Bosonóżka
Fanka BB :)
Nareszcie uda mi się coś napisać
Bosonóżka łączę się z Tobą w pękaniu czachy :/ Grrrr... Podziwiam Cię, że nie bierzesz nic, ja nie wytrzymyłam i łyknęłam panadol w piątek i drugi w poniedziałek. Dzisiaj znowu byłam na skraju, ale wzięłam d.. w troki i poszłam złapać świeżego powietrza, zajęło mi 5 minut i szybko wróciłam do biura, kolega z pokoju wyłączył muzę, światło i cud! Przeszło![]()
Na obiadek NARESZCIE zrobiliśmy FRYTYI skoro zużyłam całą butlę oleju to teraz fryty będą do końca tygodnia, żeby go wykorzystać hahahaha a kg niech sobie przybywają
Nie mam wagi, więc nawet nie wiem czy już coś poszło w górę..
Malinka, nie ma co podziwiać. Żaden ze mnie bohater - panadole wzięłam 2, ale najzwyczajniej w świecie nie pomogły. Ja to panadolem sobie mogę pięty smarować.
Mmmm - fryty! Ja w zeszłym tygodniu miałam 2 wieczory frytkowe, jedyne co mi weszło. Ale ja nie smażę frytek, tylko kupuję mrożone i robię w piekarniku. Oszukuję się, że tak są zdrowsze
A guzik, bo one są wstępnie smażone więc i tak tłuste.




