reklama

Marcóweczki 2011

reklama
Fifi to ile pobudek i cycowania w nocy Wam wychodzi? Karmisz na siedząco? I odkładasz potem?? Protest wielki? Sto pytań do normalnie

Pobudki około 3-4, karmić teraz zaczęłam na siedząco (wczesniej na leżąco i zasypiałam wczesniej niż Ela), potem odkładam. Niestety przy ostatniej pobudce z reguły jestem już tak padnięta, że się kładę i jest porażka, czyli Ela zostaje z nami w łóżku. Protest jest i muszę jeszcze pospiewać kołysankę i położyć rękę na Eli, żeby myslała, że ją przytulam. Dopiero jak usnie, to mogę się położyć.

co do zostawiania na łóżku to ja samej już od 2 tygodni nie zostawiam, jak tylko nauczyła się przewracać. Już na kocu na podłodze zauważyłam, że poza koc się turla, więc na łóżku pewnie byłoby to samo.
 
Malina, nie ma wystarczająco dużego łóżka, żeby spokojnie zostawić takie ruchliwce jak dzieci w wieku naszych. Ja już raz łapałam Stellsona w powietrzu niemal, kiedy zostawiłam ją na sekundę na środku naszego 200 cm łóżka i pochyliłam się w stronę okna, żeby podciągnąć roletę!
 
No nie, póki co Janek jest zbyt leniwy (za tatą zresztą!) na takie akrobacje ;) ale strzeżonego.. wiadomo.. więc będę się miała na baczności :)

Fifi dzięki, teraz wiem, co mnie czeka.. Na bank się złamię i położę nas i kimnę ;p
 
hej!popołudnie spędziłyśmy z dziewczynkami na podwórku, zaliczyłyśmy też plac zabaw, i trochę wygłupów na trawce za domkiem i wiecie co? moja Hanka zasnęła przy kolacji:szok: wyciągnęłam ją z krzesełka i zaniosłam do łóżka i się nie wybudziła była tak padnięta - do tej pory nie umiem uwierzyć...
Zosia zrobiła dzisiaj pierwszy raz kupkę o innej konsystencji czyt. gęstej hi hi zupeczki zadziałały normalnie się ucieszyłam aż emka zawołałam żeby w papka zajrzał:-D Zosiaczek jeszcze nie śpi za to humor dopisuje, zasnęła po kąpieli po wypiciu dwóch cyców i zrobiła sobie po prostu pół godziny drzemki - a teraz oczy jak 5 złoty i mnie tu na sofie szturcha, drapie i szczypie ( z taką siłą że czasami aż syczę bo boli).
Zainspirowana waszymi kąpielami w dużych wannach i ja spróbowałam, bo wiaderko dla Zosi robi sie przyciasnawe:-D pierwszy raz kąpała się mała u babci w wannie, a teraz w domku dwa dni zaliczyła kąpiel w głębokim brodziku i calkiem fajnie to wychodzi, tym bardziej że Zosia polubiła pozycję na brzuszku:)

pabella współczuje Wam obu tego upadku:-(

ooo właczyła sie maruda:baffled:
 
Pabella przeżyłam to samo z Mają chyba dwa tygodnie temu, leżała na środku łóżka a ja stojąc o krok od łóżka odwróciłam się tylko napić coli… Na szczęście żadnych niepokojących objawów nie ma do tej pory, więc liczę na to, że nic tam się złego nie dzieje w środku… Meczów z polskimi drużynami zwykle nie oglądam, bo raczej kończą się porażką dla naszych, więc strata czasu. Uwielbiam natomiast oglądać wszelkie mistrzostwa świata czy europy albo Champions Ligue, tam Graja porządne drużyny, jest na co popatrzeć. Natomiast mój Marcin kompletnie nie szaleje za piłką, nudzi go!! A jak Gabrysia włącza karuzelę? Pytam bo Maja takiej nie posiada.
Malina też życzę wytrwałości, będzie ciężko, wiem z opowiadań koleżanki z pracy. Ale pamiętaj - wielu się udało więc i Wam się uda :)
Patris no to Twój Kacper dopiero wymiata jeśli chodzi o umiejętności :)
Magdzior sto lat dla Pawełka! Oj pamiętam jak się cieszyłam jak mogłam się wreszcie napić kakao po diecie bezmlecznej :D
Alamiqa emerytki też pędziły do kosza z bodziakami? ;) Ja pamiętam jak raz poszłam na wyprzedaż w Media, o 7ej stałam już w gigantycznej kolejce a po szaleńczym biegu do środka wdałam się w szarpaninę ze staruszkiem który rzucił się na nagrywarkę Cd, którą chwyciłam z półki jako ostatnia :) Przybiegła ochrona i odzyskałam nagrywarkę :D
Bosonóżka moja szwagierka cieszy się, bo wie, że jako jedno z pierwszych słów jakie usłyszymy będzie właśnie jej imię w skrócie czyli Aga :)
Buziaczek tak blisko masz z domu do pracy, że w przerwie na lunch taki wypad do domu robisz? Czy źle coś zrozumiałam?
Masala bardzo dobrze, ze wreszcie mąż sam z Amelka zostaje, niech się uczy ;) miłego odpoczynku w kinie!

Ach ja też się pochwalę, że młoda od dwóch dni murzyńską pupę podnosi do góry, i na kolanach forsuje szczebelki w łóżeczku ;) A przed chwilą się uśmialiśmy jak norki, bo młoda kichnęła, a Marcin pyta ją czy przypadkiem kupska nie walnęła przy okazji (bo jak była młodsza to było na porządku dziennym że purk był z domieszką kupska ;) ) A ona na to krzykiem: NIE! :D
A ja dziś pośmigałam z młodą po skawińskim parku miejskim, pożarły mnie komary, ale trochę odpoczęłam. A ta mała zołza nie chciała spać, od 9ej nie spała do 14:30, była już tak zmęczona ale nie, po co… W końcu jak padła w wózku w cieniu to spała 1,5h. Teraz już po kąpieli właśnie zasnęła na noc. Zasypianie zajęło jej, uwaga: 1,5h!!! W tym czasie uśliniła pół mojej poduszki i prawie zjadła frędzelek z boku poszewki ;)
 
reklama
W końcu błoga cisza - ach uwielbiam ten stan;-):tak::rolleyes::rolleyes:.
oj dużo by opowiadać - w skrócie: rudowłosa kobieta, która dokonywała samozapłonu, nocna wyprawa na jakieś pola i moje własne mieszkanie, w którego oknie zobaczyłam drugą siebię z Natalką na ręku..:szok::baffled:
Kat, takie sny to w ciąży miałyśmy:tak::tak::-D.
Zapomniałam Wam napisać, że dzwoniła do mnie dziś Pani ze żłobka, że jest miejsce dla Pawełka. Ale jak się okazało w przeciągu 2 miesięcy od złożenia wniosku cena wzrosła z 250 na 580zł. Więc nic dziwnego, że miejsce jest, bo ludzie rezygnują i my też zrezygnowaliśmy, bo nas nie stać:zawstydzona/y: I tak póki co będę mieć pracę na 1/3 etatu (jeden dzień w tygodniu plus sobota) i opiekę mamy już załatwioną, a później się zobaczy. Prywatny miniżłobek mam koło domu i tam opieka 5-godzinna wynosi 500zł na miesiąc, więc jak zwiększy mi się wymiar godzin w pracy to może się na niego zdecydujemy, przynajmniej 300m od domu, a nie jak tamten 5km.
Akurat niedawno podpisywałam umowę z przedszkolem na pobyt Jula będzie od 8 do 14-ej - bez podwieczorku (czesne 59zł + śniadanie i obiad), jeśli byłby do 15-ej to czesne 109zł + posiłki do 16-ej 123zł a do 17-ej 134zł, jeśli odebrałabym Jula o 15-ej to płacę za tą godzinę 10zł, jeśli nie zdążyłabym do 17-ej odebrać to dodatkowo 50zł:no:.
ojoj jakie pustki dzisiaj........
My dziś autkowy dzień mieliśmy - ciągle w trasie:tak:.
Pabella, każdemu się zdarza, mój ostatnio z przewijaka do łóżeczka się przeturlał i obtarł czółko a jego piękny lot podczas przewijania :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: widziały Krakowianki. Ale stracha ogromnego pewnie miałaś:-(.
Bosa, współczuję jedzeniowych przejść ze Stellką. A może mleko sojowe jej podpasuje o ile nie ma uczulenia na soję - u Olka się sprawdziło - pił Isomil przez 1,5 roku, potem na 3 miesiące zrezygnował i skaza sama przeszła.
Buziaczku, super że masz wsparcie w mamie i mogłaś do pracy wrócić.:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry