Dziękuję w imieniu eM za gratulacje

Zrobiłam mu pycha obiadek, a teraz poleciał pochwalić się mamie, więc mam chwilkę, żeby do was zajrzeć
Evi kamień spadł - o tak! Te 14 godzin to jakaś masakra, a że miał AŻ 4 dni chorobowego, to mu tak obciachali kasę, że był w szoku, załamka i nie ma teraz żadnych skupułów, żeby zaraz po złożeniu wypowiedzenia zanieść im L4

Ja też już o tym myślałam, żeby nie czekać do listopada, bo potrzebuję oddechu teraz zaraz i chyba na tej wizycie 18ego wezmę 2 tygodnie, a potem jeszcze 2 i wtedy już popracuję do końca roku
Aż nie wierzę, że spędzimy razem 2 tygodnie

RAZEM!!!! Aż mi się ryczeć chce z radości

Wykończymy nasze mieszkanko, zrobimy zakupy dla dzidziołka, nacieszymy się sobą, nadrobimy te dni, kiedy widzieliśmy się godzinę albo max 2, teraz będą całe dnie mmmmmmmmmmmmmmm Fredzio też oszaleje hahahaha A to się zdziwi, że już nie ma cyrkowania przez pół dnia jak sam siedzi i kombinuje co tu zbroić, będzie ciągle pod obserwacją

Przyda mu się trochę dyscypliny, bo zaczyna sobie pozwalać na coraz więcej, jak piszczenie przy stole albo gryzienie butów.. Ale pokonamy to!!
Evi co do Twojej podróży, to jeśli Ty czujesz się dobrze, a lekarz nie ma przeciwwskazań to jedź śmiało

Byle byś tylko prowadzić nie musiała, a na miejscu pasażera to się rozłożysz jak 'świnia w kwiatach' jak mówi mój teść elegancko

Ja uwielbiam jeździć autem i może namówię eM na jakąs małą wycieczkę w nasze wolne wspólne dni
Znalazłam jakiś tam sposób na te bóle, kłucia itd.. Zauważyłam, że to ma wiele wspólnego z tym gdzie moja Julka akurat harcuje, jak po prawej stronie to boli jak cholera, jak na dole to sikam co godzina, tylko lewa strona jest bezobjawowa

Jak czuję, że leży tam gdzie nie powinna, to kładę się na lewym boku albo siadam przechylając się na lewo i po jakimś czasie ona też się przemieszcza na tą stronę, czasem po godzinie albo dwóch - uff jaka ulga wtedy uff Dobre jest jeszcze na leżąco podgiąc kolana i unosić biodra (wiecie jak w teledysku 'call on me' hahahaha) wtedy trochę się też przesuwa w górę i nie uciska tak

Trzeba znaleźć swój język z maluchem, bo nospa to nie działa na te bóle, o nie.. Nikomu nie życzę takiego bólu, ale chyba każda z nas to musi przejść, żeby więzadła puściły
