Bosonóżka
Fanka BB :)
Rany, jaka zarobiona jestem!!!! Ale się już trochę odgruzowałam :-) Jak jeszcze tylko uda mi się z grubsza sprawnie dojechać do domu, to już będzie sukces. Potem jeszcze tylko zawieźć kotę do weta, bo M. mi kota zepsuł :-( i już będzie można odpoczywać. Swoją drogą zostawić chłopa samego w domu i już kot katar złapał! Wina trochę moja, bo stanowczo nakazałam mężowi się pod moją nieobecność "zeszmacić", upodlić alkoholowo, spotkać z tymi kolegami, których nie lubię i robić wszystko to, co mnie denerwuje. No i panowie wychodzili na fajeczkę na balkon, kota pewnie za nimi, nogi zamoczyła, zmarzła i teraz kicha biedulka!
A w domku porobię zdjęcia zdobyczy ciuszkowych i się pochwalę, bo dumna z siebie jestem niesłychanie. 2 dni latania od rana do wieczora i nie licząc nóg, to nic mnie nie zabolało. Jak cyborg normalnie ;-) Wszystko dla niuni!
A co do głowy na kolanach - stewardesy na wszystkich krzyczały i kazały kłaść głowy na kolana. A mi było ciężko tak się schylić!
A w domku porobię zdjęcia zdobyczy ciuszkowych i się pochwalę, bo dumna z siebie jestem niesłychanie. 2 dni latania od rana do wieczora i nie licząc nóg, to nic mnie nie zabolało. Jak cyborg normalnie ;-) Wszystko dla niuni!
Kochana, nocleg w Łodzi brałam pod uwagę, gdybym nie zdążyła na pociąg. A że się udało, to brnęłam dalej. Nie przewidziałam, że będzie tak trudno. Strasznie potrzebowałam się przytulić do M. i wreszcie zasnąć koło niego.Bosa podziwiam za determinację, ja to już bym chyba noclegu w łodzi szukała po tych przeżyciach z lądowaniem, a ty się w końcu do domku doczłapałaś.
Moja siostra wracała wczoraj ze szczecina do łodzi. Normalnie podróż zajmuje 5-6 godzin. Wyjechali o 12, dotarli na miejsce o 21. Z miesięczna córeczką. Też nie mieli lekko.
Tak już jest Pinka, można jak ja latać po kilkanaście razy w roku, a wystarczy jedna, dwie przygody i już się urazu nabiera. Nie chcę myśleć, co by było, jakbym leciała z dzieckiem!Bosa- ja taką przygodę przeżyłam rok temu wiec wiem czym to pachniei za każdym razem jak teraz lece to sie tylko modle zeby wsio było ok.............
No determinacja była totalna! Normalnie klapki na oczy i do przodu! Stellce natomiast to ja współczuję, bo ją mamusia zmęczyła nieźle wczoraj. Jechałam na samej adrenalinie, dopiero w nocy w domu przypomniałam sobie, że od śniadania nic nie jadłam! Byłam tak napompowana adrenaliną, że zasnąć potem nie mogłam, spałam może ze 3 godziny i nadal nie czuję się zmęczona. Za to jak wieczorem pewnie puści...Bosa
Przy nastepnym takim ladowaniu- niechowaj glowy miedzy kolana- podobno jest to najlepsza pozycja do zlamania karku :/
A poza tym podziwiam za deterimnacje!! Stella musi byc z ciebie szalenie dumna![]()
A co do głowy na kolanach - stewardesy na wszystkich krzyczały i kazały kłaść głowy na kolana. A mi było ciężko tak się schylić!
Pinka, jak to smakowicie brzmi!!!! Nie jadłam czegoś takiego, ale brzmi super. A szare kluchy to z ziemniaków surowych i dlatego szare?ja własnie skonczyłam ucierac ziemniaki bo dziś na obiad szare kluchy z kapustka i kielbaska daaaaaawno juz nie jadłam![]()
Ostatnia edycja:
i za każdym razem jak teraz lece to sie tylko modle zeby wsio było ok.............

Tyle razy podchodzić do lądowania a potem mieć problemy z hamowaniem... Masakra!
) usnęło mi się tak, że oparłam głowę na ręce a tą miałam opartą o podłokietnik. Siedziałam od strony przejścia. Nagle ktoś mnie trąca, myślę: jak zaraz opieprzę... Odwracam się, patrzę a tam zawierucha, przybiegło dwóch stewardów (dlatego lubiłam latać Alitalią - głównie stewardzi
) i pochyla się nad dwoma pustymi siedzeniami. Za chwilę przybiegł kolejny i odsuwali siedzenie jak tylko się dało. O co chodziło? Otóż pod siedzenia z przodu sturlała sie potężnie otyła Amerykanka i nie była w stanie o własnych siłach się stamtąd wydostać! Dwóch stewardów ją ciągnęło za bety i wreszcie wyrwali spod siedzenia z przodu, cała czerwona, ledwo oddychała biedna. Jakim cudem się tam sturlała i nie mogła wyleźć - NIE MAM POJĘCIA!
Ja idę po wyniki w dniu wizyty u gina, mam nadzieję, że będą OK. Mnie lekarz powiedział żebym po wypiciu wąchała cytrynę, to otrzeźwia i faktycznie trochę pomagało. A głównie pomagało to, ze moją uwagę od tego że mi niedobrze odwracała przyjaciółka rozmawiając ze mną bez przerwy ;-)
Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę!
kupilam sobie w H&M podnie ciazowe byly na promocji ze 179
a zmacham sie i zasape jak lokomotywa 