• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marcóweczki 2011

reklama
Hej:)
troche mnie tu nie było ale cierpie na brak czasu:(dzis miałam wolne(mimo to dzien zalatany) bo bylismy z Gosia na szczepieniu i wazy juz 7400 i mierzy 69cm:)rosnie okruszek jak szalony:))
pewnie znowu bedzie mnie mało bo przyszły tydzien cały w pracy od 10-20 wiec w niedziele bede cieszyc sie na zapas rodzinka;)

wszystkim chorym zycze zdrowka:)buziaki mamuski:)
spokojnej nocy:)

ps
Spring zagłosowane;)
 
Ostatnia edycja:
Witam się wieczorową porą...

Napiszę tylko w skrócie co u nas...

wczoraj mieliśmy wizyte u neurologa...( przyp.macius nie pełza, nie raczkuje itp..)
no i oczywiście pierwsze rozpoznanie to to że jest za duzy...:-(:-( napięcia na szczęście nie ma...rozwój społeczny, kontakt z innymi w normie a nawet poza... Ale jest opóźnony ruchowo...raczej nie spodziewac sie że zacznie chodzić koło roczku:-(:-( A wiecie co jest najgorsze????że wszyscy patrza na mnie jak na jakąś kopniętą i nienormalna matke która przekarmia swoje dziecko i sama doprowadziła do takiego stanu...a to nieprawda!!!! on wcale nie je duzo...Mam tego obwiniania serdecznie dosyć...Płakać mi się chce...bo jest wesoly, kontaktowy a mam wrażenie że robie z niego inwalide...cholera to życie jest niesprawiedliwe...Wpędzili mnie w poczucie winy...Jeszcze tesciowa dzisiaj do mnie ze to że jest taki to dlatego że go karmilam piersią na żądanie!!!:szok::szok:poplakałam się bo ***** o tym wie!!!miałam go dopajac i oszukiwac woda!!! eee tam:(

W każdym razie dostaliśmy skierowanie na rehabilitacje...

A i jeszcze u mnei nieciekawie...ucho mnie boli od dłuższego czasu, poszłam dzizisja do lekarza i od razu dała mi skierowanie do laryngologa bo podejrzewa jakies tam schorzenie i niedosłuch..:-( w sumioe dopiero dzisiaj zwróciłam uwagę ze rzeczywiscie gorzej słyszę na to prawe ucho...W srode mam wizyte...

Pozdrawiam!
 
Magula- będzie dobrze! Maciuś szybko nadrobi zaległości! Nie przejmuj się ludźmi a tym bardziej teściową! Nie ma racji, robiłaś co uważałaś za słuszne a serce i rozum matki się nie myli! Taka uroda Twojego synka, będzie dobrze!
No i dla Ciebie też zdrówka życzymy!
 
Magulka - OLAĆ TEŚCIOWĄ I CAŁĄ RESZTĘ - KIJ IM W OKO!!! Ja też karmiłam Natalkę na żądanie, potraafiła jeść ponad godzinę, co dwie godziny i wcale nie przytyła a wręcz wiecznie w dolnej wadze, Maciuś widocznie szybko teraz przybiera bo taki jego urok, nie daj się wpakować w żadne wyrzuty sumienia!! Natalka mała, chuda a te nie raczkuje, nie pełza - Pani doktor powiedziała - taka jej uroda - zachęcać w zabawie ale nic na siłę, wiele dzieci moich koleżanek zaczęło raczkować dopiero gdy zaczęło chodzić, więc spokojnie. Sama piszesz, że Maciuś jest kontaktowym i wesołym dzieckiem, cała reszta przyjdzie z czasem, cierpliwości! ;-)
 
Dzień dobry Mamusie ...
No i katar dopadł także Malwinkę
:-(Przedwczoraj w nocy był horror, nie umiała oddychać, nos zawalony. Dla świętego spokoju poszliśmy do lekarza wczoraj by ją osłuchała, na szczęście płucka i gardełko czyste. Przepisała też wapno i aerozol do noska bo ten który mieliśmy nie skutkował.
Powiedziała że dziąsła są bardzo obrzęknięte ale dziś czy jutro to one jeszcze nie wyjdą.
Co do tego picia mleka na śpiocha, stwierdziła że może ... a jesli nie chce mleka w ogóle to żeby dawać mleko w innej postaci ... budyń, twarożek, jogurty. Powiedziała też że ona żle nie waży i że nie jest chuda tylko drobna i pewnie drobniutka już będzie.

Dziś natomiast spała ładnie, od 20-do 6, możliwe że to po czopku bo dostała przed spaniem Viburcol. Teraz znów śpi, osłabiona jest ta moja Gwiazda.
Magula ... nie bierz do siebie opinii innych zwłaszcza że serce podpowiada Ci że dobrze postępujesz ze swoim synkiem!

Miłego dzionka Wam!
 
Witam serdecznie :-)
Na samym początku istnienia forum, czyli jak tylko dowiedziałam się, że jestem w drugiej ciąży, pisałam na forum. Niestety potem trochę zabrakło czasu by być na bieżąco, a Wy produkowałyście potężne ilości postów. Od jakiegoś czasu znów podczytuję, więc pomyślałam, że czas się ujawnić ;-) Mam nadzieję, że przyjmiecie nas do swego grona :-)
To może trochę o nas. Jesteśmy z Elbląga. Moja mała Macjanka urodziła się 7.03.2011, przez cc - planowany poród był na 08.03, ale małej zaczęło wysoko skakać ciśnienie i przyspieszono wyciągnięcie. Ma na imię Liliana. To moja druga córcia, pierwsza urodziła się w lutym 2009 i ma na imię Weronika. Obydwie dziewczynki to cuda nauki, poczęte przez in vitro. Starsza chodzi już do przedszkola, ja siedzę z Lilą w domu, niestety nie z wyboru, gdyż ze względu na likwidację zakładu pracy jestem na wypowiedzeniu, a od stycznia czeka mnie moja pierwsza w życiu kuroniówka :-( Choć z drugiej strony nie powiem żeby mi ten scenariusz nie odpowiadał, z Weroniką siedziałam w domu dopóki nie poszła do przedszkola i uważam, że to był najlepszy okres w moim i jej życiu. Chciałabym móc też tak posiedzieć z Lilianką, ale wszystko zależy od tego jak będzie rozwijała się sytuacja finansowa. Co jeszcze? Lila jest cały czas na piersi i jest jej totalną fanką. Mogła by całe dnie spędzać przy cycusiu. Jest to trochę męczące, bo ona inaczej nie zaśnie jak tylko przy piersi. Jeśli w ciągu dnia po zaśnięciu odłożę ją do łóżeczka, pośpi góra 40 minut, jeśli ja się z nią położę i ma cały czas dostęp do piersi, śpi nawet 2 godziny. Wieczorem zasypia (oczywiście przy cycu) około 19.30, a już o 22.30 - 23 budzi się na jedzonko. Potem zależy, ale przeważnie budzi się co godzinę i im później tym ciężej odłożyć ją do łóżeczka, więc summa summarum ląduje u nas w łóżku. Fakt, rano lubi pospać i pobudkę przeważnie urządza nam starsza Weronika. Lila smoka nie akceptuje od samego początku, a od kiedy ma ząbki (już 8), smoczek butelki czy dziubek niekapka służą do gryzienia, więc mam problem z ewentualnym odstawieniem, choć częściowym i dawaniem w zamian mleka modyfikowanego. Wodę czy herbatkę wypija tylko z doidy cup. Dodatkowo od 2 miesięcy walczymy i wciąż przegrywamy z nawracającym kaszlem i zapaleniem oskrzeli. W tym okresie przyjmowała już 3 antybiotyki i podczas kuracji wszystko szło ku lepszemu, po zakończeniu osłuchowo zawsze ok, kaszlu zero, a 2 - 3 dni po odstawieniu antybiotyku kaszel wraca i po chwili znów włączany jest antybiotyk.Tak właśnie jest i teraz. We wtorek przyjęła ostatnią dawkę augmentinu, a od wczoraj znów kaszel :-( W poniedziałek wybieram się do innej doktorki, specjalistki od chorób płuc i zobaczymy co mi powie. Poza tym Lila to istny aniołek, dziecko bardzo radosne, umiejące doskonale zająć się sama sobą, uwielbia zabawy ze starszą siostrą. Pełza, a właściwie czołga się jak żołnierz zawodowy, do tego zaczyna się już wspinać po wszystkim i próbuje utrzymywać się tylko jedną ręką, gdy słyszy dzwoniący telefon bądź domofon, woła "tata, tata", robi brawo i papa :-)
To tyle na początek. Jeszcze raz serdecznie się witamy i prosimy o przyjęcie :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry