Marcepanek - przepraszam, slonko, ale ile ty masz lat? Chyba ci sie pomylilo oddanie dziecka do zlobka, na kilka godzin dziennie z oddaniem go komus, nie sprawdzajac komu...Wedlug ciebie jak kobieta decyduje sie na dziecko, to automatycznie ma rezygnowac z siebie? Ze swojego rozwoju? Zamienic sie w zdolowana siedzeniem w domu dzikuske w dresie? Taka co gotuje obiadki i zyje kupa dziecka? No, prosze cie - przeciez jesli ty chcesz siedziec w domu, bo nie masz zainteresowan poza, to ok. Ale nie opowiadaj klamstw, ze matki pracujace robia krzywde dziecku i nie interesuja sie nim. Najlepsza matka to szczesliwa matka, a kobieta lubiaca sie realizowac na gruncie zawodowym nigdy nie bedzie szczesliwa w domu. Obecnie mozna pogodzic i prace i wychowanie dzieci. Wyjdz moze z 19 wieku, co? Zlobki sa instytucja SPRAWDZONA, a nie przechowalnia dla dzieci, realizuja program wychowawczy i edukacyjny, czyli czesto wiecej niz dziecko dostaje w domu. A po kilku godzinach spedzonych z fachowcami, wraca do domu do szczesliwej mamy i ma czas na przytulanie i wyglupy
Zoszka - no, skoro wzrost sie zatrzymal, to chyba naprawde jest juz po. Przykro mi.
Ja chodze po scianach, jestem tak nerwowa, ze az mnie nosi - wszystko przez niepalenie. Moj chlop to juz dzis powiedzial, ze moze lepiej zebym sobie zapalila, a jak on, zdeklarowany przeciwnik palenia, tak mowi, to cos w tym jest. Oczywiscie bylam twarda i nie zapalilam. Rzucajac pozbylam sie wszystkich fajek z domu bo nie dalabym rady inaczej.