reklama

Marcóweczki 2011

harsh opowieść grozy:) niezłe zakończenie zakupów, wymordowało cię biedna. chyba przeholowałaś z wysiłkiem.
milutek takie przeglądanie ciuszków, to sama przyjemność. już się nie mogę doczekać kiedy ja zwiozę swoje pudla rzeczy po Piotrusiu.

Ja pomimo, że wczoraj posiedziałam do 2 i jak bosa mieliśmy miły, przytulankowy wieczorek, to dzisiaj o dziwo wstałam pełna sił skoro świt. Dobre samopoczucie, nareszcie!!!:) Wiecie co, wczoraj prawie cały dzień mordowała mnie czkawka hihihihi dopada was czasem taka przypadłość? bo u mnie to już nie pierwszy raz, przy synku też pamiętam takie ekscesy. zupełnie jak lumpek:)

bosa to przynajmniej miałaś przyjemny poranek, bo ja to nawet nie wiem kiedy mój pracuś uciekł z łóżeczka wrrrrr w tygodniu mnie to zawsze wkurza, że budzę się taaaaaaaaaaaaaakaaaaa samotna;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
dzieńdoberek:-)

widzę że temat teściów wciąż się przewija:-D wczoraj do mnie dzwoniła teściowa i ubawiła mnie do łez...hehe... wiadomo jak im powiedzieliśmy o ciąży to sie ucieszyli ale od tamtej pory to cisza na ten temat. No i dzwoni teściówka i mówi że koleżanki jej uświadomoły że to że brzucha nie widać to nie oznacza że nie należy się szykować z wyprawką no i że trzeba dbać o siebie:-D haha... no i zaczęła mówić że muszę dbać o siebie itp:-D bez kitu...zajarzyła dopiero teraz:-D jakby nigdy nie była w ciąży :-D ...no i mówi ze od znajomych ma sporo ubranek i jakieś fajne książeczki ...dziś idziemy do nich na kolację + oglądanie rzeczy:-D:-D:-D yeye:-D no i powiedziała że będzie gotowała nam zupki z warzywkami i chudym mięskiem:-D

aaa...no i mieszkałam przez pół roku z teściami w 3 pokojowym mieszkanku ... było spoko ...tylko ciasno:-) akurat w ich towarzystwie nie można czuć się skrępowanym ...pełen luuuzik:-)(luzik tylko wtedy gdy nie ma świąt:-D bo wtedy same krzyki u nich i nerwówka...)

no i witam nową marcjankę ... standardowo zapraszam do przyklejonych wątków!

scarletka - jak zdrówko w rodzinie?

Harsza - mega ekstremalne przeżycia... dzis odpocznij kochana :-)

clifordzik
- where are You? :-D jak sie czujesz?
 
Ostatnia edycja:
witacie dziewczynki
ja zaraz zmykam do fryzjera zrobić się "na bustfo" przed powrotem do pracy.
Milutek-cudne te zdjęcia bliźniaków
Harsh-ekstremalny wieczór, miejmy nadzieję, że to ostatnie takie "szaleństwa"
 
Witam w ponury piątek - znowu deszcz kropi - mam już dosyć.
Harsh - bidulko, nie jedz więcej frytek:no:, porządnie Cię wymęczyło:-(:-(.
Anuuli, mam prośbę, mogłabyś pisać bez błędów ortograficznych:sorry2:, wiem że są klawiatury na których polskie znaki nie wchodzą ale "krzywom cukrowom", "takrze" czy "ubespieczenia" mocno po oczach daje:sorry2::tak:.
Dziś mniej mnie będzie bo mam na jutro 2 ciasta zrobić na zamówienie - sernik i miodownik.
Miłego dnia wszystkim Marcjankom:-).
 
futrzaczku no ja jeszcze za smarkania jestem, ale czuję się już lepiej. zbieram się w kupę;) a Piotrula na chorego nie wygląda i gdyby mu lekarka nie zaglądnęła do ucha, to chodziłby z zapalenie. ta myśl mnie przeraża.

a teściowa, wcześnie sobie uświadomiła, że wnuk/wnuczka będzie hihihi moja to się nade mną trzęsie jak nad jajkiem
 
Harsha bidulko, wypocznij sobie dzisiaj :*

Milutek normalnie zazdrocha, że masz już taką wyprawkę ;) Nasz chrześniak ma rok i 3mies, może siostra mojego eM coś też nam da, ale na razie cisza..

A ja kurowałam mojego eM zadowolona, że mnie nie złapało, a tu masz.. Wczoraj wieczorem już czułam ogień w gardle, noc nieprzespana przez zapchany nos i teraz czuję się jak wypierdek mamuta :/ Zrobiłam eM listę do apteki (olejek olbasowy, jakaś płukanka do gardła, tantum verde i do nosa cos).. Ale nie jest fajnie, gardło zawalone, a w nosie zielono mi :/
Ciekawe jak Clifordzik.. Zdrowa już??
 
hellou moje Baloniki :-)

ja rozpoczęłam akcję wyprowadzania się z pokoju Maleństwa - to znaczy muszę wynieść z jego docelowego pokoiku wszystkie moje glamoty (co nie będzie takie proste). Ale uparłam się, że w pokoju dziecka od początku nie będzie żadnych innych rzeczy niż jego (czyli żadnych obrusów czy pościeli, które się nigdzie nie zmieściły, żadnych starych zegarów, obrazów, pamiątek z podróży, książek, a już szczególnie barku mojego męża ;-) ) no i trzeba to całe badziewie teraz gdzieś upchnąć, a do tego trzeba wyrzucić połowę innych rzeczy z mieszkania, żeby na ich miejsce wetknąć te - także normalnie REWOLUCJA. Dobrze, że moja mam poczuła jakiś mega power w tym kierunku i mi tu pomaga ale już widzę, że to chyba robota do samych Świąt będzie!! No ale powolutku... :-) Co do mieszkania z teściami - też ich bardzo lubię, ale nie zdzierżyłabym, z moimi rodzicami zresztą podobnie.. Mieszkamy z babcią (w trzypokojowym mieszkaniu) i jak to jedna z Marcjanek już pisała - jak to z babcią, czasem poględzi ale generalnie ma swoją bajkę i do niczego się nie wcina...:-)

KURUJCIE SIĘ SMARKATKI...
 
Ostatnia edycja:
malinka kuruj się szybciutko, znam to uczucie być wypierdkiem:/ ja ze swoim przeziębieniem walczę od wtorku i jeszcze mi nie przeszło
katjuszka ojoj widzę, że robisz rewolucję:) tylko kochana pomalutku tak jak piszesz, ze wszystkim zdążysz, czasem nam się nie przemęczaj!

my też szykujemy małe przemeblowanie. bedziemy kupować szafę do przedpokoju, żeby odciążyć naszą w pokoju, a i do pokoju maluchów, mamy zamiar dokupić szafę, bo się nie pomieścimy z klamotami.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Milutek - i jak tam oglądanie gadżetów dla dzieciaczków? :-D hihi:-) już zaczęłaś?:-D

malinka
- kuruj się :-)

katjusza - tak czytam o tej twojej rewolucji...i z przerażeniem stwierdzam że mnie czeka to samo! wywalanie rzeczy, porządkowanie szaf...zwolnienie komody by mieć miejsce na rzeczy Mini-Futrzaczka ... jestem przerażona ogromem tej pracy:-D



:ninja2:-nowy wątek :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry