No wlasnie niby nie...nie wiem juz sama...juz wszystko mam, wiec tylko spokoj mnie ogarnia...
Sluchajcie, czy ktos ma jakis przepis na cannelloni dla debila???? Bo probuje gotowania nowych dan i chce jutro sprobowac...
Dove, my tutaj mamy tzw community midwives, ktore niby dzialaja 'pod szpitalem', ale sa niezaleznym jakby 'odlamem'.
Ja sie widzialam wczoraj z moja (jest zawsze tu w srody i piatki chyba),a dzisiaj dzwonila sprawdzic i powiedziala, ze do mnie przyjedzie, bo byla w okolicy (widocznie miala jakas rozpakowana w okolicy, ktora odwiedzala).
Mam tez numer telefonu na ktory mam dzwonic, zawsze ktos ma dyzur tam (u tych midwives), a jezeli nie, to mam dzwonic na numer szpitalny...
Przy czym moja ciaza jest ciaza wysokiego ryzyka, wiec moze to ma duze znaczenie? No i sama mi polozna powiedziala, ze gdyby bylo to cos jak ostatnio- dusznosci itd, to ona by nic nie mogla zrobic, ale maja taka niepisana umowe, ze bez sensu jest jeszcze bardziej stresowac kobiety, skoro to jest cos, co moze byc sprawdzone w domu.
Wiem, ze do siostry K. tez przyjezdzala, ale z nia to miala niestety skaranie boskie.