reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Aguś-ja z jednej strony rozumie,że musiały wypisać papiery.We wszystkich czasopismach uprzedzają,że najpierw trzeba po to się zgłosić.Błąd popełniły pielęgniarki bo powinny zerknąć jak daleko jest poród...a pewnie myślały,że babeczka panikuje.Tylko weźmy pod uwage,że kobieta też zgłosiła się w ostatniej chwili.Przecież wszystkie etapy porodu nie trwają 15 minut.
Tylko maleństwa szkoda!!!:wściekła/y:
Były przypadki, że kobieta urodziła w domu, albo w karetce, bo ją tak nagle dopadło. I co wtedy, lekarz z pogotowia przeprowadza wywiad zamiast odbierać poród? Dla mnie to paranoja jakaś i taka sytuacja nigdy nie powinna mieć miejsca :no:

Jak ja pojechałam do porodu, to najpierw mnie zbadali, a potem dopiero wypełniali papiery!
 
reklama
Wiecie co, ja juz sie pare razy spotkałam z takimi pielegniareczkami, niektóre chca byc madrzejsze i wazniejsze od lekarzy..mam nadzieje ze zadna z nas nie trafi na takie zołzy!!!
 
witajcie mamuśki

u nas radosny weekend imieninki Natalki:-D:-D:-D radość hałas śmiech i mama w domu czyli pełnia szczęścia:-):-):-)
ja czuję się dobrze (odpukać):tak: od czwartku bez skurczy brzuchol się napina najwyżej 2-3 razy dziennie także jest super:-D:-D:-D

co do mieszkania to trzeba bardzo uważać bo ludzie tak konstruują umowę że czasami po fakcie okazuje się że zostajesz na lodzie i jeszcze musisz płacić, a ludzie na przyszłe mamuśki patrzą kiepsko:-( bo z dzieckiem nie mogą cię wyrzucić z mieszkania

co do jedzonka
jak zawsze się nie wypowiadam:wściekła/y: moja dieta mnie rozwala wczoraj stół pełny ciacha lody pączki cukierki i mnóstwo smakołyków a ja nic :wściekła/y: ale to dla małego :-D

co do ciuchów
ja mam różne spodnie ciążowe jeszcze po Natalce ale jakoś się średnio już w nie mieszczę :tak::tak::tak: ale mam sukienki i jeansy sztruksy i jedne materiałowe spodnie w które wchodzę:tak::tak::tak:

co do zdrówka
my się trzymamy a naszym chorym marcóweczką dużo dużo zdrówka i cierpliwości w leżeniu:-D:-D:-D

my do gina idziemy znowu w środę zobaczymy czy tylko będzie badał czy tez będzie chciał nas podglądnąć;-)

dzisiaj dzwoniłam do szpitala bo zauważyłam że na moim wypisie nie ma nic o skróconej szyjce ani nic o cukrzycy:no::no::no: mają sprawdzić i dać znać że może jakieś przeoczenie sratytaty...

a co do pielęgniarek i położnych chyba wam nie pisałm że w zeszłą niedzielę jak leżałm na patologi miałam takie bóle że nie byłam w stanie zjeść obiadu i koło 15.30 przyszłą położna z lekami i termometrami i taki teks" a pani co nie zjadła ja na to że miałam takie bóle że nie byłam w stanie ona: ale to z pani t wyrodna matka to nie było dla pani tylko dla dziecka"

ja jestem raczej spokojna pacjentką bo wiem że one mają pomóc mojemu dziecku nie chodzi o mnie ale już w swoim życiu troche przeszłąm to moja 5 ciąża i nikt takiego tekstu nie puścił...

na odchodne życzyłąm jej dużo cierpliwości i więcej pokory w pracy:tak::tak::tak:

ale się rozpisałam ok

lece mierzyć cukier
 
co do mieszkania to trzeba bardzo uważać bo ludzie tak konstruują umowę że czasami po fakcie okazuje się że zostajesz na lodzie i jeszcze musisz płacić, a ludzie na przyszłe mamuśki patrzą kiepsko:-( bo z dzieckiem nie mogą cię wyrzucić z mieszkania

jak to nie moga mnie wyrzucic z mieszkania?
ale chyba umowe rozwiazac moga prawda?
 
O Rybka to moja Natalka w brzuszku tez ma imieninki :tak::tak::tak:
Ciesze sie ze czujecie sie dobrze, oby tak dalej !!!!
A co do tekstu pani pielegnirki...to nie skomentuje...jestem nerwus i ode mnie co innego by usłyszała...;-)
 
kurcze co do pielegniarki.. to ja nie wiem jak bym sie zachowala.
Mimo, ze jestem nerwowa i mam ciety jezor, to jednak strach o dziecko moglby mnie hamowac. W koncu tak naprawde jestem na ich lasce, jezeli cos zlego dzieje sie z ciaza...
 
jak to nie moga mnie wyrzucic z mieszkania?
ale chyba umowe rozwiazac moga prawda?
byś musiałą dokładnie sprawdzić najlepiej w jakims biurze nieruchomości ale moi znajomi nie mogli sie swoich lokatorów pozbyć:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: (sorki za wyrażenie) bo najpier mieli jedno dziecko potem drugie i tak się kupe czasu ciągnęło aż sami się wyrprowadzili


NATALKI jest 1 grudnia na jutro prezencik szykuj dla córci AGUS27
 
kurcze co do pielegniarki.. to ja nie wiem jak bym sie zachowala.
Mimo, ze jestem nerwowa i mam ciety jezor, to jednak strach o dziecko moglby mnie hamowac. W koncu tak naprawde jestem na ich lasce, jezeli cos zlego dzieje sie z ciaza...

i o to chodzi mają przewagę chociażby psychiczną bo ty to robisz dla dziecka ale cóż damy radę:tak: ważne żeby dzidziole były zdrowe
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry