Na prawdę ...dziecko samo zakuma jak ma raczkować...jak ma siedzieć i jak ma postawić pierwsze kroki. Mój Piotruś w ogóle się nie garnie do chodzenia ale ja widzę w tym duży pozytyw... im dłużej dziecko pełza i raczkuje tym lepiej dla jego rozwoju-koordynacji ruchowej. Teraz już sam siedzi ale jeszcze nie tak dawno wszyscy na mnie dziwnie patrzyli jak mówiłam że go nie sadzam tylko czekam aż sam usiądzie...to samo z chodzeniem..wszyscy chcą już Piotrusia mi stawiać na stópki ale ja twardo mówię że nie pozwalam i koniec kropka...jak będzie gotowy to sam stanie.