• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marcóweczki 2011

A a powinnam byc jeszcze w pracy, a jestem juz w domku po zupcepomidorowej i kawalku tortu wisniowego (takiego mrozonego, rozmrozonego). Pychota. Wygonili mnie z pracy, bo dla ciezarowki dzis nic nie bylo :) a zaplaca normalnie:)

Wogole to moje szczescie niezle rosnie. Tydzien temu moglam sie normalnie zapiac w uniformie, a dzis mi 3 cm brakowalo na brzuchu. Mam nadzieje, ze za szybko nie bedzie rosl... Smaruje sie nowym olejkiem z ROCa.

Harsh, ja tez mam cala chalupe umeblowana z IKEA. Deseczki faktycznie liche, ale jak sie wszystko zlozy, to jest solidne. Ja mam w sumie te takie nienajtansze, chociaz rame do lozka mam za 50 funtow, bo zarysowana z tylu byla :) materaz mam z IKEA i za nic bym go nie zamienila, kanapa skorzana tez sie swietnie sprawuje, stolik kawowy prosi sie tylko o wymiane :) meble w kuchni i szafa z lustarmi w dziecinnym pokoju tez ajkija. Te najtansze moge stwierdzic,ze shit, ale te drozsze sa w miare, chociaz drewienko miekkie.

Jeju, jaki pyszny ten torcik. Taki malutki, z 10 cm srednicy ma ;) pewnie sama go zjem.

Sloneczko dzis u mnie :)
 
reklama
Masala- nawiązując do upychania różnych zbędnych aczkolwiek zawsze potrzebnych rzeczy to ja mam tak samo. Teraz jak M kuł ta wylewkę to kuł ja w najbardziej zagraconym pokoju w całym naszym domku. To uświadomiło mnie ze te rzeczy na pewno wszystkie nie wrócą potem do tego pokoju. Musze przed porodem polowe wywalić bez mrugnięcia okiem....dlatego bardzo dobrze cie rozumie co to znaczy chomikować wszystko co sie da :-D:-D.

Malinka- dach naprawiony był tego samego dnia- bo inaczej bym miala basen teraz w domu:):):-D..a z brzuszkiem już lepiej:):-D

Pinus- dzięki:) przyznam ze jest lepiej jak nie leze:bo jak zalegam gdzieś to mam wrażenie ze mnie już nawet włos na głowie boli..także sobie po trochu siedzę i np.składam ciuszki dziecięce itp:):-)

Papciu
- Kochana buuuuuuu- skonczył mi sie- ten był ostatni...musze uzupelnic po weekendzie zapasy:):-p:-p

Agacina- to nic tylko sie cieszyc i korzystac z wolnego dnia i pogody:):-)

Ola- w wolny dzień to i chipsy można wcinać na obiad hahahahhaha:-D:-D:-D:-D
 
hej kobitki :) nie było mnie tu z tydzien no ale szkoła i nie ma czasu, wczoraj jeszcze urodzinki a jutro lecimi do USC moze nam sie uda załatwić ślubik:)
buziaczki;*;*;*;*;*;*
 
Migotka my byliśmy w piątek i nie było najmniejszego problemu. Musi być zachowany 1 miesiąc i jeden dzień. Tak jakoś wyszło, że się zdecydowaliśmy, bo jak nie teraz to raczej nigdy po ten papierek byśmy się nie wybrali. Ale doszliśmy do wniosku, że zdecydowanie łatwiej nam będzie załatwiać wszystko jako małżeństwo i stąd ten krok.

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek
 

Załączniki

  • images.jpg
    images.jpg
    9,6 KB · Wyświetleń: 30
Ostatnia edycja:
Migotka my byliśmy w piątek i nie było najmniejszego problemu. Musi być zachowany 1 miesiąc i jeden dzień. Tak jakoś wyszło, że się zdecydowaliśmy, bo jak nie teraz to raczej nigdy po ten papierek byśmy się nie wybrali. Ale doszliśmy do wniosku, że zdecydowanie łatwiej nam będzie załatwiać wszystko jako małżeństwo i stąd ten krok.
u nas jest podobnie:) tylko ciekawe czy trzeba miec koniecznie dowód a nie wystarczy paszport no ale jutro sie dowiemy wszystkiego:)
no i wreszcie mieszkanko mamy !!!!!!!!!!:):)
 
Milutek ja skonczylam upychac ipowiem Ci, ze nawet dalam rade:) Moze dlatego, ze mamy dwa schowki w mieszkaniu gdzie mozna szpargaly upchnac... meza do roboty zagnalam i jakos poszlo:) Gorzej bedzie potem... bo myslalm, zeby w jedno z tych miejsc wstawiac wozek, zeby sobie mieszkanka nie gracic... no ale to w marcu pomyslimy:)

Wymyslilyscie mi na obiad spaghetti i nawet mialo byc. Nawet maz sie nie wkurzal, ze znow makaron... ale oczywiscie ze spaghetti dupa wyszla;/ Otworzylam mieso, chce wrzucac na patelnie i mi smierdziec zaczelo... Oczywiscie nasluchalam sie, ze mi wszystko smierdzi i mieso ma waznosc do 20.11 wiec jest dobre i marudze, ale nie odpuscilam... wyrzucilam bo truc sie nie bede...wole wyrzucic dobre niz sie zatruc...
I tym sposobem gotuje zupe.... juz mi tu pachnie, a ja tak cholernie glodna jestem... pochlonelam w miedzy czasie paczke laysow i czekam na nadejscie zgagi:) ale co tam, zupa ja pobije:PP
 
migotka, wszystkiego najlepszego w nowym okresie życia :P fajnie tak wejść w pełnoletniość i od razu ślub, dziecko, mieszkanie :D

masala, dobrze zrobiłaś, nic nie oszuka nosa ciężarnej i po to mamy ten lepszy węch żeby nie truć siebie i dziecka! Ludzie to są naiwni, widzą datę ważności i myślą, że produkt nie może się popsuć wcześniej... A po co ci takie jedzenie, które zaraz zwymiotujesz, tylko ci się zęby popsują i brzuch będzie bolał. Ja bym o*******iła tych, co ci takie głupoty wpierają. >:(
 
Taaa, tak wlasnie Koncia zrobilam, powiedzialam mu co o tym mysle i sie obrazil... tzn oczywiscie powiedzialam to wrzeszczac bo na spokojnie to niestety nie umiem... i znow czekaja mnie ciche dni albo wyciagniecie reki...w koncu to ja krzyczalam;/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry