Noooo to chyba z miasta nici bo leje dalej niemiłosiernie....grrrrr....

jedyne co to muszę na pocztę skoczyć obok bo mnie mój M. zabiję jak mu listów nie wyślę :-) a takie plany miałam na dziś....bbbbuuuuuuuuuu.....

:-

no:
Fifronuś...to ja też nie będę mówić ,że dziś mam żurek na obiado...ale wiesz co za te ruskie pierogi to normalnie kogoś za uszy wytarmoszę!!!!!!! Takiego smaka narobić...
Martaaaaaaaaaaa, Katjuszkaaaaauszkaaaaa!!!!




:-)
Futrzaczku...galaretkę robi się migusiem...wiem bo wczoraj sama żem zrobiła
galaretkę z brzoskwiniami, ananasami, winogronem i mandarynką...i górą bitej śmietany

a potem jeszcze dobiłam u babu galaretką z malinami świeżymi mmmmmmmmmmmmm pychotka!!!!

;-):-)
Katjuszka...niee...tylko nie pozwól im wrócić!!!!...powiedz,że nie dałaś???

:-) może postrasz je ,że jak wyjdą to je myszy zjedzą

a to chyba gorsze niż usadowienie się w milutkim brzuszku Katjuszki :-)
Oleśka...co do tych gotowych produktów typu zupka chińska, gorący kubek, kisiel, budyń...to wczoraj dostałam taką bombę od mamu ,że broń boże mam tego w ciąży nie jeść bo tam same konserwanty i chemia,że wow....mało co mi się nie zwróciły tamte co zjadłam z przed i na początku ciąży
No i powodzonka u ginka!!!!
Milutek...a z czym ty tam tak walczysz..na jaki temat ta prezentacja?? Kurka powiedz mu ,że masz na wychowaniu dwa bliźniaki w brzuszku i nie czas Ci na siedzenie przed kompem...


:-)
Poziomki....a witamy witamy no i remontuj się dalej
Dobra, no to idę z Busterem na dwór i na pocztę....buziole!!;-)