reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marcóweczki 2011

reklama
Mam pytanko- czy za paszport moge zapłacic w urzedzie gdzie sie go wydaje czy musze zrobic gdzies wczesniej przelew????? No i czy kupie tam ten znaczek skarbowy??? Jesli jest ktos w temacie to prosze o pomoc zebym nie jechała do miasta na marne:)
 
Milutek w sprawie paszportu nie pomogę niestety bo nie wiem jak jest:no: a jak Gwiazdeczki? lepiej?
moja Hanka jak patrzy na Twoje bobaski w sygnaturze to zawsze z bananem na ustach mówi" mamo te dzidziusie tańczą":-D
 
Milutek w sprawie paszportu nie pomogę niestety bo nie wiem jak jest:no: a jak Gwiazdeczki? lepiej?
moja Hanka jak patrzy na Twoje bobaski w sygnaturze to zawsze z bananem na ustach mówi" mamo te dzidziusie tańczą":-D
he he to fajnie:)

dziewczynki o tyle dobrze ze im ten cały katar schodzi za to ja mam cały czas pod reka aspirator do noska i kozy:) potem wydmu****e na chusteczke. No i mysle ze to juz mega super znak ze im to schodzi a nie siedzi tak jak to miało miejsce do tej pory!!
 
Kochane, wpadam jak po ogień zameldować się, że jeszcze żyjemy, ale ja ledwo-ledwo ;-) Stellka od dłuższego czasu przeprowadza strajk głodowy i połowę dnia niemal zajmują mi próby wciśnięcia jej czegokolwiek do jedzenia. W chwilach kiedy jej nie karmię - zabawiam i muszę mieć oczy w tyłku, bo aktywna i ruchliwa jest jak diabli i szaleje jak dzika. No i gdy tylko nie zabawiam chociaż przez chwilę - wrzeszczy na mnie. Na komputer poza sprawami służbowymi nocą nie zostaje w zasadzie czasu, więc musiałam Was kochane niestety zaniedbać :-( Sorki, że się nie odzywałam, wiem, że wiele z Was się martwiło, ale naprawdę nie miałam do niczego poza moją gwiazdą głowy :-( :-(
Przez to ciągłe skupienie na jedzeniu przyzwyczaiła się do ciągłej uwagi. Ale co robić, jeśli mleko pije w zasadzie tylko w nocy, na śpiocha?! W dobre dni udaje się w nią wtłoczyć 400-500 ml w ciągu całego dnia, zazwyczaj jest to ok. 250-300 ml. Od kilku dni jest trochę lepiej, bo znalazłam kaszkę, której potrafi odrobinę zjeść na mleku, zdarza jej się też zjeść pół małego słoiczka zupki z mięskiem na raz :eek:. Był moment, kiedy nie jadła prawie w ogóle i zaczęła mi odrobinę z wagi spadać, na szczęście udało się to zatrzymać i nawet wróciła do swojej wagi, czyli 7,1 kg. Jakimś cudem nadal wygląda jak skończony serdel, najwyraźniej ma przemianę materii po mamusi i tyje od samego powietrza.
Co dziwniejsze - wszystkie wyniki badań w porządku, a kolejni lekarze rozłożyli tylko ręce, że taka już uroda mojego uparciucha i mam się z tym pogodzić. A ja niedługo osiwieję, bo martwię się już nie tyle o wagę, co o wapń, witaminy i wszystko co potrzebne do rozwoju i mocnych kości :no:.
22 sierpnia wracam do pracy, i tak przedłużyłam urlop urlopem wypoczynkowym, bo nie było mowy o zostawieniu Stellki. Niania już w bramkach startowych i mam nadzieję, że starczy jej cierpliwości jak mi, żeby godzinami wisieć nad małą z łyżeczką, wylewać kolejne potrawy i proponować następne. Martwię się, ale musi być dobrze. Z pozytywów - w pracy zawsze znajdę chwilę, żeby zajrzeć na forum!!!
Tęsknię za Wami i mam nadzieję, że się Wam dzieciaczki cudnie chowają i dają chociaż troszkę odpocząć!
 
Witam was dziewczyny ! Mały przespał pięknie noc bez marudzenia :) Jak go 21:30 nakarmiłam na spaniu zjadł porcje mleka z sinlackiem to się obudził 3:15 dopiero dostał drugą porcje mleka z sinlackiem trochę gęstrzą następną zjadł dopiero koło 8:30.Nie miał nawet stanu podgorączkowego :)))) obudził się w świetnym nastroju , fikał , śmiał się głośno do swojej karuzeli i gadał do niej.Po ćwiczył już daw razy na brzuszku i urządził sobie już drugą drzemkę :) Już jakoś przestałam się przejmować tą wagą :) Mały jest po prostu drobny i już i faktycznie najważniejsze że przybiera :) Jestem szczęśliwa bo szczepienie zniósł rewelacyjnie bez marudzenia i podniesionej temperatury.

Milutek ja też Ci niestety nie poradzę nic w sprawie paszportu bo nie mam bladego pojęcia :) A jak ślicznotki się mają , te bobaski w twoje sygnaturze są rozbrajające :)

Patik80 podziwiam to jak ty sobie radzisz z dwójką malutkich dzieci :)
 
Bosa - moja myszka też je max 500 ml mleka ( a często mniej) i 1/2 słoczka obiadku (zdecydowanie woli bezmięsne) i 1/2 deserku. A jak ją zęby bolą to słoika nie da sobie wdusić a i z mlekeim jest tak że zjada 250-300 ml bebilonu pepti i...żyje i wcale źle nie wygląda choc jest wyraźnie mniejsza od Patikowej Zosi i Pabellkowej Gabrysi
Milu- mój mąż płacił w urzedzie paszportowym, tam nawet zdjęcie robił
 
bosa witaj kochana! tęskniłyśmy za tobą tak, że szok!:tak:
milu paszporty opłacasz w urzędzie przy składaniu wniosku cieszę się, że z dziewczynkami lepiej, dzielna jesteś mama!
patris gratuluje pieknie przespanej nocki!
juliadario wszystko będzie dobrze! trzymam za ciebie kciuki, tulę i całuję! trzymaj się!
paticzku u nas Bartek nic innego nie robi jak tylko fika z plecków na brzuszek i z brzuszka na plecy. Oczarowany jest tymi wygibasami i może tak cały dzień. Wieczorem jak go odłożę do łóżeczka to też od razu jest na brzuszku u krzyczy, bo tak nie uśnie. A w nocy znajduję go w bardzo różnych pozycjach, jak nie na brzuchu, to z głową w nogach, to śpi w poprzek.. straszny wiercipięta jest z niego. Nawet w foteliku jak go nie zapnę, to próbuje przekręcić się na brzuch:-D:szok:

U nas nie zapeszam, ale od kilku dni mały daje żyć w nocy. Co prawda budzi się ok 0.00 i potem ok 5.00-6.00 na jedzenie, ale szybko zasypia, a nie awanturuje się godzinami jak kiedyś. Możemy trochę pospać, bo ostatnio to było szaleństwo. Wstawaliśmy do niego nieraz co 10 minut, bo tak się wydzierał i co chwilę budził..
 
Ostatnia edycja:
Bosa- wybaczamy Ci nieobecność i trzymaj sie dzielnie:) buziaki dla Stelki:)

Dzieki w takim razie moge jechac prosto do urzedu:) A zdjecia to juz zrobiłam- wyszłam na nich tak ze wstyd je dawac do paszportu no ale trudno- takie maja by i juz:)
 
reklama
hej hej
młody od rana cuduje, chyba przez to, że nauczył się tego krzyku, to wszystko nim próbuje wymusić, bo widzi, że matka przerażona :eek: terror mi w domu urządza:sorry: Na szczęście wczoraj na spacerku rozdarł się tak tylko kilka razy przez 4h, a pogoda jest ok, więc o 13 wybywamy i pewnie znów połazimy do 17.

ola, mi się jedna doktorka w tej przychodni podoba i na pewno się do niej przepiszę jak mały skończy 6 miesięcy, a nie chcę na chwilę szukać innej przychodni, bo też nie wiem na co trafię, a i komunikacją miejską nie chcę się tłuc, bo to tragedia z tym moim wózkiem, także M+autko bezwzględnie potrzebne...

patris, kilogram w miesiącu to maksimum co dziecko powinno przybierać i tyle przybiera mój pulpecik+200g nadprogramowo i dlatego słucham,że jest za duży :-)

spring, górnik ma ciężką pracę, to fakt, ale już M powiedziałam, że chętnie bym poszła jakieś doły kopać, byle ktoś wziął młodego na ten dzień, a ja bym sobie przynajmniej urozmaiciła życie :laugh2: marzę o jakiejś aktywności, z której byłby pożytek, bo się strasznie nudzę :zawstydzona/y: bym nawet ogródek mogła wypielić... (czego nienawidzę! )

julia, 3mam kciuki, będzie dobrze :-)

Bosa, to ze Stelli niezła łobuziara rośnie. Ściskam i mam nadzieję, że młoda przestanie się odchudzać. Może jej mleko nie smakuje? Albo coś nie tak, z układem pokarmowym? Pewnie już wszystko zbadałaś... Ściskam i mam nadzieję, że szybko z tego wyrośnie, bo domyślam się, że ci ciężko, choć ty twarda sztuka jesteś. Brakuje nam tu Was :* Ucałuj Stellkę

Scarlet, fajnie, że mały daje Wam pospać, oby tak dalej! :tak:
 
Do góry