Bosonóżka
Fanka BB :)
Nie było mnie u Was wczoraj, bo cały dzień przesiedziałam służbowo na dożynkach. Masakra normalnie - jako "gość zaproszony" nie mogłam się ubrać na luzie i się mordowałam. Raz, że zamszowych szpilek wbijanych bez litości w błotnistą trawę chyba nie odratuję, wrrrrr!!!
, to przez 10 godzin siedzenia w plenerze zmarzłam potwornie - pod koniec miałam takie dreszcze i broda trzęsła mi się tak bardzo, że kolega aż mi palcem ją zatrzymywał. Chora będę na bank, nos już mam zatkany. Poza tym oberwało mi się od małża, bo najpierw nie miałam na tym polu zasięgu i nie mogłam go poinformować, że do domu dotrę około 22.00, a potem rozładowała mi się komórka. Dodzwoniłam się w końcu od kolegi, ale lekki dym w domu był.
A teraz podgrzewam się w pracy herbatą z miodem. Ale boję się, że organizm mi wczorajszego dnia jednak nie wybaczy.
Futrzakowa - ciuszki przyszły, zapomniałam napisać. Sukieneczka boska!!!! Jestem w niej dzisiaj w pracy i zbieram same komplementy. Jest czarna, więc dodałam do niej długi sznur pereł z zawiązanym supełkiem - optycznie to wyciąga sylwetkę, do tego perłowe długie kolczyki i jest klasa! Kardigan też polecam każdej serdecznie, bardzo pomysłowy ciuszek. Posłuży i w wysokiej ciąży, a i teraz jest jak najbardziej na czasie.
Płaszczyk jest bardzo ładny. Może materiał to nie jakaś specjalne rewelacja, ale na jesień ciążową spokojnie wystarczy. Tylko mam mały problem, bo wzięłam rozmiar XL ze względu na biust (baaardzo mocne D, a teraz to już chyba nawet DD) i mi się płaszczyk nie bardzo dopina w biuście
. Wzięcie rozmiaru większego nie rozwiąże sytuacji, bo już ten poza biustem jest baaardzo luźny. Przypatrzę mu się jeszcze dzisiaj, może można przeszyć guziki?
Scarletka - życzenia zdrówka dla Piotrusia, biedny malutki.
Fusia - dorośleje Ci córcia!
Koncia - bierz póki co magnes w sporej dawce na te skurcze, ale lekarza poinformuj koniecznie.
Katjusza - jakie wyrzuty?! Pozbądź się ich zaraz! Jedzenie...eee, no potrzebowałaś białka i cukru - to dla zdrowia było! A ciuszki super, zwłaszcza bluzeczka z dekoltem w łódkę.
, to przez 10 godzin siedzenia w plenerze zmarzłam potwornie - pod koniec miałam takie dreszcze i broda trzęsła mi się tak bardzo, że kolega aż mi palcem ją zatrzymywał. Chora będę na bank, nos już mam zatkany. Poza tym oberwało mi się od małża, bo najpierw nie miałam na tym polu zasięgu i nie mogłam go poinformować, że do domu dotrę około 22.00, a potem rozładowała mi się komórka. Dodzwoniłam się w końcu od kolegi, ale lekki dym w domu był.A teraz podgrzewam się w pracy herbatą z miodem. Ale boję się, że organizm mi wczorajszego dnia jednak nie wybaczy.
Futrzakowa - ciuszki przyszły, zapomniałam napisać. Sukieneczka boska!!!! Jestem w niej dzisiaj w pracy i zbieram same komplementy. Jest czarna, więc dodałam do niej długi sznur pereł z zawiązanym supełkiem - optycznie to wyciąga sylwetkę, do tego perłowe długie kolczyki i jest klasa! Kardigan też polecam każdej serdecznie, bardzo pomysłowy ciuszek. Posłuży i w wysokiej ciąży, a i teraz jest jak najbardziej na czasie.
Płaszczyk jest bardzo ładny. Może materiał to nie jakaś specjalne rewelacja, ale na jesień ciążową spokojnie wystarczy. Tylko mam mały problem, bo wzięłam rozmiar XL ze względu na biust (baaardzo mocne D, a teraz to już chyba nawet DD) i mi się płaszczyk nie bardzo dopina w biuście
. Wzięcie rozmiaru większego nie rozwiąże sytuacji, bo już ten poza biustem jest baaardzo luźny. Przypatrzę mu się jeszcze dzisiaj, może można przeszyć guziki?Scarletka - życzenia zdrówka dla Piotrusia, biedny malutki.
Fusia - dorośleje Ci córcia!
Koncia - bierz póki co magnes w sporej dawce na te skurcze, ale lekarza poinformuj koniecznie.
Katjusza - jakie wyrzuty?! Pozbądź się ich zaraz! Jedzenie...eee, no potrzebowałaś białka i cukru - to dla zdrowia było! A ciuszki super, zwłaszcza bluzeczka z dekoltem w łódkę.


hurrra! mogę wreszcie kawkę pić, oczywiście z umiarem 

