Witam Wszystkie Marcóweczki
Nadrobiłam wszystko co napisałyście, wow -było tego sporo, i pewnie za nim napisze tego posta to kolejne parę stron dojdzie.
U Was piekna zima, a tu deszcz i wiatr, chyba wole juz mrozek i biały śnieżek, zwłaszcza, że tu sezon świąteczny w pełni, a na każdym rogu dekoracje, kolędy lub piosenki świąteczne, az mi się tęskni do naszego domku w Polsce.
Bosanóżko - ale jazda, podziwiam i wspołczuję,chyba adrenalina Cię trzymała, że z taką deterninacją parłaś do warszawy z tej Łodzi.
Mimo, ze latałam wiele razy, to dla mnie jest to straszny stres, nawet jak nie ma przygód, a co dopiero takie ekscesy, chyba po takich przygodach to trzeba by mnie siłą zaciagać do samolotu. Ja juz się martwię, że przed nami powrót do Polski....
Pinuś -znowu coś gotuje smacznego, normalnie tylko sie człowiek oblizuje po tych smakach
Harsch - jak Ci idzie remont, mam nadzieję, że nie wkurzasz się na K. zbyt mocno
U mnie dzień jak co dzień, zaraz lece na zajęcia, a po południu musze, gdzieś udzerzyć, aby kupić sukienkę na Christmas Party, tylko co ja kupię, nadal noszę roz.34 tylko brzuszek w nic się nie mieści, we wszystkim wyglądam jak d..pa za krzaka, taka jakaś nieforemna się zrobiłam
Miłego dnia Mamuśki, do przeczytania i napisania
