reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
Ja to teraz mam problemy ze staniem:szok: Normalnie nie moge dlugo stac, strasznie mnie nogi bolą:-( Ostatnio na zajeciach w szkole rodzenia myslalam,ze padne jak cwiczylysmy oddechy na stojaco..
 
Ojejku - 1 dzień nie zajrzałam i prawie godzinka nadrabiania zaległości ;)

A ja wczoraj z M po lekarzach się włóczyłam ;(, założyli nam nową przychodnię i musieliśmy przepisać M bo on był jeszcze zapisany u siebie 100 km od nas ;), dziewczyny , kobitka 4 linijki uzupełniania w jakimś programie pisała ok 30 min, i ciąglę o jejku a gdzie to a, a gdzie to k, itp " na klawiaturze" - szok . Wyobraźcie sobie że połowę za nią zrobiłam bo juz mnie coś trafiało . No a wizyta u lekarza trwała 3 min ;).

Co do ubranek to sama jeszcze nic nie kupiłam maluszkowi , ale nie jako ,że jestem przesądna tylko chce na spokojnie, a na razie praca itp , i wszystko było by w biegu.
Ale juz chcę na L4 - odliczam dni ;) Wizyta 15. XII - więc myślę , że to będzie ostatni dzień mojej pracy ;).
Dziś szef mnie pytał czy pójdę na wychowawczy - ale mam spoko szefa więc mogłam spokojnie odpowiedzieć, i nie denerwować się . A pójśc nie mogę bo staż do awansu by przepadł :-(, i 2,5 roku w plecy .

Temat teściowych : Mam spoko - ale na odległość. tzn z teściem mogłabym i w jednym pokoju mieszkać , ale teściowa zbyt opiekuńcza, chce dla nas jak najlepiej , ale musi zrozumieć , że my też jesteśmy dorosłymi ludźmi:tak:, najlepiej wg. niej to leżeć i nie pracować, a ona kobicina po 60 będzie koło nas skakać, niby fajnie ale tak siędługo nie da .
Dziś zauważyłam że mieszkanie z rodzicami strasznie rozpieszcza- odkad wiedzą że będą dziadkami, nawet talerze za mnie myją, a obiadki prawie mam na stół podane ;). Ale co siędziwić - moj synio będzie pierwszym wnukiem i u jednych i u drugich dziadków. Wnuczek też nie mają :-D, a do tego moi dziadkowie- cała czwórka ,żyje więc będzie miał jeszcze - pradziadków z mojej strony :-)

a wiecie co oznacza "szybkość rozkładu krwinek czerwonych " - bo mam za wysoki :-(

A moj M- przytył mi zaraz po śłubie- ale się opamiętał i zaczął ćwiczyć, schudł to co przytył i jeszcze bardziej, i teraz mam zgrabniutkiego męża :tak:, gorzej ze mną :-D, ale mnie nie rusza jak mi mówi że jestem spaślaczek itp:-D , aby stwierdził , że nie lubi za dużego biustu i kiedyś miałam w sam raz a teraz ciut za duży , ale co tam , ma mnie kochać nie za wygląd niech tylko spróbuje inaczej :rofl2:, a wyglądem to ja się zajmuje dla siebie i swojego samopoczucia a nie dla kogoś :rofl2:

A tak wogóle to jak mam liczyć ile przytyłam? Bo zanim zaszłam w ciąze wazyłam 60 kg, potam schudłam 5 kg w 1 i 2 miesiącu - a teraz ważę 62,5 kg. Niewiem czy tylko 2,5 kg czy 7,5 kg. Raczej to drugie ale...

Ale walnełam wypracowanie :sorry: Sorry ;) Lece dalej was czytać bo jeszcze mi 20 stron zostało :szok:
 
hehe widze, ze moje dolegliwosci sa podzielane przez niektore z Was.
Ja rowniez mam problemy z dusznosciami, a raczej jest to takie uczucie jakby mi cos siedzialo na przeponie i nie moglabym tak pelna piersia oddychac.
 
Dziewczynki ja zmykam chyba już dziś,
idę się położyć, bo jakoś dzisiaj w ogóle nie leżałam i co kręgosłyp zaczyna mnie nawalać...
Miłej i spokojnej nocki
Jutro jadę z koleżankami do ikei, więc pewnie będę popołudniu, o rany ile będę miałą czytania, juz się boję;-)
BUZIOLE
 
Bylam z Wami przez calutki dzień. Ale głównie czytałam. Nie miałam veny do pisania. Wody nie ma dalej u mnie więc niczego w mieszkaniu nie posprzatałam. chciałam w szafkach już cos zacząć. A miała być o 15 już w kranach i d...:eek: wiec dzień głównie przespałam. M w pracy.
Moja babunia właśnie ma operowanego krwiaka mózgu. Szybko ja zdiagnozowali. Jak tylko M wróci z pracy to jedziemy po rodziców do szpitala. Maja skończyć około 19:30 więc w sam raz. Serducho mi pęka...mama mówiła żebym nie wchodziła na sale bo ona będzie zaintubowana i jest ogolona biduleczka. Smuutnoo mi no :-(:-(:-(:-(
Ide teraz zrobić kanapki dla rodziców bo od rana niczego nie jedli. Herbatke im wezme w termosie.
Przez weekend nie bede do Was zaglądać bo troche będzie jeźdzenia itd bo ona w Sosnowcu leży.
Przepraszam że tak tutaj wylewam czasem te moje smutki...ale musiałam:-(
Franuś na szczęście rusza się calutki czas. Brzuszek mnie nie boli. Jem activie os 3 dni reglarnie i nie mam już zadnego problemu z wyprożnianiem. Uff ulga niesamowita!
Kochane uważajcie na siebie!!Buziaki w brzuszki;-) papa
 
patinka_1985 głowa do góry, na pewno będzie dobrze :tak:

----
Byłam dziś u tego mojego gina. O dziwo miał zajeb**** humor, więc sie nie stresowałam. Zwolnienie dał mi bez problemu, skierowanie na USG i....zlecił powtórkę z GLUKOZY tylko tym razem 75g po 1 i 2godz. :wściekła/y: No przecież nie przeżyję tego znowu :/ echhh....
Z ostatnich badań wyszły mi bakterie w moczu ale nie dał mi żadnych leków na to, chyba za mało ich było.

CO do tego badania na glukozę to chyba dopiero za miesiąc zrobie bo jego nie ma od 17stego grudnia, no a do 17stego terminy już pozajmowane. Tak więc czekają mnie Święta bez słodyczy aby maluszkowi nie zaszkodzić :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry