• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marcóweczki 2011

Rany, jaka zarobiona jestem!!!! Ale się już trochę odgruzowałam :-) Jak jeszcze tylko uda mi się z grubsza sprawnie dojechać do domu, to już będzie sukces. Potem jeszcze tylko zawieźć kotę do weta, bo M. mi kota zepsuł :-( i już będzie można odpoczywać. Swoją drogą zostawić chłopa samego w domu i już kot katar złapał! Wina trochę moja, bo stanowczo nakazałam mężowi się pod moją nieobecność "zeszmacić", upodlić alkoholowo, spotkać z tymi kolegami, których nie lubię i robić wszystko to, co mnie denerwuje. No i panowie wychodzili na fajeczkę na balkon, kota pewnie za nimi, nogi zamoczyła, zmarzła i teraz kicha biedulka!

A w domku porobię zdjęcia zdobyczy ciuszkowych i się pochwalę, bo dumna z siebie jestem niesłychanie. 2 dni latania od rana do wieczora i nie licząc nóg, to nic mnie nie zabolało. Jak cyborg normalnie ;-) Wszystko dla niuni!

Bosa podziwiam za determinację, ja to już bym chyba noclegu w łodzi szukała po tych przeżyciach z lądowaniem, a ty się w końcu do domku doczłapałaś.
Moja siostra wracała wczoraj ze szczecina do łodzi. Normalnie podróż zajmuje 5-6 godzin. Wyjechali o 12, dotarli na miejsce o 21. Z miesięczna córeczką. Też nie mieli lekko.
Kochana, nocleg w Łodzi brałam pod uwagę, gdybym nie zdążyła na pociąg. A że się udało, to brnęłam dalej. Nie przewidziałam, że będzie tak trudno. Strasznie potrzebowałam się przytulić do M. i wreszcie zasnąć koło niego.

Bosa- ja taką przygodę przeżyłam rok temu wiec wiem czym to pachnie:sorry2:i za każdym razem jak teraz lece to sie tylko modle zeby wsio było ok.............
Tak już jest Pinka, można jak ja latać po kilkanaście razy w roku, a wystarczy jedna, dwie przygody i już się urazu nabiera. Nie chcę myśleć, co by było, jakbym leciała z dzieckiem!

Bosa
Przy nastepnym takim ladowaniu- niechowaj glowy miedzy kolana- podobno jest to najlepsza pozycja do zlamania karku :/
A poza tym podziwiam za deterimnacje!! Stella musi byc z ciebie szalenie dumna:)
No determinacja była totalna! Normalnie klapki na oczy i do przodu! Stellce natomiast to ja współczuję, bo ją mamusia zmęczyła nieźle wczoraj. Jechałam na samej adrenalinie, dopiero w nocy w domu przypomniałam sobie, że od śniadania nic nie jadłam! Byłam tak napompowana adrenaliną, że zasnąć potem nie mogłam, spałam może ze 3 godziny i nadal nie czuję się zmęczona. Za to jak wieczorem pewnie puści...
A co do głowy na kolanach - stewardesy na wszystkich krzyczały i kazały kłaść głowy na kolana. A mi było ciężko tak się schylić!

ja własnie skonczyłam ucierac ziemniaki bo dziś na obiad szare kluchy z kapustka i kielbaska daaaaaawno juz nie jadłam:tak::tak:
Pinka, jak to smakowicie brzmi!!!! Nie jadłam czegoś takiego, ale brzmi super. A szare kluchy to z ziemniaków surowych i dlatego szare?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Bosa- tak utarte surowe ziemniaki ( odcisniete z wody) + jajko ,sół ,pieprz i mąka potem wrzucasz małe kluseczki na gotującą sie wodę az do wypłynięcia..........

ja wtedy własnie w Wiką leciałam i ona tak sie strasznie bała ze do teraz ja lece z nia to sie pyta czy nie bedzie tak samo jak ostatnio ja to prawie pawia walnełam...
 
Dyszenie by mnie nie martwiło moje Drogie, ale to przyspieczone bicie serca, dosłownie 3 razy na sekundę :/
Przed ciążą tak już miałam od lat, ale sporadycznie, raz na pół roku się zdarzyło..
To jest tak, że nagle serce robi cyk i zaczyna zasuwać, mija chwila i cyk znów wraca do swojego trybu, jak arytmia jakaś :/

wiesz co mialam podobne objawy skoro wizyte masz miec dopiero 20 to sprobuj sie skontaktowac ze swoim internista bo bez skierowania kardiolog cie nie przyjmie a gin chyba skierowania teakiego nie moze napisac.kobety w ciazy sa w pierwszej kolejnosci przyjmowane do lekarzy specjalistow np. kardiologa.Ja mialam robione echo serca ( w normie ) holter ( wynik u lekarza ) i badania typu morfologia tsh glukoza ( tu tez w normie po za dosc niskim potasem ) 9.12 mam kolejna wizyte i zobaczymy co dalej prosze cie nie zwlekaj bo jesli faktycznie cos jest nie tak to włączą ci leki i wszytsko wroci do normy pozdrawiam
 
Cześć dziewczyny!

Bosonóżka
straszna ta historia z samolotem :szok: Tyle razy podchodzić do lądowania a potem mieć problemy z hamowaniem... Masakra!
Ja raz jak wracałam z Nowego Jorku do Krk po godzinie lotu patrzę a my ewidentnie zawracamy. Co się dzieje, dlaczego? Przez głośniki pilot poinformował nas że małe problemy techniczne. Okazało się że wysiadł jeden z silników...[FONT=&quot][/FONT] Na miejscu trzymali nas w dusznym samolocie 2,5h i naprawiali... Doleciałam, ale z duszą na ramieniu :angry:
A innym razem turbulencje były takie że babka która w najlepsze spała rozłożona wzdłuż na trzech siedzeniach (farciara) podskoczyła i sturlała się pod siedzenia przed nią ;-)
A tak już z innej beczki to mi się przypomniało jak innym razem wracałam z NY (oj nalatałam się tam :eek:) usnęło mi się tak, że oparłam głowę na ręce a tą miałam opartą o podłokietnik. Siedziałam od strony przejścia. Nagle ktoś mnie trąca, myślę: jak zaraz opieprzę... Odwracam się, patrzę a tam zawierucha, przybiegło dwóch stewardów (dlatego lubiłam latać Alitalią - głównie stewardzi :-D) i pochyla się nad dwoma pustymi siedzeniami. Za chwilę przybiegł kolejny i odsuwali siedzenie jak tylko się dało. O co chodziło? Otóż pod siedzenia z przodu sturlała sie potężnie otyła Amerykanka i nie była w stanie o własnych siłach się stamtąd wydostać! Dwóch stewardów ją ciągnęło za bety i wreszcie wyrwali spod siedzenia z przodu, cała czerwona, ledwo oddychała biedna. Jakim cudem się tam sturlała i nie mogła wyleźć - NIE MAM POJĘCIA!
Maruda1 czy to znaczy że zwracałaś to ohydztwo? Współczuję :frown: Ja idę po wyniki w dniu wizyty u gina, mam nadzieję, że będą OK. Mnie lekarz powiedział żebym po wypiciu wąchała cytrynę, to otrzeźwia i faktycznie trochę pomagało. A głównie pomagało to, ze moją uwagę od tego że mi niedobrze odwracała przyjaciółka rozmawiając ze mną bez przerwy ;-)
Magdzior1985 - gratuluję że masz to już za sobą i nie musisz powtarzać :cool2: Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę!

A ja dziś zdołałam tylko usmażyć naleśniki i napakować do nich sera (nie jestem takim mistrzem w kuchni jak wy :sorry:), odkurzyć, umyć podłogi i puścić pranie. A teraz leżę, bo nie jestem w stanie się wyprostować, tak mnie krzyż nap...prza :-(
 
Takiego mi smaka Pinka narobiła tymi kluchami, że znalazłam przepis na necie, bo w życiu takich nie robiłam i właśnie ugotowałam na kolacyjkę:-D osmażę tak za godzinkę jak będziemy głodni, zapowiada się niezła uczta:tak:

dzisiaj to w ogóle mam kuchenny dzień, bo prawie z kuchni nie wychodzę, to obiadek, to te kluchy, a od paru dni chodził za mną ten nowy przepis na serniczek i właśnie go upiekłam. niebo w gębie!!! polecam, sernik z bananami i toffi:-)

barbara co ty od siebie chcesz? :cool2:dobrze, że w ogóle z czymś ruszyłaś. ja najczęściej, to tylko wykonuję tą ostatnią czynność, czyli leżenie do góry brzuchem:-D
 
