dzien dobry
widze,ze zaczynaja sie weekendowe pustki ;-)
ja dzis na nogach wczesniej, bo synus obudzil sie o 8 i od razu domagal sie mycia zabkow i bajek ;-) a zazwyczaj wstajemy ok.9 lub nawet jesli wstanie wczesniej to bawi sie u siebie w pokoju. No,ale takim sposobem jestem juz po sniadanku i pije kawke ;-)
jutro moja kolej spania

za to Bartoszek nadal meczy sniadanko, no ale to taki typ niejadka (choc nie widac po nim) najchetniej to by zyl powietrzem ;-) jedna kanapke na sniadanie (lub mleko z platkami) potrafi meczyc godzine lub dluzej robiac z kazdym kesem mine jakby to byla najgorsza kara
moze kiedys mu sie odmieni ;-)
Moze do marca na pierwsze spacerki zima w polsce troche odpusci ;-)
u nas coraz cieplej, choc nie jest to jeszcze typowa wiosna...
Moj gin w ogole odradzal mi branie nospy, wiec biore tylko magnez (jeszcze przez jakis tydzien) i mam nadzieje ,ze moja szyjka wytrzyma ( ale u nas to chyba rodzinne... moja siostra z pierwszym tez miala zagrozenie przedwczesnymn porodem, zakladali jej szew,a potem i tak urodzila w terminie

)