reklama

Marcóweczki 2011

Malinka nie smutkaj się, jeśli to Cię jakoś pocieszy to nie jesteś sama, ja mam ten sam problem, nie potrafię się zmobilizować, żeby nakarmić porządnie małego w nocy i potem się budzi co godzinę albo i pół, pierwsze karmienie jest ok, nakarmię i odkładam, ale następne to już masakra, w dzień to już nie mówię, bo Dawidek w ogóle nie potrafi sam zasnąć, smoka nie toleruje pod żadną postacią i najlepiej mu się zasypia przy cycku, ewentualnie w wózku. Ja już to przerabiałam z córcią, tak że zaskoczona jego zachowaniem w dzień nie jestem, gorzej w nocy, bo Karolinka mi ślicznie spała w nocy od urodzenia. Głowa do góry jakoś sobie damy z tym radę
 
reklama
Pewnie Agnes damy radę! Dzięki! Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja mam taki problem :*

Jasiek spi i teoretycznie następne karmienie około 15ej, ale byłoby to aż nazbyt laskawe zes trony syna mojego, aby tyle pospał hihi
A ja siadam i muszę spisać wszystko, o czym muszę pamiętać i co jest do załatwienia, bo co chwila coś mi się przypomina..
 
My ze spacerku wróciliśmy, słonko wyszło i przypiera, burza będzie jak nic. Młody nawet się nie obudził jak go wnosiła, więc udało mi się obiad ugotować i nawet zjeść:szok: Teraz pora na juniora, bo 4 godz temu jadł i już się zaczyna wiercić w łóżeczku:-)
 
Papcia i jak po wiosennych porządkach???

Pinka jak ręka??? Uważaj na siebie!!! życzę ładniejszej pogody.

Futerko współczuję problemu na balkonie, te nasze eMki....

Malinka - gratuluję wysportowanego syna :tak:, ja też nie umiem Maciusia w dzień normalnie ululać, tylko noszę, tulam, boję się, że się tak nauczył:eek:, a w dodatku jakoś on sam nie posiedzi dłużej niż 20-30 minut ...​

Ruda trzymam kciuki za nocki MaXa

Patik zazdroszczę tych spacerów moje dziecko ostatnio znienawidziło wózek :eek: jak tylko wkładam do wózka to wrzask. Nie strasz tym, że się dzieciom spanie odmienia, bo mój syn znowu dziś zrobił nam pobudkę o 3 rano a spał już zawsze co najmniej do 5.... mam nadzieję, że mu to minie...:tak:
Eh gratuluję zaradnego męża pamiętającego o ważnym dla nas święcie

Tulip współczuję kłótni z eM
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny :)

Ja jak zwykle zaglądam po kilkunastu dzniach nieobecności. Czasem nawet zajrzę na forum, ale napisać już raczej sie nie udaje...
Widzę, że nasze maluch się zmieniają.

Patik nie narzekaj, że Maciuś 20-30 minut tylko sam sie umie zabawić. Moja Ela to max. 5-10 minut i zaraz potem płacz. W domu burdel, na szczęście w zamrażarce kilka obiadków czeka. Inaczej nie byłabym w stanie nawet zjeść.

Elunia ma anemię. Od wczoraj podajemy żelazo. Najgorsze, że godzinę po podaniu nie może dostać mleka, więc przez ten czas jest ryk maksymalny.
A we wtorek idziemy do poradni rehabilitacyjnej, zobaczymy co lekarz nam powie. Neonatolog z poradni dla wcześniaków stwierdziła asymetrię rozwoju i lekko wzmożone napięcie mięśniowe.

Córcia coraz mniej śpi w ciągu dnia, na spacerach również, przestały jej się podobać podróże samochodem. Całą drogę zawsze ryczy, a ja nie wiem jak ją uspokoić.
Zaraz też wrzucę jakąś fotkę w odpowiednim wątku.
 
Cześć Laseczki!
zostawić Was tylko na chwile to zaraz zaczynacie szaleć:-D mam chwile czasu a jak długą to zalezy od moich pociech;-)
wczoraj jakoś rodzinnie się u nas zrobiło, wyciągnęłam emka na plac zabaw żeby troszke za Hanka poganiał, bo ja już czasami wymiękam, poszliśmy też na lody, a wieczorkiem tortille robiliśmy, a jak juz dziewczynki zasnęły to oglądaliśmy stare zdjęcia popijając winko...no ale sielanka się skonczyła bo emek pracuje teraz przez 5 dni z rzędu na 14 wiec się umęczę...


koncia gratuluję i trzymam kciuki za kolejny!
madzikm ja karmię piersią, przy czym na wieczór oprócz cyca Zosia dostaje jeszcze butle bo jej mało, ale od trzech dni pije mniej mm jakies 100-110 ml, a do tej pory wyciągała 160:tak: jak pije z cyca to tak 10-15 minut...
najważniejsze że brzuszek wygląda lepiej, cm nie są takie wazne, no i super że kondycyjnie lepiej sie czujesz:tak: ja się nie przyłącze bo ćwiczę jak na razie z doskoku tyle ile dam rady w danym momencie a tam trzeba seriami :sorry:
Marta na laurki to musze poczekać;-) ale w przyszłym roku chyba mam już szanse przynajmniej od Hani coś dostać hi hi, pięknie że Twoi chlopcy tak o swojej kochanej mamusi pamiętają:-)
asiulka witam nową mamusię!
tulip ja też mojemu musze czasami wszystko tłumaczyć, to oczywiste że Laura reaguje najlepiej na Ciebie bo najwięcej czasu razem spędzacie...wiec najlepiej by było gdyby Twój H. znalazł czas tylko dla malutkiej, zaraz poczuje różnice...i zauważyłam też że lepiej tatuś odnajduje się w kontaktach i opiece nad dzieckiem, jak nie patrzy mu się na rece, nie obserwuje nie doradza, czasami juz korci strasznie żeby cos zrobic po swojemu, cos podpowiedziec, ale warto sie chyba ugryźć w język;-) u nas przynajmniej tak było...
papcia widzę że nie tylko ja wczoraj spijałam %:-D czyli dołaczasz do grona uwolnionych cyców:-D ja póki co karmię, choć balam się że jak na wieczór dostaje butle, to automatycznie zacznie mi pokarm zanikać, ale jest na razie ok.
Milutek ładnie się uczysz na bb:-D jak tam ściągi?
Bosa współczuje nocki:-( mam nadzieje że niania da sie po Twojemu wyszkolić i szybko znajdzie kontakt ze Stellką:-)
malinkaa chyba musisz zainwestować w fajny fotel...spróbuj choc jedną noc karmić na siedząco, zobaczysz czy to coś zmienia w tych pobudkach Jaśka! może zaangażuj emka w jakiś weekend kiedy nie będzie musiał iść do pracy żeby zmobilizował Cie do wstania... dobrze że Ci się humorek polepszył:-)
ruda, vetka współczuje tej skazy, dzielne mamuśki z Was, oby szybko minęło...
ruda niech Wam słoneczko świeci jak najdłużej, bo w domu tyle czasu z małymi dziećmi siedzieć to tylko oszaleć można:tak:
mamii moja Zosia tez czasami marudzi w wózku, wtedy szybko musze wychodzic i jeździc po chwili telepania po dziurach uspokaja sie:-)
a emek to raczej z tych co pamietaja o swietach i rocznicach, z moja pamięcia jest gorzej:sorry:
magdzior u nas szaro i ponuro bez sloneczka, ale podobnie jak Ty na spacer wyjdziemy bo trzeba zrobic jakies zakupy, jaki to czasami luksus zjeść normalnie obiad:-D
fifronka biedna Elunia:-( wszystkiego dobrego dla niej, niech wyniki szybko sie poprawia:tak:
moja Zosia tak nie płacze i raczej jest pogodnym dzieckiem i też mam burdel;-):-p piszac o Maciusiu miałas na myśli mamii no nie?;-)
 
A moja myszka zjadła 70 ml o 8.30 spała od 10 do 12, zjadał 100 ml i spała od 12.30 do 15.30, teraz zjadła 80 ml i trochę pewni "pożyje"
 
reklama
No w końcu mogę skończy was czytać

Kurde dziewczyny widzę, że wczoraj to tak różnie było z tym naszym świętowaniem ... :-( - szkoda, że nie wszystkim wyszło

Miluś ucz się pilnie!!! Nie oszukuj ;-)

- aha chyba jednak nie ... :eek:

No znowu jestem ;-)

Bosa
współczuję nocki

kurdę i znowu mnie odrywają od kompa wrrrr
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry