reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

yra na pocieszenie powiem, że ja miałam bardzo lekki poród a dzidzia ponad 4kg, nie bój się na zapas, będzie dobrze!
ramari będzie widać, ja miałam pierwsze usg w 4tc (4 dni po spodziewanej @) i było widać 3mm pęcherzyk:-)
 
reklama
Moja mala siedzi pewnie ale niestety nie przewraca sie w dalszym ciagu z brzuszka na plecki bo z pleckow na brzuszek non stop. Do raczkowania narazie sie nie zabiera. Troszke pelza wokol wlasnej osi i do tylu, do przodu tez nie bardzo jej wychodzi. Nie wiem czy sie juz martwic, ale jak czytam o wyczynach Waszych dzieciakow to zaczynam.
 
haha -fajny temat ;)
a ja się nie bałam i nie boję następnego porodu, choć w trakcie to ledwo co dawałam radę i było mi wszystko jedno, lekko nie było ale taki ból szybko się zapomina ;) ,,dziewczyny będzie dobrze ;) każdy następny poród prawdopodobnie jest lżejszy ;) nie pierwsze i nie ostatnie jesteście . Ja to się bardziej bym bała jak dam radę z dwoma maluszkami , choć prawdopodobie drugie też jest inne niż pierwsze - i to mnie trzyma przy nadziei -bo jak drugie bedzie takim kochanym łobuzem jak Alan to wysiądę psychicznie ;)

niby jestem przygotowana do pracy, jeszcze tylko musze siebie doprowadzic do ładu ;)

i wielkie dzięki za kciuki ;)
 
Ostatnia edycja:
Moja mala siedzi pewnie ale niestety nie przewraca sie w dalszym ciagu z brzuszka na plecki bo z pleckow na brzuszek non stop. Do raczkowania narazie sie nie zabiera. Troszke pelza wokol wlasnej osi i do tylu, do przodu tez nie bardzo jej wychodzi. Nie wiem czy sie juz martwic, ale jak czytam o wyczynach Waszych dzieciakow to zaczynam.
kochana nie masz podstaw do martwienia się. malutka rozwija się bardzo dobrze wg mnie:) ale ja nie lekarz, a jak cię coś martwi to podejdź do pediatry swojego i zapytaj
moja mała jeszcze urzęduje w łóżeczku, wyspała sie dziś to teraz nie może zasnąć. w sumie spała dziś 5 godzin co zdarzyło jej się pierwszy raz :)
 
Eee ja to nawet nie miałam tak bardzo na myśli tego bólu, tylko to jak mnie mnie potem urządzili, tak popękałam, że hemoglobina mi spadła do 6!! Nie mogłam 3 tygodnie wstać sama ani nic zrobić przy Paulince, to był horror, dlatego właśnie się boję, a też słyszałam, że każdy kolejny porób jest podobno lżejszy, ale też że każda kolejna pociecha waży więcej:) a no i dzięki za pomoc z sygnaturką :)
 
Ostatnia edycja:
Wiecie co dla mnie to co po porodzie bylo gorsze niz sam porod. Ten bol, dyskomfort siedzenia i poruszania sie. Wydawalo mi sie ze to nie minie:) A porod jakos dalo sie przezyc i nie bylo tak zle. Polozne obstawialy, ze urodze kolo poludnia a Ola juz o 8.35 byla na swiecie:P
 
Miałam właśnie takie same odczucia, gorsze było po niż sam poród, ee ja urodziłam też ekspresem i pewnie emu tak to potem wyglądało w godzine miałam rozwarcie 10, a mała też do maluszków nie należała bo miała 3800 g i 57 cm, a ja tylko 163 cm wzrostu więc dość spora jak na mnie:)
 
reklama
a ja piewrszy poród miałam bardzo ciężki, byłam nacięta i długo nie mogłam usiąść, długo też rodziłam. natomiast Pole urodziłam w ekspresowym tempie, bez nacinania. rodziłam w wodzie co bardzo polecam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry