spring
Szczęścia dwa :)
- Dołączył(a)
- 9 Sierpień 2010
- Postów
- 1 632
My już po spacerku. Na szczęście deszcz nas nie dopadł. Ania zdrzemnęła się w wózku,a Jaś "roznosił' całe osiedle
Na obiad w końcu ugotowałam krupnik. Żeberka pieką się w piekarniku. Mam nadzieję,że będą dobre
Pabella rozbawiłaś mnie tym tekstem
Muszę to przećwiczyć z Anią
A z palcem-uważaj, ja kilka lat temu tak niefortunnie zaryłam stopą,że miałam podejrzenie złamanego palca. Na szczęście był "tylko" stłuczony. Do dziś go czasami czuję
Masala, Patik najlepszego dla Amelki i Zosi z okazji 5 miesiączka
Na obiad w końcu ugotowałam krupnik. Żeberka pieką się w piekarniku. Mam nadzieję,że będą dobre
Pabella rozbawiłaś mnie tym tekstem
Muszę to przećwiczyć z Anią
A z palcem-uważaj, ja kilka lat temu tak niefortunnie zaryłam stopą,że miałam podejrzenie złamanego palca. Na szczęście był "tylko" stłuczony. Do dziś go czasami czuję
Masala, Patik najlepszego dla Amelki i Zosi z okazji 5 miesiączka

Ostatnia edycja:


