Nosidełko bardzo wygodne, ale nie umiem jeszcze go dobrze wiązać, ale będę próbować, bo Jaś też zadowolony

Najważniejsze, że ręce odpoczywają i można coś nimi zrobić

Zdjęcie strzelę jak odwiedzę fryzjera, bo teraz to straszę swoim wyglądem ;p
Babcia, znaczy moja mama, się dzisiaj uparła, żeby mi pomóc, bo ostatnio do niej dzwoniłam, czy nie może wziąć paru dni urlopu i pobyć z nami jak jestem sama z Jaśkiem w ciągu dnia. No i przyjechała po południu, wichura straszliwa, ale uparła się i wzięła Jasia na spacer, po pół godzinie zaczęło lać, więc wrócili, a jak przeszło to go lulała w wózku na balkonie
A Jasiek dzisiaj przeszedł samego siebie, najpierw sie chichrolił jak go gilałam pod pachami i cmokałam na uchem, a jak wrócił tata i stanął z nim przed lustrem, to mieliśmy pół godziny turlania się ze śmiechu, najpierw straszył kolegę z lustra okrzykami i machaniem rękami, a potem zanosił się ze śmiechu

DDD
Niestety upał nie pozwolił mu dzisiaj na dłuższy sen, więc padam ;p Na szczęście eMek go dzisiaj usypiał, więc odpoczęłam..
Teraz eMek biega a ja oglądam seriale i mam nadzieję, że nie usłyszę za chwilę mega pisku
Buziołki dla Wszystkich i przyjemności na weekend!!