Scarletka
Mama Piotrusia i Bartusia
harsh opowieść grozy
niezłe zakończenie zakupów, wymordowało cię biedna. chyba przeholowałaś z wysiłkiem.
milutek takie przeglądanie ciuszków, to sama przyjemność. już się nie mogę doczekać kiedy ja zwiozę swoje pudla rzeczy po Piotrusiu.
Ja pomimo, że wczoraj posiedziałam do 2 i jak bosa mieliśmy miły, przytulankowy wieczorek, to dzisiaj o dziwo wstałam pełna sił skoro świt. Dobre samopoczucie, nareszcie!!!
Wiecie co, wczoraj prawie cały dzień mordowała mnie czkawka hihihihi dopada was czasem taka przypadłość? bo u mnie to już nie pierwszy raz, przy synku też pamiętam takie ekscesy. zupełnie jak lumpek
bosa to przynajmniej miałaś przyjemny poranek, bo ja to nawet nie wiem kiedy mój pracuś uciekł z łóżeczka wrrrrr w tygodniu mnie to zawsze wkurza, że budzę się taaaaaaaaaaaaaakaaaaa samotna
milutek takie przeglądanie ciuszków, to sama przyjemność. już się nie mogę doczekać kiedy ja zwiozę swoje pudla rzeczy po Piotrusiu.
Ja pomimo, że wczoraj posiedziałam do 2 i jak bosa mieliśmy miły, przytulankowy wieczorek, to dzisiaj o dziwo wstałam pełna sił skoro świt. Dobre samopoczucie, nareszcie!!!
bosa to przynajmniej miałaś przyjemny poranek, bo ja to nawet nie wiem kiedy mój pracuś uciekł z łóżeczka wrrrrr w tygodniu mnie to zawsze wkurza, że budzę się taaaaaaaaaaaaaakaaaaa samotna
Ostatnia edycja:
wczoraj do mnie dzwoniła teściowa i ubawiła mnie do łez...hehe... wiadomo jak im powiedzieliśmy o ciąży to sie ucieszyli ale od tamtej pory to cisza na ten temat. No i dzwoni teściówka i mówi że koleżanki jej uświadomoły że to że brzucha nie widać to nie oznacza że nie należy się szykować z wyprawką no i że trzeba dbać o siebie
, porządnie Cię wymęczyło:-
, wiem że są klawiatury na których polskie znaki nie wchodzą ale "krzywom cukrowom", "takrze" czy "ubespieczenia" mocno po oczach daje
.
-nowy wątek :-)