reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Hej:-)
Ja też mam dzisiaj labę:-) syncio wróci dopiero o 16, obiad mam, posprzątane mam:-)
Będę siedzieć przed laptopem(ewentualnie leżeć jak mi się znudzi:-D )i wyjadać zapasy z lodówki i szuflad:zawstydzona/y:

Wczoraj zrobiłam sobie mrożone truskwaki( no oczwiście już rozmrożone :cool2:) ze śmietaną i cukrem mniam:-)

A dzisiaj to chyba jakieś zakupy na all:-) Ł się ucieszy:evil:
 
reklama
I ja sie witam srodowo ;-)
Maz wyprawiony do pracy, ja jeszcze dzis posiedze w domciu, a jutro praca i szkola :baffled:
Dzis taki troche smutny dzien dla mnie, rocznica smierci mojej Mamci...
To wlansie "dzieki" lekarzom nie ma Jej teraz z nami... Echhhh...

Nocke mialam koszmarna, CO GODZINE wstawalam do toalety :no: Krecilam sie z boku na bok, spalam 5min. pozniej sie budzilam. Straszne! Jakos brzuch i zalodek mnie bolaly tez. Gardlo juz lepiej, ale w nocy troche chyrlalam. Jak naprawde swietnie mi w tej ciazy (pomimo jakis tam drobnych dolegliwosci), to czuje sie juz coraz bardziej ociezala i obolala. A tu jeszcze troszke, no i Dzidz musi podwoic swoja wage :szok::-D
Synus sie wierci bardzo czesto, wiec nie wypelniam karty ruchow plodu, moze pozniej bedzie mi potrzebna.

Sluchajcie w nocy jak leze w lozku "leje" mi sie z tamtad troche, taka bardziej woda. Nie wiem co to :confused: Duzo tej wydzieliny jak na zwykly sluz. A wkladki wykrywajace wyciek wod ciezko dostac :dry: W niedziele ide do gina, wiec zapytam. Ostatnio jak bylam na wizycie, to mowil, ze jest ok. Wody plodowe w normie. I ze to po prostu wydzielina.

Zaczynam sie coraz bardziej bac porodu. Boje sie bolu i skurczy :shocked2: No i nie wiadomo kiedy dostane znieczulenie... A jak bedzie za pozno? Jejku... jaki stres :szok:
 
Witam ja tak samo pożeram słodycze i wszyscy myśleli że bedzie dziewczynka bo to taki przesad a tu prosze chłopiec w niedziele zjadłam 0,5 kg krowek mordoklejek hahah:-D Mi tak samo wyszło że jestem niedocukrzona jak to pani doktor ujeła a wczoraj małemu puściłam Chopina i tak szalał :-):-) Aha jeszcze wczoraj siedziałam na allegro i oglądałam ubranka nowe i używane i zastanawiam sie czy nie zamówić jakiś bo te używane są wogule jak nówki co o tym myślicie warto zamówić bo nie wiem....:sorry2::sorry2:
 
Ja tez ogladam wiecznie te ubranka na all :) mysle ze warto kupic, w koncu za taka cene takiej ilosci ubranek nowych nie kupimy, poza tym szkoda kupowac wszystko nowe skoro dzidxia tak szybko rosnie.
 
Asiulaa ja mam i uzywane i nowe. Dzieci szybko rosna, obawiam sie, ze w niektorych to moj nawet nie wystapi :-D A byla okazja kupic dwie paki uzywanych i skorzystalam.
Ewcia z moim jest tak samo, nie wiem kiedy on odpoczywa, ale caly czas prawie sie wierci :szok: Ja sie ciesze, bo sie nie martwie :-)

Ze slodyczami... Hmmm ciagnie mnie moze troszke wiecej niz przed ciaza. Ale jak na razie na plusie jakies 10kg, wiec nie jest zle :-)
 
Zapomniałabym, opowiem wam horror, który przysnił mis ię w nocy.

Byał w klinice na porodówce, rodział naturalnie ale obok mnie nikogo nie było, żadnego lekarza, połóżnej. Byał samiuteńka i wołałam zeby ktosa przyszedł ale słyszałam tylko ze jeszcze za wcxzesnie i nie teraz. Ostatkiem sił urodziałm dzidziusia i wtedy ktoś przybiegł. A mluch nawet nie pisnął, nie wuydał żadnego dzwięku. Zaczęłam krzyczeć zeby go odśluzowali itd. ale było juz za późno. dziecko udusiło się w trakcie porodu.

Boże, wiecie jak płakałam?! Mąż zaczął mną tzrąść zebym się obudział a ja dalej płakałam. i nawet jak się obudziałm to jeszcze z 15 minut wyłam jak głupia. To było straszne. NAwet teraz jak sobie przypomnę ten debilny sen, płakac mi się chce. Mam nadzieje ze w realu wszytsko bedzie dobrze. UImarłab ym gdyby było inaczej.
 
Fakt że taki maluch szybko rośnie i niektóre rzeczy może raz założy.
A co do koszmarów to mi też dzisiaj dopiekły sniło mi sie że urodziłam blizniaki i wogule było super a jak wróciliśmy do domu to przybiegł taki wielki bernardyn i porwał jednego i tylko krew widziałam normalnie mam chore sny:tak::tak:
A wogule mały coś jest za spokojny od wczorajszego wieczoru troche mnie to martwi bo dawno już tak spokojnie w moim brzuszku nie było..:-(
 
reklama
Witam się z rańca!:-)
M poszedł juz do fryzjera a ja korzystam z okazji i na BB:-D
Jak wróci to zjem śniadanko i ruszamy wreszcie do PZU załatwic (wznowic) mi to ubezpieczenie bo do porodu coraz bliżej:) Kurka ja też się denerwuje już.. Lekarz powiedział, żeby już torbę pakowac:szok: A ja jeszcze koszul nocnych nie mam. Może uda mi sie kupic teraz. No i jakąś torbę muszę porządną bo te co mamy to malutkie..;-)Dobra ubieram się już bo zaraz M będzie. ALe wielka siostra patrzy! Będę widziała co skrobiecie;-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry