reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

mag - bedziesz umiala sie zajac maluskziem -zobaczysz :tak::tak::tak: jasne ze poczatki nie beda latwe - pameitam, ze ja bylam wsciekla na siebie i na mojego meza bo wydawalo mi sie ze jemu idzie opieka lepiej niz mi... :eek: Ale kazdy potem sie jakos wdraza :tak:

A ja zjadlam bigos, zagryzlam pastylkami mietowymi i cos jeszcze bym zjadla :-D


ale jak czytam niektóre gazety, to uświadamiam sobie, o ilu rzeczach trzeba pamiętać i jak dużo jeszcze nie wiem:-D
wiem, ze instynktownie pewne rzeczy będę wiedziała, ale nie wszystko:sorry:


mysz - niezła kombinacja smakowa:-D:-D:-D
 
reklama
ale jak czytam niektóre gazety, to uświadamiam sobie, o ilu rzeczach trzeba pamiętać i jak dużo jeszcze nie wiem:-D
wiem, ze instynktownie pewne rzeczy będę wiedziała, ale nie wszystko:sorry:


dokladnie tak jest, wszystko przychodzi samo instynktownie, szczegolnie kobiecie. ja nigdy wczesniej nawet nie mialam noworodka na rekach, a jak sie urodzil moj syn, chcialam wszystko przy nim robic sama. nie ma chyba piekniejszej rzeczy na swiecie...
ja w dziewiatym miesiacu tylko czekalam na date porodu:-)mialam dosc nieprzespanych nocy i tego ciezaru:-)a pozniej tylko pustka w brzuchu:-(ale to chyba normalne. bardzo lubie ogladac porody na youtube:tak:
 
Ja tez dziubki zmykam bawic sie z malym...bo dostal goraczki....a tu na zadupiu ani lekarza, tzn jest ale przyjmuje w poniedzialki i srody pediatra a juz o tej godzienie jej nie ma a wczesniej gorączki nie miał.... ani nawet do miasta nie ma jak jechac bo nie ma K kurrrrr:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
wsumie takiej wysokiej nie ma bo jak mu mierzylam to mial 37.7 a dałam mu czopa to jak mu mierzylam chwile temu to 37.4 pewnie nocka zawalona bedzie jak nic... koszmar jakis :-(:-(:-(biedne malenstwo kochane :(
Zdrówka dla Sebusia. Biedulek.. teraz to taka głupia pora roku, że ciągle te choróbska.. eh.. ja już chcę wiosnę i lato:-)

w ogóle zaczęłam się bać porodu, wyobrażam sobie różne straszne rzeczy:szok:
a jeszcze bardziej boję się, że nie będę się umiała zająć maluszkiem - chyba kupię sobie jakąś książkę o pielęgnacji niemowlaka:sorry:
Ja porodu to chyba się nie boję.. gorzej z nacięciem krocza, rodzeniem łożyska.. jakoś to mnie przeraża..:eek:

A ja się teraz mniej boję porodu niż przed ciążą:-). Dużo czytałam na ten temat, wybrałam już szpital i szkołę rodzenia i narazie jestem o dziwo spokojna, zobaczymy w marcu:-p
Ja też szpital i szkołę rodzenia wybrałam, nawet już uczęszczam.. Bólu porodowego jakoś sie nie boję tylko tego nacinania krocza... eh..


A tu zobaczcie co znalazłam:)
Muzyka dla maluszków:)
Już sobie właśnie ściągam:tak::-)
Klasyka bobasa MEGAUPLOAD - The leading online storage and file delivery service

Muzyka bobasa vol.1 MEGAUPLOAD - The leading online storage and file delivery service

Muzyka bobasa vol.2
MEGAUPLOAD - The leading online storage and file delivery service

Muzyka bobasa vol.3
MEGAUPLOAD - The leading online storage and file delivery service

Usypianki bobasa MEGAUPLOAD - The leading online storage and file delivery service

Kołysanki Mini - Mini MEGAUPLOAD - The leading online storage and file delivery service
 
To jest ta szczepionka w 6 roku życia?
Mojego też czeka, ale na razie pokasłuje, więc nie mogę iść.
Na razie jeszcze nie wie, ale boje się co będzie jak się dowie:no::no:

No my juz po, bylo ok, nawet nie drgnął:) w sumie były dwa kłuci:eek: w prawe i lew ramie..ale pielegniarka byla bardzo fajna zajęła go czym innym, rozmową i dał radę..:) teraz sie chwali ze nic nie czuł i ze w ogole to nic takiego :-) najlepsze jest to ze nastepna dopiero za 4 lata..a tam w przychodni na szczepionkach mamusie z 4 miesiecznymi bobaskami byly...boze jakie to malenstwa...juz zapomniałam ze to takie malutkie bobaski..w sumie niedlugo sobie przypomne:-D
 
Reeeety przeczytałam wkońcu wszystko:shocked2: Oczy mnie już bolą jak cholera:-p Tyle napisałyście, że nie wiem co i komu odpisać:zawstydzona/y: No ale mam nadzieję, że z netem już mi sie nic nie będzie działo i będę jak zawsze na bierząco:tak:
 
Połozyłam mojego Dziubusia spac :)
dałam czopka i zeszla mu tempereturka i mysle ze do 23 czopek bedzie działał...oby potem mu nie wzrosla ta temperatura...
no i dopiero teraz robie drugie danie....K zaraz wroci...wiec wzielam normalnie ta szyne utluklam ogromniaste kotlety i wzielam je w przyprawe na grilla i takie ziemniaczki pieczone ( umazone jak fryty na oleju) mniam
niech ten maz wraca bo chce jesc :wściekła/y:


Mój, też twierdzi, że mamy jeszcze na wszystko czas. W styczniu już nie popuszczę, musi sobie zdać sprawę z tego, że w 9 miesiącu to ja nie będę miała już siły by biegać po sklepach.

A ja się teraz mniej boję porodu niż przed ciążą:-). Dużo czytałam na ten temat, wybrałam już szpital i szkołę rodzenia i narazie jestem o dziwo spokojna, zobaczymy w marcu:-p

kochana ja to samo mowie K ze ja potem w 9 miesiacu nie bede szykowac rzeczy dla maluszka ani biegac za rzeczami...
 
Czarnuszka88 nie jesteś sama, czekałam specjalnie z obiadem na swojego, pracuje do 17, dzwonie o 17 30 kiedy będzie, powiedział, że zaraz wyjeżdza i do tej pory go nie ma!! Eh Ci faceci!! Zjadłam sama, a on niech je odgrzewane. Wrrr

Sebulek biedny, zdrówka dużo !!
 
reklama
A mój M własnie pizze do piekarnika wstawia :tak::-D Bedziemy jesc i grac w karty, haha:-) Od weekendu to jakoś codziennie partyjka musi byc:-D Może nasz Dziubas hazardzistą będzie:cool2::-D
Juz postanowiłam, jutro idę na glukozę z M:tak: Ja mam tak, że w domku piję, sama ja przygotowuje i po godzince mam byc na pobraniu krwi:tak: Także chociaz to dobre, że dwa razy nie będe musiala chodzic:-p
Ściągam sobie teraz usypianki bobasa:):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry