reklama

Marcóweczki 2011

Witajcie!
u mnie dzisiaj dzień wrzaskuna - i jedna i druga w złym humorze:wściekła/y: Zośka przynajmniej w moich ramionach jest cicho, a Hance nic się nie podoba - zanim zasnęła na popołudniowa drzemkę - darła się ponad godzinę...
Malinka dobrze ze jestescie w domu, wciąż wierze ze bedzie dobrze...całusy dla Jaśka
ola ale odpoczeeeełaś....po d.u.p.i.e powinnaś dostać - takie sytuacje trzeba wykorzystywać!
Pastela a jak ładnie wyglądacie:tak: Zosia pięknie się prezentuje w chuście, taki mały żółwik;-)

mam pytanie... czy Wasze dzieciaczki miały robione usg bioderek po urodzeniu w szpitalu? bo moja miała, więc na kontrole to dopiero za jakiś czas, no nie? Hania też miala zaraz po urodzeniu i następne badanie miała w 13 tygodniu...bo się trochę zakręciłam jak czytam po kolei jak się umawiacie na te badania już w 4 czy 6 tygodniu:baffled:
 
reklama
Przyszedł już leżaczek i jest jak nowy! A o wiele tańszy! Już wymyty i wyprany się suszy i tatuś później zmontuje do kupy;)

Malinka trzymam kciuki za Jasiunia żeby to był tylko fałszywy alarm!!!

Dziewczyny a ja mam coraz większy problem z tym ulewaniem bo czasami mała zwraca tak dużo że aż strach ja samą zostawić na chwileczkę... I to juz nie tylko po karmieniu ale nawet godzinę po!

Patik ja nic nie wiem o żadnym usg w szpitalu to chyba nie miała nic robione. W piątek jedziemy na pierwszą wizytę u ortopedy z usg.
 
Dziękuję Wam za trzymacie kciuków i wszystkie ciepłe słowa :**********

A u nas dopiero w ten czwartek wizyta u ortopedy (umówiona 2 tygodnie temu) i chyba od niego dostaniemy skierowanie na usg bioderek, ale dotąd nikt nie zauważył nic nieprawidłowego, więc na pewno jest ok. W szpitalu za to miał usg wszystkich narządów, bo ta choroba atakuje i wyniszcza po kolei wątrobę, nerki, serce, mózg.. Oluś Tomek wyczytał, że ta choroba akurat u nas tak się nazywa, ale występuje na całym świecie, najwięcej w Finlandii, a przyczyną jest to, że ludzie za mało się mieszają i zawierają małżeństwa "po sąsiedzku", stąd taki genetyczny feler.. Kolejny stres jak na usg główki wykazało jakieś "nieprawidłowości" i musieli pobrać Jasiowi krew na badanie w kierunku cytomegalii i toksoplazmozy, ale podobno ten aparat usg taki nowoczesny, że każdemu dziecku to znajduje, na szczęście wynik był negatywny, a wszystkie narządy ok, tylko wątroba lekko powiększona, choć to prawdopodobnie przez to, że Jasiek generalnie jest "dużym" dzieckiem i lekarze się nie przejęli :)

A my po obiadku poszliśmy na spacerek, bo tyle dni w zamknięciu, że chcieliśmy przewietrzyć Jaśka jak najprędzej :) Musimy jednak uważać, bo w przypadku tej choroby każda infekcja to od razu szpital, nawet gorączka przy ząbkowaniu.. A Janek już się bardzo ślini, w ogóle rozwija się jak szalony, głowkę trzyma już prawie sztywno, guga sobie i ogląda świat z szeroko otwrtymi oczkami a najbardziej reaguje na kontrasty, furorę robi teraz biała pościel w czarne pszczółki ;) Poznaje też znajome dźwięki, uśmiecha się do swojej zabawki farmy z dźwiękami zwierzątek :)

Idę przejrzeć pozostałe wątki :)
 
Ewi jeśli Hanusia miała badanie to na pewno w książeczce zdrowia jest odpowiedni zapis i zdjęcie z usg, ja przynajmniej tak mam...
malinka Wasz Jasiek pięknie się rozwija i pewnie też zmienia każdego dnia:tak:
ja teraz przy dwójce dzieciaczków nie mam tyle czasu na obserwacje Zosi:-( zresztą to zupełnie inne macierzyństwo - ach czasami tak mi przykro że nie mogę poświęcić tyle czasu Zosi co na początku Hani jak była malutka - patrzeć na każdą minkę i grymas i zachwycać się wszystkim, a z drugiej strony brakuje mi też tego wszystkiego co robiłam z Hanią do tej pory, a nie robię bo jestem zajęta Zosią:-(
 
malinka - my na całościowe usg idziemy w przyszłym tyg...weź mnie nie strasz że wszystkim coś w główce wykazuje bo ja na zawał podczas badania zejdę!

a mojemu małemu zrobiło się odparzenie:-( buuu:-(
 
Ostatnia edycja:
A gdzie idziecie Futrzaczku?? Nam robili na onkologii a akademii, a lekarka "zażartowała", że nawet nam by coś wykazało taki super ten sprzęt;p

Jeju jak fajnie być w domu :) usiąść do kompa i popisać na bb :D

Apropos kolek - to jak usłyszałam wycie 3tygodniowego maleństwa przez 3 godziny non stop aż opadła z sił bidulka, piała jak kogut i nic nie pomagało, uciszała się dosłownie na kilka minut i dalej, to stwierdziłam, że mój synek kolek nie miał!
 
Futrzaku-na odparzenie polecam suszenie pupy suszarką po kazdej zmianie pieluchy, mycie pupy ciepła woda i tormentiol i za 3 dni powinno byc wygojone
Malinko-mój starszy syn potrafił wyć nawet 5-6h praktycznie bez przerwy i nie skutkowało NIC, dopiero nutramigen załagodził sprawę
A moja Mała ma dzień "raczkowy" - nie daje sie odłozyc do łóżeczka, śpi w chuście ale tak czówająco
 
Futrzak ja juz nawet podejrzewam ze moze ona ma uczulenie na mnie bo rano nic nie miała a po paru godzinach jak ja tuliłam bo wyła to zaraz dostała wysypki a moja mama stwierdziła ze moze to potowki albo z nerwow bo na spacerze jej znikneło a pojawiło sie znowu jak zaczeła płakac(ona mocno sie poci jak płacze) czy to mozliwe? My tez walczymy z odparzeniami tzn juz pisałam ze było po chusteczkach wiec zaczełam uzywac tylko wacikow i wody,pomogło ale co jakis czas pojawiaja sie pojedyncze takie jakby krostki bardzo blisko ''rowka'';)
Malinka jak dobrze pamietam to na watku zamknietym mamus trojmiejskich jest dziewczyna ktorej synek ma ta chorobe.Jasiek taki duzy ,sliny chłopak na 100% jest zdrowy.Nasza Goska tez lubi ostre kolory-uwielbia nasza czerwona sciane w salonie,i robi wielkie oczy na babcie bo ona nosi okulary;) a slini sie tez ale u niej to chyba od złego układania jezyka itd(czytałam taki artykuł)
Patik nie bij;) nie miej wyrzutow sumienia ,taka jest normalna kolej rzeczy,przeciez sie nierozdwoisz a corcie obie Cie mocno kochaja.My tez w szpitalu nie mielismy usg.

Znowu mamy arie:( od 16 wyła przez 40min az zasneła mi na brzuchu,potem okazało sie ze nie zrobiła kupy wiec to chyba był powod,teraz po kapieli znowu niby usypia a co chwile krzyczy,chyba ta pomidorowa jej nie słuzy:(
 
reklama
malinko, witajcie w domku. Trzymamy kciuki, żeby Jasiu był zdrowy, trzeba mieć nadzieję do końca :tak:

A my właśnie odpoczywamy po ataku kolki, jak zawsze trwał do kąpieli. Biedny mój maluszek, strasznie go żal jak tak płacze :-(
Teraz sobie grzecznie leży sam po jedzonku i wpatruje się w zabawki nad leżaczkiem ;-)

Obawiam się, że Bobotic nam nie pomoże...Jutro wypróbujemy Gripe Water i oby to coś dało.

Kupiłam już chustę, nie możemy się doczekać przesyłki ;-)

I dziś Maks ładnie śpi na pleckach i lewym boczku, nie było większego problemu z oduczeniem go spania na prawym. W nocy podłożyłam mu kocyk i nie protestował, chyba nawet było mu całkiem wygodnie.

ola, my też mieliśmy czerwoną pupkę po chusteczkach i zmiana na Cleanic pomogła, więc polecam. Są jednak wygodniejsze niż woda, mój mały się zbyt niecierpliwi :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry