Harshka - Bosa ma rację, z tego co się orientuję, to taką diagnozę stawiają specjaliści po całym cyklu spotkań i obserwacji dziecka a nie po jednej wizycie. Głowa do góry więc i bynajmniej nie na sznur!! Poza tym czytałam, że niedoświadczeni lekarze często mylą objawy. Córka mojej siostry jak miała 3 latka, to miała okres, kiedy zamykała się sama w swoim pokoju i nie pozwalała nikomu tam wchodzić, nawet jeść nie chciała w kuchni tylko wszystko zanosiła do pokoju i zamykała za sobą drzwi, jak się jej pytałyśmy dlaczego nie chce z nami zjeść albo się pobawić, to mówiła, że ma w pokoju swoje koleżanki i woli z nimi (oczywiście w pokoju nikogo poza nią nie było), jak w piaskownicy podchodziły do niej inne dzieci to uciekała od nich, wolała się sama pobawić - też się martwiłyśmy ale jej przeszło. Teraz ma 14 lat i jest zastępową w harcerstwie... Nie martw się na zapas, przytulam!!