Witam, wreszcie piątek, bo padam na twarz! Mój syn chce mnie wykończyć :-( zafundował mi dziś 6 pobudek, a od 8 się awanturuje. Noc marna i dzień do dupy!

W nocy jadł tylko raz o 4, bo spać nie chciał, to nie chciałam głodzić i łobuz zjadł tylko 100ml. To po co się ciągle budzi?!!!

No i właśnie zjadł znowu tylko 100ml ehh
Bosa, każde dziecko sobie rośnie jak chce, mam np kolegę, który był wysokim chłopcem, a jest niskim mężczyzną. Stella się jeszcze wyciągnie, teraz mało je, to widocznie organizm uznał, że to za mało, żeby poszło we wzrost ;-)
spring, to napisz co załatwiłaś z dyrką ;-) i u nas viburcol dzialal, kiedy nocki byly straszne i maly wcale nie spal, za to w dzien, byl po V wiotki i sie wkurzal masakrycznie
fifi, to to ćwiczenie nauczy małą szybciej raczkować? :-)
No i właśnie o to chodzi, że ja go nie głodzę, bo on nawet nie chce jeść w nocy tylko ciągle się budzi, dziś zjadł tylko 100ml, bo nie chciałam go głodzić, już nie potrzebuje jedzonka najwidoczniej. A co do metody 3 5 7, to mój nie stawia specjalnego oporu, już zasypiał sam po 1 dniu stosowania, a wczoraj widocznie był za mało lub za bardzo zmęczony, bo musiałam kilka razy iść. On nawet nie płacze, tylko mnie wyzywa i tak cały dzień na mnie krzyczy, więc już nawet nie mam wyrzutów sumienia, bo dla mnie to zawsze 10min więcej spokoju, bo nie muszę bujać.

Jakoś sobie trzeba radzić, nikomu nie życzę takiej marudy każdego dnia...
pabellka, dobrze,ze nic sie nie stalo, mojemu M mały tez zleciał z łózka, mialam ochote go pokroic
patik, no to masz sposób na Hanię ;-)
barbra, gratulacje dla małej za podniesienie pupy
papcia, ale wymęczyłaś małą na tym basenie :-)