Ostatnia edycja:
witam kochane ledwo was nadrobilam u nas tez snieznie na szczescie wczoraj zlitowal sie nad nami facet od pluga i odsniezyl nam prywatna droge :-D dzis bylam na zakupach bo biustonosz juz za ciasny :wściekła/y: kupilam sobie w H&M podnie ciazowe byly na promocji ze 179:szok: na 79 bluzeczke ciazowa w carefourze jest promocja i sa kocyki dzieciece z polaru w roznych kolorach i z roznymi zwierzatkami za 12,99 i takie grubsze za 19,99 wiec kupilam bo nie mialam dla dzidzi jutro mam nadzieje caly dzien w domu wiec sprzatanie i takie tam mnie nie ominie:dry: a zmacham sie i zasape jak lokomotywa :-D
 
odpoczywam odpoczywam i delektuje sie domowym jedzeniem aż tak bardzo że nie mieszcze sie w kurtke która tydzien temu zakładałam bez problemu a wczoraj emek mi ja przywiózł na wyjscie i niespodzianka zamek sie całkowicie rozjechał
musze wam powiedzieć że załamana jestem nasza służbą zdrowia masakra poprostu ile lasek poroniło przez te 4dni to masakra i oni wogóle sie nie przejmuja takimi pacjentaki tylko w niedziele 2 po porodzie były na łyżeczkowaniu bo im łożysko zostawili mimo że mówili że całe wyszło noworodki wszystkie na patologi bo jakaś bakteria 1 przy cesarce główke rozcieli 2 wcisneli ciemiączko no masakra pierworódki to panikary ze skórczami ściemniary a reszta to już wogóle brak słow jestem bardziej przerażona tym szpitalem niż przed
a jutro wizyta u ginki ciekawe co ona mi ciekawego powie a najlepsze jest to że przymierzyłam dzisiaj kożuch który miałam nadzieje że stygnie do końca a ja w cienkich ciuszkach go dzisiaj ledwo dopiełam hihi korbolek sie robie ale niech rośnie ta moja córunia bo nie czas jeszcze na nia
ile u was mrozów bo u nas dochodzi właśnie do-15!!!!!
Bosa jak dobrze że dotarłaś cała i zdrowa
Ewi ja to znieczulenie miałam 2razy przy operacji kolana w liceum i 2lata temu przy operacji ginekologicznej skutki czuje do dzisiaj:szok: a po tej 2 operacji to przez tydzień wyłam z bólu pleców
Poprosze o ten przepis na sernik z bananami
 
Scarlet- to cie ładnie wzieło hahahh ja uwielbiam te szare kluchy:tak::tak::tak: zawsze sie tak objem ze ruszyc sie nie moge ahhahha
Barbra- no wiesz nie kazdy jest mistrzem gotowania ehhehe ale jak gotujesz obiady to mysle ze nie jest tak zle
Ewe- to poszalałas na zakupkach:tak::tak: pokazuj nam tu focie zakupów na odpowiednim wateczku...........

a wiecie co teraz za mną chodzi

pieczone banany z czekoladą!!!!!!!!!!!!!!!
 
reklama
Witam marcjaneczki :-)
Odebrałam dziś wyniki, na oko wyglądają dobrze :tak: więc się cieszę
Zmęczona jestem jak nie wiem co, chociaż nic takiego nie robiłam. Na pierwszych zajęciach było fajnie, zaczęłam arteterapię i sobie troszkę porysowałam. Na następnych zajęciach będę lepiła z gliny, a jeszcze następnych - robiła kule z wikliny :-D
Potem facet od fakultetu jak zwykle przynudzał, uśpił mnie strasznie, nie mogę się pozbierać po tych zajęciach, nawet mróz mnie nie ocucił :-p
Mam zaległości od wczoraj, więc idę Was nadrabiać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry