Ryczec!! Znow sie pozarlam z emkiem!! Mam juz dosc tych zmian nastrojow, ale widze, ze nie tylko ja szukam powodow do awantur

( Tak samo jak malina poklocilam sie o jaks bzdure, ze ma wszystko w nosie dotyczace dziecka... a jak juz sie za cos zabierze to schrzani... Dzis przyszlo lozeczko.... o dziwnych wymiarach... 110 na 50

( I gdzie ja tutaj taki materac znajde... lozeczka nie zwroce bo z jakiejs mega przeceny i nie ma zwrotow!! Bede wyc!!
Co do ubranek to moje kochane ciazowe jeansy ktory mam od poczatku zaczynaja pekac w kroku

( Wczoraj chcialam kupic nastepne, ale w ten sam rozmair w sklepie sie nie zmiescila a 36 byly za duze

( Zostaja leginsy i cos co chociaz lekko zakrywa pupe
Oczywiscie standardowo nic nie zrobila w kierunku egzaminow ale tak mnie
harsh zestresowala, ze mnie nie wpuszcza na poklad samolotu, ze pewnie podswiadomie sie nie ucze bo po co;/
Pinka pytalas na kiedy bilety zabookowalam... 18-29 stycznia... Dzis chyba oltarzyk jakis postawie za pomyslny lot
