chyba musze rzadziej was czytac

u nas komp chodzi praktycznie 24/dobe i jak mam chwilke to zagladam, a potem jak mam wiecej czasu na odpisywanie to juz dokladnie nie pamietam co komu ,tyle tego piszecie

powinnam wejsc raz dziennie na godzine (starczy??) poczytac i odpisywac na biezaco
harsh wazne ,ze wczesnie postawiono diagnoze. Jak juz wiecie mniej wiecej na czym stoicie to teraz mozecie dzialac.Sama piszesz,ze w tak krotkim czasie wiele osiagneliscie,wiec niedlugo bedzie jeszcze lepiej

Ale ty silna babka jestes wiec sobie poradzisz
Bartek tez ma pelno zabawek,ciagle cos dochodzi,albo od nas albo cos dostaje....
teraz to wszystko tak latwo dostepne, tylko czasem problem z wyborem

Ale zdaje sobie sprawe z tego,ze wiele z tych rzeczy jest po prostu zbednych, dziecko i bez super zabawek bedzie sie dobrze rozwijac i bedzie szczesliwe. Bo tak naprawde czasem wystarczy butelka czy torebka a Bartek potrafi wymyslic z tym 1000 zabaw
wiec sa i plusy i minusy....
ale czesto nam samym trudno sie oprzec nowemu nabytkowi....
pinka i ja bym sie napila zimnego piwka....
wczoraj przy filmie mialam juz wyciagnac reke po browar,ktory moj maz pil,ale sobie przypomnialam,ze ja przeciez w ciazy jestem
kasienka biedna Ola. Trzymaj sie, dasz rade, niedlugo bedzie lepiej
