Buziak u mnie tak wyszło, bo pierwszy gin źle odczytał usg i wpisał datę 2 III, no a potem okazywało się, że Jasiek coraz większy i większy, aż miesiąc prawie nadrobił

A czuję się ok, dzięki, na razie moje pojedyncze skurcze można policzyć na palcach, ale brzunio mi opada więc już coraz bliżej

A Ty się nie martw na zapas, brzuch ciągnie, bo może zmęczony ciężarem, ja już wielu bólowych atrakcji nie traktuję poważnie

Byle by tylko 14ego na wizycie Jasiek był duży i szyjka ok, to mogę rodzić

Nie no żartowałam

Jasiek musi mieć co najmniej z 3200-3300, to się martwić nie będę, że za malutki

Poproszę teraz gina o dokładne sprawdzenie płucek (jeśli to możliwe przez usg), bo te terminy takie rozstrzelone, że martwię się, czy wszystko u niego ok..
Pinka to brzydkie te bóle, chyba faktycznie tak jak chciałaś będzie szybciej, co??
Mila jeszcze zobaczysz, że razem wylądujemy na porodówce, spisz se mój numer, to będziemy se pisać ze szpitali

)))
Z tym kimś zawsze obok, to u mnie lipa :/ Na przykład jutro jak mój mężu wyjedzie o 6ej rano to wróci chyba dopiero o 22-23.. W razie czego mama ma auto i jest w pogotowiu, ale jak eMek pojedzie gdzieś dalej, to martwię się, czy zdąży wrócić :/ No i jutro na szkołę rodzenia idę sama - bomba :/ autobusem - wypas :/