reklama

Marcóweczki 2011

chciałyście zdjęć z pasowania Piotrusia i jego występu, to na reszcie mam kabel;)
086.jpg071.jpg083.jpg112.jpg093.jpg
 
reklama
Harsh- kolorki fajne bardzo mi sie podobaja ale ja obecnie przy mojej malarce najlepiej jak bym czarne miała:wściekła/y::wściekła/y:a ciemno w mieszkaniu tez mam swiatło czasami cały dzien pale...
Migotka- sierpien jest super jak rok temu w sierpniu slubowałam:-p
Scarletka- ale on słodziutki taki do schrupania hehe a jak grzecznie stoi super!!!


jeszcze godzina i do domu kompiel ,kolacja potem relax z
gazetka na kanapie
 
Ostatnia edycja:
Hahahahahahahhahaahha 'Tato, a ty masz siuraka?' 'A duzego?'....Padlam :-D :-D :-D

Madzik, napisalam,ale mi gdzies wcielo...
Ja do takich poduszek to zwykle bym cos kontrastujacego wziela, ale to zalezy od pomieszczenia calkiem i od tego jaki kolor mebli masz.

meble takie

zmieniłam teraz pokrowce bo te mi się znudziły...

może teraz coś Wam się nasunie;-)
 
Witam się wieczorowo:) Relacje z wizyty zdałam na odpowiednim wątku....teraz padam na twarz:)
wybaczcie mi ale nie dam rady Was dzisiaj nadrobić- muszę odsapnąć po całym dniu włóczenia się i potem zebrać wszystkie dokumenty które będą potrzebne gościowi z ubezpieczalni:)

Miłego wieczorku:)
 
Witam Marcjanki wieczorową porą,
jak większośc z Was i ja nie moge zaliczyć tego dnia do wyjątkowych, mam jakiś spadek formy. Tak się marnie czułam rano, że zrezygowałam z zajęc z języka, 6 godzin w szkole to dla mnie, jak na dziś, było zdecydowanie za dużo.
Cały dzien odpoczywam, czytam BB - i musze się przyznać, że wcale, a wcale mi się nie nudzi.
Synek też chyba zadowolony, bo praktycznie cały czas daje znać o sobie:-)

Ewi - u nas też miała być Hania, bardzo to imie nam się podoba, ale dla Synka to raczej nie pasuje, więc medytujemy jakie mu wybrać, na liście został Franio, Szymek i Jakub.

Swoją droga ciekawe czy wszystkie Marcjanki mają wybrane imię?

Wierka - gratulacje Syneczka, grono marcowych przystojniaków się powiększa:)

Scarletko - zdrówka dla Piotrusia, ależ z niego super przedszkolak, jest juz taki duzy, ciągle miałam wrażenie, że to taki malutki chłopczyk - jak o nim piszesz:)

Pinka - super te Twoje zdjęcia ciążowe, myślę, że gazeta zrobiła super ineteres zatrudniając Ciebie, moje gratulacje.

Milutku - Ty lepiej odpoczywaj, bo znowu się nalatasz, przemęczysz, a my będziemy całe w starchu, ze ledwo dyszysz;)

Pinak, Scarletka - obśmiałam się jak nie wiem co, najlepsze dowcipy jakie ostatnio czytałam, wesoło macie ze swoimi pociechami.


Bosonóżka się nie odzywa:no:, to musi być coś ważnego...albo jest jej tak dobrze na tym urlopie, albo odcięta jest od świata.

Cikawe jak poszło dziewczynom spotkanie z Trójmieście - podzielcie się wrażeniami:)

Witam też wszystkie nowe Marcjanki.

Pozdrawiam Was ciepło
 
EDIT:
Asco, zdążyłam umieścić posta i przeczytałam Twojego! Grunt to wiedzieć, kiedy o kogo zapytać ;-)

Jestem, melduję się! Już po urlopie :-( Mieliśmy spokojnie wracać dzisiaj, ale wczoraj o 13.00 M. dostał telefon, że jest na gwałt potrzebny w pracy, bo inaczej kontrakt, który pieczołowicie dopinał przez ostatni miesiąc pójdzie się j...bać. Wystarczyło, że kilka dni go nie było, wrrrr! O 14.00 już wyjechaliśmy, jeszcze aura na podróże taka, że odechciewało się wszystkiego. Przez jakieś 60 km jechaliśmy jakimiś pipidówkami w takiej mgle, że ja jechałam wychylona przez otwarte na maksa okno i mówiłam, czy już zahaczamy pobocze. Nic nie było widać!!! W międzyczasie zadzwonił mój prezes i wykrzyczał mi, że on mi jutro cały dział zwolni, bo go tak #$%@##$%!!! No to co było robić? Dziś od rana M. do pracy zabijać winnych i ratować co się da, a ja w tym samym celu do siebie. Ledwo do domu dopełzłam, a taki dym w robocie zrobiłam, że szkoda gadać. Bo to jest k...wa paranoja, żeby dorosłych ludzi nie można zostawić na kilka dni i jechać spokojnie na urlop! Wszyscy brali 2 tygodniowe urlopy, zasuwałam za siebie i za nich i słowem się nie odzywałam. A mi dzisiaj gówniara asystentka wyjechała, że jej prezes pod moją nieobecność dorzucił jakąś rzecz do roboty, jakby miała mało swojej pracy. A jak normalnie mnie to dowali, to jest ok?! To ja przez idiotkę mam wracać z urlopu wcześniej, bo nie potrafi się ogarnąć?! Wrrrr!!!!!!!! Już miałam ochotę dzwonić do prezesa, że nie musi mi działu zwalniać, bo sama to za chwilę zrobię! I jeszcze nie skończyłam się ciskać i wściekać i rozstawiać towarzystwa po kątach, a tu chłopak do mnie podchodzi z wnioskiem urlopowym na jutro "bo musi w czymś ważnym dziewczynie swojej pomóc" i żebym mu podpisała. Normalnie mistrz wyczucia chwili!!!
Ufff, zeszło trochę ze mnie! Sorki, musiałam się wyżalić, bo bym wybuchła!

Papcia
! 100 LAT!!!!!!!! 100 LAT!!!!!!!!

Harsha, piękne te szarości na ściany!
Jeżeli to jest coś w tym stylu, jak na zdjęciu poniżej, to bomba w odbiorze w całym pomieszczeniu. Szary, ale nie zimny i na dodatek działa jakoś tak kojąco, uspokajająco.
DW.jpg

Scarletka, fajnego masz modela!!! Pozuje aż miło!

Madzik, obrusik w czerwieni makowej (takiej ciepłej, nie idącej w karmin) albo w intensywnym oranżu.

A my przekombinowaliśmy z łóżkiem, buuuu!!!!!!! Jest śliczne, nadal nam się podoba i po spędzeniu na nim drugiej nocy upewniamy się, że wygodne, ale...
Chcieliśmy łóżko niskie, bo zaparliśmy się na naprawdę duże, a baliśmy się, że takie normalnej wysokości za bardzo nam przytłoczy pokój, zdominuje go. I szukaliśmy niskiego. 2 razy zamówienie zmienialiśmy, aż w końcu - to jest to! No i po wstawieniu do sypialni... łóżko okazało się futonowate. Za niskie jest. Póki co to nam nie przeszkadza, ale za chwilę brzuch będzie duży i ciężko mi się będzie podnosić. No i potem, jak będę chciała czasami młodą położyć, to nie będzie to najwygodniejsze dla moich plecków.
lozko (1).jpglozko (2).jpg
Na zdjęciu chyba tego tak nie widać, ale muszę coś wykombinować!!! Mam nadzieję, że da się dołożyć nóżki, bo inaczej będę maksymalnie zła na siebie. Stara, a głupia!!! A nie kupię przecież zaraz nowego, bo ledwo za to wybuliliśmy :-( Brakuje tylko, żeby mi koty zaczęły masakrować skórę, którą jest obite, a się zapłaczę. Już i tak moja matka skomentowała: biała skóra i dziecko - grunt to optymizm, prawda córeczko? Wrrr!!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Bosa - wspóczuję przymusowego powrotu do pracy, życie firmowe, widać wszędzie bardzo podobne. Asystentkę to masz bardzo asertywną:) czy M uratował swój projekt?

Łóżezko, to macie super, faktycznie z niskiego wstaję duzo gorzej, a z brzuszkiem to może być problem. My też spimy na bardzo niskiem łózku i M wypycha mnie za każdym razem, aby łatwiej mi było sie podnieść do góry:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry