reklama

Marcóweczki 2011

reklama
a ja mam pozny obiad i robie pulpety. To znaczy..juz czekaja z buraczkami tylko pyrki dogotuje :)
A za mna chodzi gzik. Taki ze swieza cebulka i szczypiorkiem, i mlodymi ziemniakami.

Ja dzis oficjalnie weszlam w 8 tydzien, czyli miejmy nadzieje to co najgorsze za mna. Miejmy nadzieje, ze plamienia nie wroca, bo razem ze zniknieciem plamien, skonczyly sie okropne mdlosci. Miejmy jednak nadzieje, ze zwyczajnie to juz za mna, a nie, ze nie mam mdlosci bo..poronilam.
 
Marcepanek-a ty nie masz terminu na marzec kochana? Bo 4 tydzień to mi z wyliczęń wychodzi kwiecień:-) ale miło że jednak w marcóweczkach zagościłaś:-)
 
harsharani buraki tez mogą być, zdycham na nie;-)też mam nadzieję, że dla nas zaczął się lepszy okres, koniec z plamieniami, krwawieniami i poronieniami:-)
 
oj dziewczyny okropne jestescie ;-):-D
ja bym zjadla pierogow z kapusta i grzybami, plackow ziemniaczanych, nalesnikow, krokietow (byle bez miesa.....) i kopytek i.... oj wiele rzeczy bym zjadla.
A poki co zupy jako tako mi wchodza, kanapki z ogorkiem (choc to juz ciezej), a niedawno zjadlam kisiel bo bylam pewna ze bedzie ok i co... nawet kisiel odchorowalam :szok:

ja do wizyty jeszcze ponad tydzien, mam nadzieje ze wszystko z dzidziusiem ok.


czlowiek zdycha ale jak tu miec zly humor jak dinozaury atakuja :-D (moj synus je uwielbia, tak jak ciuchcie i inne pojazdy ;-))
 
reklama
hejo laski ja tylko na chwile wpadam wampowedziec ze zaczełam popoludniu plamic zadzwonilam do poloznej no i powiedziała ze jak to jest brazowa krew to nic zlego sie nie dzieje mam odpoczywac i czekac co bedzie dalej albo minie albo nie...........

juz sama nie iem czy sie martwic czy tez nie ehhhhhh taka jakas zamyslona jstem.......
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry