neska11
Igi 04' Błażej 10'
Ehh z mieszkaniami to nie taka prosta sprawa.
My mieliśmy szczęście. Już drugie mieszkanie które oglądaliśmy spodobało nam sie bardzo a na dodatek babka spuściła dużo z ceny, bo zależało jej na szybkiej sprzedaży.
Co prawda do remontu było wszyściutko, ale daliśmy radę.
Mieszkamy tu 7 lat, ale mnie się marzy już własny domek z podwórkiem gdzie dzieciaki mogły by biegać od rana do wieczora:-)
My mieliśmy szczęście. Już drugie mieszkanie które oglądaliśmy spodobało nam sie bardzo a na dodatek babka spuściła dużo z ceny, bo zależało jej na szybkiej sprzedaży.
Co prawda do remontu było wszyściutko, ale daliśmy radę.
Mieszkamy tu 7 lat, ale mnie się marzy już własny domek z podwórkiem gdzie dzieciaki mogły by biegać od rana do wieczora:-)
Powiem szczerze,że da się tak wytrzymać.Tym bardziej,że opłaty miałabyś prawie żadne.Nawet na rok początkowo warto zakotwiczyć.Chyba,że nawet kawałka wanny nie ma..to kłopotliwe po porodzie by było.

ale pomimo mojego nie wyspana to jetem jakoś w dobrym humorze, M przyszedł z pracy i powiedział że kolega jego sprzeda nam prawie nowe(za jakieś grosze)rzeczy dla dziecko-leżaczek, chusty do noszenia, przewijak na łóżko, i ma też sporo ubranek dziewczęcych, wiec mam nadzieje że Gabrysia zostanie Gabrysią, ale coś czuję że tak;-)