witajcie mamuśki
u nas radosny weekend imieninki Natalki



radość hałas śmiech i mama w domu czyli pełnia szczęścia:-):-):-)
ja czuję się dobrze (odpukać)

od czwartku bez skurczy brzuchol się napina najwyżej 2-3 razy dziennie także jest super


co do mieszkania to trzeba bardzo uważać bo ludzie tak konstruują umowę że czasami po fakcie okazuje się że zostajesz na lodzie i jeszcze musisz płacić, a ludzie na przyszłe mamuśki patrzą kiepsko:-( bo z dzieckiem nie mogą cię wyrzucić z mieszkania
co do jedzonka jak zawsze się nie wypowiadam

moja dieta mnie rozwala wczoraj stół pełny ciacha lody pączki cukierki i mnóstwo smakołyków a ja nic

ale to dla małego
co do ciuchów ja mam różne spodnie ciążowe jeszcze po Natalce ale jakoś się średnio już w nie mieszczę



ale mam sukienki i jeansy sztruksy i jedne materiałowe spodnie w które wchodzę


co do zdrówka my się trzymamy a naszym chorym marcóweczką dużo dużo zdrówka i cierpliwości w leżeniu


my do gina idziemy znowu w środę zobaczymy czy tylko będzie badał czy tez będzie chciał nas podglądnąć;-)
dzisiaj dzwoniłam do szpitala bo zauważyłam że na moim wypisie nie ma nic o skróconej szyjce ani nic o cukrzycy



mają sprawdzić i dać znać że może jakieś przeoczenie sratytaty...
a co do pielęgniarek i położnych chyba wam nie pisałm że w zeszłą niedzielę jak leżałm na patologi miałam takie bóle że nie byłam w stanie zjeść obiadu i koło 15.30 przyszłą położna z lekami i termometrami i taki teks
" a pani co nie zjadła ja na to że miałam takie bóle że nie byłam w stanie ona: ale to z pani t wyrodna matka to nie było dla pani tylko dla dziecka"
ja jestem raczej spokojna pacjentką bo wiem że one mają pomóc mojemu dziecku nie chodzi o mnie ale już w swoim życiu troche przeszłąm to moja 5 ciąża i nikt takiego tekstu nie puścił...
na odchodne życzyłąm jej dużo cierpliwości i więcej pokory w pracy


ale się rozpisałam ok
lece mierzyć cukier