reklama

Marcóweczki 2011

reklama
Witam

i stwierdzam ze przestane czytac bb!!! bo moje dziecię nigdy sie w nocy na gadanie nie budziło:no: tylko zjadł i kima dalej a jak poczytałam ze wasz sobie nocne pogaduszku urządają to mój dzis tez takowa zrobić postanowił;:eek::eek: na szczęscie po 40 min masowania tulenia całowania i spiewania padł:tak::tak:
mało mnie na bb bo piekna pogoda wiec spacery i ogród cały dla nas wiki sie bawi młody spi a ja zakówam.....
dziś smigam na zajęcia a dzieciaki do koleżanki na 2h:-p


Koncia- ale Max szaleje z zebolami fiu fiu:-D
Fifi- focie z wakcji dawaj;-)
Spring- i co oświeciło cie troszkę??? owocnego załatwienia sprawy zyczę:tak:
Papcia- wada wyciaga wiec sie nie dziwie ze Lenka padła ha ha ha ja też musze meza wyciągnąc abyśmy pojechali.... tylko teraz 2 niedziele odpadają...

to tyle co zdażyłam napisac buuuuuuu
 
My już po spacerze, war i duchota takie, że szok:szok: Teraz pranko się robi, a my idziemy się bawić:-)
Pabella - całe szczęście, że Gabie nic się nie stało:-) i innym Marcjaniątkom, które zaliczyły upadek również:tak:
Marlena - witaj:-)
 
Witajcie Marcóweczki :) U nas nocka ładnie przebiegła o 19 poszedł spać o 21 ostatnie jedzonko na śpiocha 120ml mleka z 2 łyżkami sinlacu , pobudka o 23:30 ale nie chodziło o jedzenie bo wypił 30 ml i spał dalej i następna pobudka 4:30 na mleko.Także spał praktycznie ciągiem od godz 19 do 4:30 :).U nas dzięki Bogu nie grzmi i nie leje , tylko słoneczko świeci więc spacerek w planach jak tylko się obudzimy z drzemki :).

magdzior
taki duży skok:szok: to straszne eh :/

wierka chyba każda mama marzy żeby usłyszeć takie słowa od dziecka :)

bosa mój synuś waży 5,410 po ostatnim ważeniu i mierzy 64 cm , nie dość że nie za długi to jeszcze chudzinka po niżej 3 centyla i taka jego uroda przestałam się już tym przejmować , grunt że rośnie i przybiera tyle że w swoim tempie :) Małe jest piękne :)

pabella no niestety trzeba mieć oczy dookoła głowy nawet w d... ;P bo dzieci są bardzo ruchliwe i kreatywne dlatego ja nie zostawiam małego na łóżku samopas , ostatnio nawet muszę pilnować żeby nie zapomnieć fotelika zapiąć bo jak nie zapięłam raz to patrzę a On na samym brzegu siedzi próbował zejść akrobata jeden :)
Spaść nie spad ale kiedyś raz mojemu Emkowi jak leżał i miał go posadzonego na kolanach to fiknął w bok w ostatniej chwili go złapał ale zdążył puknąć główką w ścianę , huku nie było bo tylko lekko się puknął i nic mu się nie stało ale M mało zawału nie dostał :/

malinaa dasz radę :)

barbara1981 mój mały miał czkawkę i podałam mu picie czkawka przeszła , mówię do niego "i co nie masz już czkawki " a On mi na to NIE krzyknął hehe myślałam że pęknę ze śmiechu :) Mój jak padł o 9:30 po butli to do teraz śpi już jakieś 1,5 h :)

Karuzelę też nie raz włącza i tak w kółko mamy taką z pilotem i jak się do niego dobrał to włącza i wyłącza na okrągło.Raz się tak wiercił przez sen że obudził się w poprzek łóżeczka i kopytkiem włączył :) To jego ulubiona zabawka :)

marlena witaj , podwójne szczęście :) właśnie napisz coś o Sobie :)
 
Witajcie dziewczęta:-)
Mały drzemie, więc chwila dal siebie. Rany jaka duchota, masakra normalnie! Coś mi się zdaje, że i u nasz region dziś burze dopadną. Jaśko pierwsze słowo o ile to można tak nazwać to właśnie NIE, wszystko na nie! hehe no i czasem mama się pojawia:-D
Barbara -Karuzelka to tak jak u Was nóżką albo rączką pach i włączona! A co, tez ma ochotę posłuchać Bacha w środku nocy hehe!
Nasz smyk dookoła maty się obraca, i próbuje coraz częściej do przodu się przemieszczać. Od dłuższego czasu go nie zostawiam samego na łóżku bo kurna tak ruchliwy, że sekunda i nieszczęście gotowe.
Pabella, Marta- dobrze,że tylko na strachu się obyło:tak:Oby te nasze dzieciątka rodziców do zawału nie doprowadziły! A co będzie dalej...masakra hehe
Patris- słodkie to Wasze maleństwo, uroczy okruszek!
Wierka- chciałabym usłyszeć kiedyś takie słowa wdzięczność od mojego syna! To musi być cudne uczucie:-)
Malina - jeszcze lepszych nocek życzę!

I to tyle, bratanek przyszedl :-D
 
Więc tak mam 26 lat jestem mężatką od 5 lat więc i równo 5 lat się starałam o chłopaków.Jestem chora na PCO. I to nie pozwalało mi zajść w ciąże. Mój mąż pracuje za granicą ma 34 lata.
Zaszłam w ciążę w lipcu i miałam termin na 2 kwietnia 2011 roku ,ale maluchom się pospieszyło i urodziły się w 36 tygodniu ciąży poprzez cc o godzinie 23,14 i 23,15 07.03.2011 roku. Alan z wagą 1860 i mierzył 47 cm ,a Emil z wagą 2540 i mierzył 50 cm spędziłam z nimi 2 tygodnie w szpitalu. Obecnie chłopaki mają 5 miesięcy obaj zdrowi . Tylko Alanek ma problemy ze zdrowiem ma krwiaka na mózgu ,ale może z nim żyć oraz problemy z sercem. To chyba wszystko o mnie.
 
Marlenko- witaj i sie rozgość, mamy już jedna parę marcowych w własciwie lutowych bliżniąt od Milutka - 2 dziewczynki. A bliźnięza zawsze sie rodzą przed terminem...
Pabella- no i oddałąs to słańce:( Jak tam szukanie pracy
U mnie wir przedwyjazdowy...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry