie tak zle czuje,zwłaszcza jak sie obudze i przeciagam kosci,moze mała juz jest taka duza ze uwiera na cos np na watrobe.Wczoraj w czasie kompieli miałam ''krzywy'' i ''ruchomy''brzusio;-)